Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej
w Rudzie Śląskiej

- do użytku wewnętrznego Kościoła -


Nr 40(828) rok XVIII 25. listopada 2018 roku.

Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata
- rok B


I czytanie: Dn 7,13-14;
Psalm: Ps 93,1. 2. 5;
II czytanie: Ap 1,5-8;
Aklamacja: Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie;
błogosławione Jego królestwo, które nadchodzi (Mk 11,10);
Ewangelia: J 18,33b-37

.

 
Ewangelia:

Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd.

góra

.

Jezus - zupełnie sam. Nikt nie stoi za Nim, by Go wesprzeć, umocnić. Nie ma przy Nim żadnych zwolenników ani żadnego "świata", na których mógłby się powołać. Piłat jest w lepszej sytuacji. Stoi przed twierdzą z dwoma wieżami, symbolem władzy politycznej, którą reprezentuje. A jednak: Ten pozornie Bezsilny jest królem, którego panowanie jest wieczne, natomiast ten pozornie Potężny jest namiestnikiem imperium, które już dawno temu przeminęło.

góra

.

góra

.

Medytacja biblijna
JESTEM W KRÓLESTWIE CHRYSTUSA

Osobiste wyznanie

Jakie pytanie byśmy zadali Jezusowi dzisiaj? O to kim On jest? A dodałbym szczegółowiej kim On jest dla mnie?

Dziś obchodzimy uroczystość Chrystusa Króla. Wyznajemy, że jest On Królem. A cóż to naprawdę oznacza? To świadomość, że należę do Jego królestwa. Stanowię jego część. Mieści się w tym wyznaniu także uznanie, że jestem poddanym tegoż Króla. Poddanie to nie ma nic wspólnego z niewolnictwem. Nikt nas nie przymusił do przychodzenia tutaj.

Wyznanie, że Jezus jest jedynym Królem sprawia, że mam udział w Jego królowaniu. Istotnie jestem synem królewskim, córką królewską. Mamy godność królewską. Otrzymaliśmy ją na chrzcie świętym. Oddzielną rzeczą jest to, co z tą godnością czynimy.

Na nasze pytania Pan Jezus zadaje nam pytanie: Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie? Bo nie chodzi o opinie o Jezusie ani o to, co inni o tym myślą. Idzie o osobistą i osobową więź. Tak więc o mówienie od siebie.

Książęta i królewny

To tytuły, które nosimy. Z królewskiego rodu - z Bożego rodu pochodzimy. Jednak nie możemy przenosić obrazów ziemskiego królowania do Bożego królestwa. To ziemskie tylko w niewielkim procencie oddaje rzeczywistość Chrystusowego królowania. Wierzący właśnie tego się uczy. Jednym z elementów tej nauki jest zadziwienie, bo ten Mistrz ciągle zaskakuje.

Jest Królem, a więc jakie jest królowanie! To jest Król wydany. Zdradzony i sprzedany. To Król oddający się za swoich poddanych. Pan Jezus mówi o sługach, którzy biliby się, aby nie został wydany. Tymczasem to On sam wydaje się za swoje sługi. Jego królowanie jest kruche, ubogie, pokorne. To Chleb łamany, by wszyscy mogli się najeść. Tutaj jest bezbronność Króla. Związany, bezsilny, skazany. Takiego Króla wyznajemy.

Piłat deklaruje: Czy ja jestem Żydem? A cóż w tę uroczystość ja deklaruje? Czy ja jestem człowiekiem/chrześcijaninem? Czy ja jestem Polakiem? Czy ja jestem kobietą/mężczyzną? Matką/ojcem? Sąsiadem? Kolegą? Przyjacielem?

Królestwo prawdy

Brak skrytości. Królowanie Boże to królestwo prawdy. Ta jest znakiem wodnym królowania. Wiąże się to z wiernością i cierpliwością. I pytanie świata: Coś uczynił? Co czynisz? Czemu jesteś dla mnie wyrzutem sumienia? Czemu nie pozwalasz mi być jak świat, jak inne narody? Czemu ganisz mnie/nas? Dlaczego ośmielasz się osądzać? To wszystko mieści się w prawdzie. Kto żyje prawdą dobrze o tym wie.

Pamiętajmy, że królestwo Jezusa nie jest z tego świata. Połączmy te dwa pytania: Czy Ty jesteś królem? i ...cóż to jest prawda? One dotykają istoty wiary. Wyznając, że jest Królem wyznaję, że jest prawdą. Jeśli Jezus jest moim jedynym Królem to staję się świadkiem prawdy, że jestem gotowy na dawanie świadectwa.

Uczestniczymy w tajemnicy wcielenia, narodzenia, męki, śmierci i zmartwychwstania Syna Bożego - to wszystko dokonuje się na Eucharystii. On przyszedł, aby dać świadectwo prawdzie. I nieustannie je daje. W nas i poprzez nas, albowiem każdy, kto jest z prawdy, słucha głosu Jezusa.

o. Robert Więcek SJ

góra

.

Rozważania do Ewangelii na
Uroczystość Jezusa Chrystusa
Króla Wszechświata
25. listopada 2018r.

TAK, JESTEM KRÓLEM

Syn Człowieczy

Oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską.

Księga proroka Daniela została napisana jeszcze przed narodzeniem Jezusa. Czasy były niespokojne, trudne, okresami dramatyczne dla Hebrajczyków. Niewola polityczna i kulturowa. Przesiedlenia i prześladowania. Tęsknota za wolnością, za własnym krajem, za swobodą wiary, za ojczystym językiem, za krajem dziadów i pradziadów. Na tle tego wszystkiego wizja proroka, której fragment czytaliśmy dzisiaj. Cóż prorok widzi? Widzi Człowieka pełnego dostojeństwa, majestatu, powagi. Człowieka, który staje przed Przedwiecznym Bogiem, by otrzymać władzę nad narodami i ludami ziemi. Warto zauważyć - niewola, a prorok widzi kogoś, kto jest lub będzie władcą wszystkich narodów.

Gdy Jezus zacznie obchodzić miasta i wsie swojej ziemi, o sobie samym będzie mówił "Syn Człowieczy". Aluzja dla słuchaczy zrozumiała. Oczyma wyobraźni widzieli scenę z proroctwa. Wyobrażali więc sobie, że Jezus stanie na czele skrzykniętych wojowników i poprowadzi do zwycięskiej walki o wolność. A może nawet więcej niż o wolność - bo zapanuje nad tymi, którzy dotąd gnębili i wykorzystywali naród wybrany.

Mieli swoje określenie na takiego wodza posłanego przez Boga - Mesjasz, po grecku Chrystus. Ale słowo król też tu pasowało. I chcieli Jezusa obwołać królem, co było tyle naiwne, co i niebezpieczne. Nie tylko namiestnik cesarza uciszyłby sprawę, ale nawet Herod i tetrarchowie nie mogliby na to pozwolić. Brzmią nam jeszcze w uszach słowa proroka: Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską.

A my dzisiaj, my chrześcijanie, obchodzimy uroczystość Chrystusa Króla.

Wolności i praw!

Jakoś nie pasujemy do świata. Czy nie mam racji, gdy tak mówię? Przecież uznać kogoś królem, to znaczy podporządkować się jemu. Myślę o podporządkowaniu się systemowi wartości, zasad moralnych, reguł społecznych. A to narzuca ograniczenia. Dzisiejszy świat uwierzył w nieskrępowaną wolność. Logika mówi, że wolność jednego człowieka ma swoje granice tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego. Z tego wynika zasada, iż nikt nie jest wolny bezwzględnie. Jest jeszcze logika wiary. Ta zaś dodaje regułę kolejną: Nie tylko wobec ludzi nasza wolność jest ograniczona, ale i wobec Boga - bo to Bóg stworzył świat, wraz ze wszystkimi prawidłami życia. 

A co wyznaje dzisiejszy świat? W starożytnym Rzymie lud wołał "Panem et circenses - chleba i igrzysk!" Starożytny Rzym w końcu upadł. Dziś słychać podobny okrzyk "Wolności i praw!" Wszystko mi wolno i do wszystkiego mam prawo. Choć kodeksy cywilne i karne wielu państw bronią zupełnej samowoli, to jednak coraz więcej ludzi po samowolę sięga.

Prawa człowieka - tak łatwo się tym określeniem obraca - urastają do rozmiarów absurdu. Tak jest chociażby z okrzyczaną dziś ideologią lesbijek, gejów i innych jeszcze odmian tego nurtu. Wolność w tej dziedzinie? Przecież jak na to nie popatrzyć, jest to niszczenie modelu rodziny. Jest to zatem uderzenie w biologiczne istnienie każdego społeczeństwa. Czy można tolerować przewrotnie rozumiane prawa człowieka niszcząc społeczeństwo - także w przyszłych pokoleniach. Pytam: Prawo do wolności seksualnej? Świat zwariował. Z jednej strony sądy skazują za tak zwane molestowanie seksualne, a z drugiej strony prawo dopuszcza seksualną rozwiązłość.

Albo prawo do własności prywatnej. Owszem, to jedno z podstawowych praw człowieka. Ale jeśli jeden człowiek, odpowiedzialny za jakiś wycinek istnienia państwa proponuje drugiemu 40 milionów łapówki? Czy o takie prawo własności chodzi? A jeszcze inni odkrywają, jak można okradać miliony ludzi na setki miliardów złotych? Czy te ukradzione miliardy stały się ich własnością? A odebrać ich już nie ma jak.

Albo tak zwane "prawo do aborcji". W istocie chodzi o prawo do zabijania. Ale nawet w logice praw osoby ludzkiej tkwi w nim wewnętrzna sprzeczność. Bo stawia ono prawo do wygody przeciw prawu do życia. Absurd przypominający absurdy nazistowskie. Nie mówiąc o tym, że prawo to prowadzi do zbiorowego samobójstwa narodów. Najpierw moralnego, następnie demograficznego, także ekonomicznego.

Stanowczo niewygodny w takim świecie Król z Ewangelią w ręku. Nie dziwię się, że przez wielu ludzi, także w naszej ojczyźnie, każda rzecz i sprawa, które przypominają Chrystusa i jego królestwo są znienawidzone.

Królestwo prawdy

Jak w tym świecie powinien zachować się chrześcijanin? Dla mnie i dla Ciebie poza wszelką wątpliwością są słowa "Chrystus Królem, Chrystus Panem, Chrystus, Chrystus Władcą nam!" Bo przecież imię "chrześcijanin" od imienia Chrystusa. My nie pytamy: Czy Ty jesteś Królem żydowskim? - jak pytał Piłat. W odpowiedzi usłyszał: Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. W tym zdaniu istotne jest zwrócenie uwagi na prawdę. Nie pierwszy raz Jezus o prawdzie wtedy powiedział. Jakiś rok wcześniej mówił: "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli" Jezusowe królestwo to królestwo prawdy. Bez prawdy nie ma ani sprawiedliwości, ani miłości, ani codziennej ludzkiej nadziei.

Przed chwilą wskazałem na kilka bolesnych problemów naszego świata - wolność seksualną, aborcję a trzeba by dodać eutanazję, mega złodziejstwo, nienawiść do krzyża. Pozostańmy tylko przy tych, choć podobnych problemów jest więcej. Cóż widzimy? Otóż to, że każda z tych spraw bierze początek w rozmijaniu się z prawdą. Orędownicy tych dróg absurdalnej wolności posługują się kłamstwem. Źle, gdy jest to kłamstwo zamierzone. Jeszcze gorzej, gdy już sami w nie uwierzą. Zamykają się wtedy na wszelką argumentację. Proszę popatrzyć na niektórych ludzi w czasie ich telewizyjnych debat - oni już nie potrafią słuchać, tylko podniesionym głosem usiłują zdominować innych.

Chrześcijanie powinni trwać przy prawdzie, prawdy bronić, prawdę poznawać, prawdą się posługiwać. I to w każdej przestrzeni życia - czy to w rodzinie, wśród najbliższych i przyjaciół, czy to w pracy, czy w sprawach publicznych. Pomyślmy - jak radykalnie zmieniłoby się wiele spraw, o ile byśmy byli bliżej rozwikłania wielu problemów politycznych, społecznych i ekonomicznych naszego kraju, ale także problemów osobistych i rodzinnych, gdyby prawda była bardziej szanowana.

A ponoć w naszym kraju chrześcijanie stanowią większość. Dlaczego więc tak daleko nam do Jezusowego

ks. Tomasz Horak

Źródło: http://www.tohorak.opole.opoka.org.pl/liturg.html

góra

Polecamy nasze parafialne strony internetowe:

Parafialna strona internetowa

C.D. Nr 828

"PARAFIANIN" Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej w Rudzie Śląskiej
Redaguje: Mirosław Riedel. W numerze wykorzystano rozważania i grafikę pochodzącą z miesięcznika "image" pod redakcją referatu Misyjnego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie.

.