Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej
w Rudzie Śląskiej

- do użytku wewnętrznego Kościoła -


Nr 15(848) rok XIX 14 kwietnia 2019 roku.

Niedziela Palmowa - rok C


Procesja z palmami: Łk 19,28-40;
I czytanie: Iz 50,4-7;
Psalm: Ps 22,8-9. 17-20. 23-24
II czytanie: Flp 2,6-11;
Aklamacja: Dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci,
a była to śmierć na krzyżu. Dlatego Bóg wywyższył Go nad
wszystko i dal Mu imię, które jest ponad wszelkie imię (Flp 2,8-9);
Ewangelia: Łk 22,14-23,56

.

 
Ewangelia:

Gdy jechał, uczniowie słali swe płaszcze na drodze. Zbliżał się już do zboczy Góry Oliwnej, kiedy całe mnóstwo uczniów poczęło wielbić radośnie Boga za wszystkie cuda, które widzieli.

góra

.

Dzisiaj na górze - jutro na dole

Wynoszenie ludzi na cokoły i zrzucanie ich z nich było znane zawsze. W społeczności medialnej nowość polega na tym, że ludzi wynosi się na cokoły, aby móc ich wkrótce z nich zrzucić.

góra

.

Medytacja biblijna
WPATRZENI W KROPLĘ MIŁOSIERDZIA

Lud stał i patrzył...

Stoimy i patrzymy... jako kto? Sąsiedzi? Parafianie? Chrześcijanie? Tak z boku, z daleka czy też tuż pod krzyżem? To pytanie o moje miejsce w czasie tego Wydarzenia, o moje miejsce u stóp krzyża.

Czy to Wydarzenie, czy osoba Jezusa Chrystusa ma jakieś miejsce w mojej codzienności? Co wyraża moja obecność dziś, tutaj, w tę Niedzielę Palmową, która mówi o palmie zwycięstwa, a tę jak wiadomo wręcza się na koniec?

Zaczynają się Wielkie Dni. Czy i jak je zaplanowałem? W jakim biegu chcę uczestniczyć? W pośpiechu czy też w pokornym trwaniu? Tutaj trzeba dzień za dniem, godzina po godzinie patrzeć i sycić się i trawić...

Zdroje miłosierdzia

W te Wielkie Dni mamy możliwość wpatrywania się w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który objawia nam miłosierne oblicze Ojca. Otóż, z tej Męki i Śmierci płyną zdroje miłosierdzia na nas i na świat cały. Jeśli nie wejdę do rzeki to nie zakosztuję prądu wody obmywającej i sycącej.

Warto zauważać i kontemplować te krople miłosierdzia. Niech nas nasycą... na to trzeba mieć czas! Nie, nie znajdować, bo czas jest, tylko trzeba go zarezerwować.

Wziął chleb...! kielich po wieczerzy: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana.

Ja jestem pośród was jak ten, kto służy.

Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie.

Judaszu, pocałunkiem wydajesz Syna Człowieczego?

Człowieku, nie wiem, co mówisz. I w tej chwili, gdy on jeszcze mówił, kogut zapiał. A Pan obrócił się i spojrzał na Piotra. Wspomniał Piotr na słowo Pana... wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał.

W tym dniu Herod i Piłat stali się przyjaciółmi. Przedtem bowiem żyli z sobą w nieprzyjaźni.

Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.

Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa... Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.

Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego.

Setnik oddał chwałę Bogu i mówił: Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy.

Posiedź pod krzyżem... nie jako cierpiętnik... spójrz w oczy Bogu...

o. Robert Więcek SJ

góra

.

Rozważania do Ewangelii na
Niedzielę Palmową
14. kwietnia 2019r.

PÓJDŹMY Z POKŁONEM!

Uniżenie się Jezusa

Niektórzy faryzeusze spośród tłumu rzekli do Jezusa: "Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom". Odrzekł: "Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą". Czego Jezus miał zabronić? "Królewskiego" powitania na stoku Góry Oliwnej. Nie dziwi reakcja faryzeuszy. Bo kim był - zewnętrznie biorąc - Jezus? Najemnym galilejskim robotnikiem. Niewykształconym biedakiem. Czynił cuda? Oni i tak w to nie wierzyli. Na dodatek przed kilku dniami pozwolił sobie na tak ostre słowa pod ich adresem! Dlatego to "królewskie" powitanie rozdrażniło ich. Nie wierzyli w to, co ludzie powtarzali, ale jakby przeczuwali, że za wszystkim kryje się jakaś inna sprawa. Tłumy witające Jezusa też to przeczuwały.

Cztery dni później Jezus został cichaczem pojmany. Zaczęło się zstępowanie Bożego Syna w najmroczniejsze zakamarki ludzkiego świata - w otchłań cierpienia. Jezus stał się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Tak, w oszczędnych słowach, napisał apostoł. Wyznawcy Jezusa próbowali mówić o tym na różne sposoby. W ten sposób powstały średniowieczne misteria, renesansowe obrazy i rzeźby, wciąż odwiedzane kalwarie, nadal wykonywane oratoria, współczesne nam filmy... Każde z tych wyobrażeń, wypowiedziane językiem swojej epoki, jest przejmujące. Ale przecież żadne z nich nie może sięgnąć głębi tajemnicy. Nie osiągnął tego ani Grünewald, ani Wit Stwosz, ani Gibson. Bo jak pojąć Boga? A Boga uniżonego?

Jak pójść za takim Królem?

Dobrze, zgódźmy się na to, że Jezus jest królem. Ale jakżeż pójść za takim królem? Całe nasze wnętrze buntuje się przeciw cierpieniu. Ten bunt i sprzeciw są ponadczasowe. Jeśli nie można inaczej, to choć nie widzieć cierpienia. Cudzego, bo każdy jest świadom, że przed swoim cierpieniem nie ujdzie. I jesteśmy wewnętrznie rozdarci. Przed cierpieniem nie ucieknę - to wiem. Jezus zwyciężył zmartwychwstając - w to wierzę. Zatem warto pójść za Nim, za Jezusem. Logiczny rachunek podpowiada: warto. Dlatego spojrzenie na krzyż z jednej strony budzi współczucie i wdzięczność wobec Ukrzyżowanego. Z drugiej zaś strony sam widok nieludzkiej tortury każe nam od krzyża się odwrócić. Dlatego od wieków krzyż był, jest, i tak już zostanie, znakiem sprzeciwu. Wyzwaniu, jakim jest krzyż, trudno sprostać. Ale obojętność wobec krzyża też nie jest dobrym sposobem. Może nawet najgorszym.

Pójdźmy z pokłonem!

Wzięliśmy do ręki palmy, poszliśmy po królewsku witać przybywającego do Jerozolimy Jezusa. Nie możemy przestać wiwatować na Jego cześć, bo jeśli zamilkniemy, kamienie wołać będą. To już lepiej niech ludzie wołają. Co zrobimy za kilka dni, gdy w Wielki Piątek znajdziemy się z tłumem na dziedzińcu rzymskiej twierdzy? Ktoś znowu krzyknie do Piłata: "Ukrzyżuj go!" Milczeć wtedy? Krzykiem sprzeciwu odpowiedzieć na krzyk potępienia? Zacząć z tłumem powtarzać, coraz głośniej, "ukrzyżuj go!" A może udawać, że nic się nie dzieje? Tamta historia wydarzyła się dawno, moje myśli i odczucia niczego w niej nie zmienią. Zostaje jakiś rodzaj odległego współczucia i tyle...

Dobrze wiemy, że to nie jakaś odległa historia. Każde pokolenie o tym wiedziało i na swój sposób usiłowało pokonać barierę czasu i przestrzeni dzielącą od tamtej godziny. Dlatego misteria, dlatego pełne ekspresji krzyże, dlatego kalwarie, dlatego oratoria, dlatego filmy. Dlatego, że nie sposób obok krzyża przejść obojętnie. Jest w nim przeogromna siła. Dlatego w Wielki Piątek padnę na twarz przed Krzyżem i zaśpiewam: "Pójdźmy z pokłonem!" Tajemnicy się pokłonię. Jezusowi się pokłonię. Bogu, który cierpienie wypełnił swoją obecnością, się pokłonię. I uciszy się moje skołatane serce. Twoje też.

ks. Tomasz Horak

Źródło: http://www.tohorak.opole.opoka.org.pl/liturg.html

góra

.

Triduum Chrystusa krzyżowanego
GRZEBANEGO ZMARTWYCHWSTAŁEGO

Podobnie jak tydzień bierze swój początek i osiąga szczyt w obchodzeniu dnia Pańskiego, który ma zawsze charakter paschalny, tak szczyt całego roku liturgicznego jaśnieje w świętym paschalnym Triduum Męki i Zmartwychwstania Pańskiego, do którego przygotowujemy się w Okresie Wielkiego Postu i które przedłużamy w radości w ciągu pięćdziesięciu dni.

W Wielkim Tygodniu Kościół sprawuje zbawcze misteria dokonane przez Chrystusa w ostatnich dniach Jego życia, poczynając od Jego mesjańskiego wjazdu do Jerozolimy. Okres Wielkiego Postu trwa do Wielkiego Czwartku. Największe misteria ludzkiego odkupienia sprawuje Kościół co roku, począwszy od Mszy wieczornej Wielkiego Czwartku aż do nieszporów Niedzieli Zmartwychwstania. Czas ten określany jest jako "Triduum Chrystusa ukrzyżowanego, pogrzebanego i zmartwychwstałego". Nazywa się go "Triduum Paschalnym", ponieważ uobecnia się wtedy i uskutecznia misterium Paschy, to jest przejścia Pana z tego świata do Ojca. Przez sprawowanie tego misterium w znakach liturgicznych i sakramentalnych Kościół jednoczy się wewnętrznie z Chrystusem, swoim Oblubieńcom.

Pascha, czyli Przejście Pana to:

  • karzące przejście Boga przez Egipt
  • przejście Pana na czele swego ludu z Egiptu przez Morze Czerwone i pustynię do Ziemi Obiecanej
  • przejście Chrystusa przez życie śmierć i zmartwychwstanie do chwały
  • tajemnicze przechodzenie Pana wśród nas pod zasłoną sakramentów (zwłaszcza Eucharystii) oraz w życiu
  • nasze przejście wraz z Panem prze Morze Czerwone (chrzest) i pustynię życia do Ojczyzny niebieskiej.

góra

.

Polecamy nasze parafialne strony internetowe:

Parafialna strona internetowa

C.D. Nr 848

"PARAFIANIN" Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej w Rudzie Śląskiej
Redaguje: Mirosław Riedel. W numerze wykorzystano rozważania i grafikę pochodzącą z miesięcznika "image" pod redakcją referatu Misyjnego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie.

.