KSIĘGA CZWARTA

PSALM 106(105)*

.

Niewdzięczność ludu wybranego


1 Alleluja.
Chwalcie Pana, bo dobry,
bo na wieki Jego łaskawość*.
2 Któż opowie dzieła potęgi Pana,
ogłosi wszystkie Jego pochwały?
3 Szczęśliwi, którzy strzegą przykazań,
w każdym czasie czynią to, co sprawiedliwe.
4 * Pamiętaj o nas, Panie, gdyż masz upodobanie w swym ludzie.
Przyjdź nam z pomocą,
5 abyśmy ujrzeli szczęście Twych wybranych,
radowali się radością Twojego ludu,
chlubili się razem z Twoim dziedzictwem.

6 Zgrzeszyliśmy, wraz z naszymi przodkami,
popełniliśmy nieprawość, żyliśmy występnie*.
7 * Ojcowie nasi w Egipcie
nie pojęli Twych cudów,
nie pamiętali ogromu łask Twoich,
lecz zbuntowali się przeciw Najwyższemu nad Morzem Czerwonym.
8 Ale ocalił ich przez wzgląd na swoje imię,
aby objawić swoją potęgę.
9 Zgromił Morze Czerwone i wyschło,
i poprowadził ich przez fale jakby przez pustynię.
10 I ocalił ich z ręki ciemięzcy,
i z ręki przeciwnika uwolnił.
11 Wody pokryły ich wrogów:
ani jeden z nich nie pozostał.
12 Słowom więc Jego uwierzyli
i śpiewali Jemu pochwały.
13 Szybko o dziełach Jego zapomnieli:
na Jego radę nie czekali.
14 * Pałali żądzą na pustyni,
na próbę wystawiali Boga na odludziu.
15 Uczynił zadość ich żądaniu,
lecz zesłał na nich zarazę.
16 * Zazdrościli Mojżeszowi w obozie,
Aaronowi, świętemu Pańskiemu.
17 Otwarła się ziemia i połknęła Datana,
i nakryła zgraje Abirama.
18 I ogień zapłonął przeciw ich zgrai,
i płomień spalił bezecnych.
19 * U stóp Horebu zrobili cielca
i oddawali pokłon ulanemu posągowi.
20 Zamienili swą Chwałę
na wizerunek cielca jedzącego siano.
21 Zapomnieli o Bogu, który ich ocalił,
który wielkich rzeczy dokonał w Egipcie,
22 dziwów - w krainie Chama,
zdumiewających - nad Morzem Czerwonym.
23 Postanowił ich zatem wytracić,
gdyby nie Mojżesz, Jego wybraniec:
on wstawił się do Niego,
aby gniew Jego odwrócić, by ich nie wyniszczył*.
24 * I wzgardzili wspaniałą ziemią,
nie uwierzyli Jego słowu.
25 Ale szemrali w swoich namiotach,
nie słuchali głosu Pańskiego.
26 I przysiągł im z ręką podniesioną*,
że powali ich na pustyni,
27 że ich potomstwo rozproszy wśród ludów,
że ich rozsypie po krajach.
28 Potem przystali do Baal-Peora,
spożywali z ofiar dla [bogów] umarłych*.
29 Drażnili Go swymi postępkami
i spadła na nich plaga.
30 Lecz powstał Pinchas*, odbył sąd
i zaraza ustąpiła.
31 Uznano mu to za czyn sprawiedliwy
z pokolenia na pokolenie, na zawsze.
32 * Rozdrażnili Go znowu przy wodach Meriba;
przez nich nieszczęście spotkało Mojżesza,
33 bo rozgoryczyli jego ducha
i nierozważnie powiedział swymi wargami.

34 Nie wytracili narodów,
jak im to Pan nakazał.
35 Lecz się zmieszali z poganami
i nauczyli się ich uczynków;
36 poczęli czcić ich bałwany,
które się stały dla nich pułapką.
37 * I składali w ofierze swych synów
i swoje córki złym duchom.
38 I krew niewinną przelali:
<krew synów swoich i córek,
które złożyli w ofierze posągom kananejskim>*.
I ziemia krwią się skalała,
39 a oni się splamili swoimi czynami
i swoimi występkami dopuścili się wiarołomstwa.
40 Gniew Pana zapłonął przeciw Jego ludowi,
tak iż poczuł wstręt do swego dziedzictwa.
41 I wydał ich w ręce pogan,
a zapanowali nad nimi ich przeciwnicy.
42 Ich wrogowie znęcali się nad nimi;
pod ręką ich doznawali ucisku.
43 Wielokrotnie ich uwalniał,
oni zaś sprzeciwiali się Jego planom*,
ginęli zatem przez swe nieprawości.
44 Lecz wejrzał na ich utrapienie,
gdy wysłuchiwał ich błagań.
45 I wspomniał dla ich dobra na swoje przymierze
i pożałował [ich] w swej wielkiej łaskawości.
46 I wzbudził dla nich litość
u wszystkich, co ich uprowadzili w niewolę*.
47 Ratuj nas, Panie, Boże nasz,
zgromadź spośród narodów*,
abyśmy wielbili święte imię Twoje
i dumni byli z Twej chwały.

48 Błogosławiony Pan, Bóg Izraela,
od wieków na wieki!
A cały lud niech powie: Amen!
Alleluja!*

Następny Psalm