Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej
w Rudzie Śląskiej

- do użytku wewnętrznego Kościoła -



Wspólna wiara

Nr 23(856) rok XIX 16. czerwca 2019 roku.

Uroczystość Najświętszej Trójcy - rok C


I czytanie: Prz 8,22-31;
Psalm: Ps 8,4-5. 6-7. 8-9;
II czytanie: Rz 5,1-5;
Aklamacja: Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,
Bogu, który jest i który był, i który przychodzi;
Ewangelia: J 16,12-15

.

 
Ewangelia:

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.

góra

.

Troistość

Trzy dojścia do jednego światła, które rozjaśnia wszelką ciemność.

góra

.

góra

.

Medytacja biblijna
TY TYLKO MNIE POPROWADŹ

(Za)wierz(aj)ący świadek

Wierzący jest świadkiem naocznym Bożej obecności i Bożego działania. Psalmista woła: Gdy patrzę na Twoje niebo, dzieło palców Twoich (Ps 8). Kiedy patrzę na dzieło palców Bożych jako na dzieło Boże wtedy dostrzegam Autora, Stworzyciela tak bardzo dobrego. Zaiste tajemnica Trójcy dla wierzącego to przede wszystkim sposób patrzenia. Dziecko patrzy z zachwytem, a rozdziawiona buzia więcej mówi niż tysiące słów. Dorosły patrzy ze zdziwieniem i powtarza: to niemożliwe. I ci mali i ci duzi mają w sobie nieodzowną postawę, a mianowicie ci zachwyceni i ci zdziwieni zawierzają Bogu.

Głupkowaci? Nierozumni? Czyżby? Zacytuję tylko inne sparafrazowane słowa ewangelii: dołożysz choćby chwilę do swojego życia? Masz taką moc, by je zachować? Tylko głupi czy nieudacznik zawierza? Przecież każdy z nas żyje w wymiarze jakiegoś zawierzenia.

Wszystko jest łaską

Tenże sposób patrzenia uczy nas podchodzenia do rzeczywistości i życia nią. Piękny jest tekst św. Pawła skierowany do wiernych Kościoła w Rzymie (Rz 5,1-5). Ci, którzy przyjęli chrzest zachowują pokój z Bogiem. Dzieje się to przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, a objawia w stanie łaski uświęcającej, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwaty Bożej. I wcale nie chodzi tylko o ochy i achy. W tym spojrzeniu wiary chrześcijanie chlubią się także z ucisków! W nich też dostrzegają obecność Boga i Jego działanie.

Dlaczego tak czynią? Bo wiedzą, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość - wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś - nadzieję. Przysłowie mówi, że nadzieja umiera ostatnia, a dobrze wiemy, że jak ona umrze to już zostaje czarna rozpacz. Wierzący wytrwale szuka i znajduje Boga we wszystkim i wszystko w Panu Bogu, bo wie, że nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany.

Uściślając jeszcze bardziej, chrześcijanin pozwala Bogu, by Ten go prowadził. Tak więc tajemnica Trójca Przenajświętszej to kwestia prowadzenia, a dokładnie fakt, by dać się podprowadzić. W tymże odkrywamy miłość Bożą. Prowadzi i przeprowadza, byśmy osiągnęli cel wędrówki. Idzie z przodu. Pilnuje tyłów. Podtrzymuje z boku.

Rysy Boże w nas

Zbierając razem. Zawierzenie daje nam pokorę w wyciągnięciu rąk i pozwoleniu na bycie prowadzonym. Dziecko nie wie (i wiedzieć nie może) wszystkiego. Niech dorosły się nie chełpi bo w nie lepszej sytuacji się znajduje. Wynika to z Bożej pedagogiki, którą obrazują słowa Jezusa: jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie.

Daje nam Ducha Prawdy, który doprowadzi nas do całej prawdy. I nie chodzi o jakieś dociekania rozumowe, o połykanie księgozbiorów. Idzie o spotkanie z żywą osobą - Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Każdy na swój sposób, a wszyscy podobni do Tego, na obraz którego stworzeni zostali. Czyżbyśmy nie zauważali cech wspólnych? Tych z głębi serca, nawet jeśli nie ujawnianych to zakorzenionych w sercu.

Pragnienie nieba, nieskończoności. Pragnienie bycia kochanym i kochania. Skąd to w nas jest? Niekiedy wydaje się to być utopijne, jednak to właśnie jest siła do podejmowania codzienności. Czy nie są to Boże iskry? Ów obraz i podobieństwo wedle którego nas stworzył? Jesteśmy mieszkaniem Trójcy Przenajświętszej. Nie zapominajmy o tym! To w nas i przez nas objawia się Ojciec, Syn i Duch Święty - oczywiście, w takim stopniu w jakim na to pozwolimy.

o. Robert Więcek SJ

góra

.

Rozważania do Ewangelii na
Uroczystość Najświętszej Trójcy
16. czerwca 2019r.

TAJEMNICA NIEPRZENIKNIONA

Cała prawda o Bogu

Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy - tak mówił Jezus na ostatniej wieczerzy.

"Mam wiele do powiedzenia"... Oczywiście, Jezus, Bóg i Człowiek zarazem, musi mieć wiele do powiedzenia ludziom o Bogu. Bo my, ludzie, nazbyt często Boga wyobrażamy sobie na miarę naszych ludzkich spraw. Stąd wzięły się wszystkie wyobrażenia starożytnych bogów Grecji, Rzymu czy Egiptu - Jowisza, Ateny, Posejdona, Dionizosa czy innych bóstw. To byli bogowie ludzkich oczekiwań i ludzkich marzeń.

Tak naprawdę tych bogów nie było i nie ma. Opowieści o nich, cała starożytna mitologia jest wyrazem ogromnej tęsknoty człowieka za światem, którego nie widzi, ale o którego istnieniu jest przekonany. Więcej - ludzie zawsze zdawali sobie sprawę, że bez tego innego świata, nasz ziemski świat nie miałby sensu, a nawet by nie istniał.

Bóg mówił i wciąż mówi o sobie. Słowem Bożego objawienia jest materialny wszechświat - ogromny, rządzący się ściśle określonymi przez matematyczne wzory prawami. Ludzie mozolnie te prawa odkrywają. Jak powiedział jeden ze słynnych fizyków: "Mało wiedzy od Boga oddala. Dużo wiedzy - do Boga zbliża".

Poznając przedziwną budowę atomu i zdumiewający świat galaktyk, zgłębiając sekrety życia i rozliczne tajemnice przyrody, człowiek stawia sobie pytanie o początek wszystkiego. I dochodzi do wniosku, że u podstaw istnienia tak złożonego i zarazem tak uporządkowanego świata jest jakaś przeogromna siła i potęga, jest jakaś logiczna myśl - konsekwentna, matematycznie ścisła. I że ta siła i ta myśl nie jest czymś, jest Kimś, jest osobą. Taki wniosek staje się dla człowieka wyzwaniem do poznania tego Kogoś, kogo istnienie tylko przeczuwa.

Nas bardziej interesuje świat

Ale łatwiej jest zatrzymać swoją myśl na tym, co tak blisko wokół nas. Na materialnym świecie, który widać, który można dotknąć, który można mierzyć i opisywać. Wielu ludzi na tym poprzestaje, nie stawiając pytań o Twórcę świata, o to kim On jest. Po prostu - nas bardziej interesuje świat, niż Bóg. Właściwie trudno się dziwić. Materialny świat jest w zasięgu ręki. Poznawanie go przynosi wymierne korzyści - postęp techniki, komunikacji, medycyny, energetyki i wielu innych dziedzin życia stąd się bierze. Potrafimy zmieniać oblicze ziemi i zmieniliśmy je na bardziej przyjazne. Poczuliśmy się potężni, wielcy i bezpieczniejsi.

Wydaje się człowiekowi, że wszystko dla niego jest możliwe, co najwyżej jest kwestią czasu opanowanie i rozwiązanie kolejnych problemów. Po co więc zajmować się jakimś innym światem, Bogiem, którego zobaczyć nie można. "Bóg? Ależ, wasza cesarska wysokość - powiedział do Napoleona któryś z odkrywców. Ta hipoteza nie jest mi potrzebna". Wydaje się niepotrzebna bardzo wielu ludziom cywilizacji technicznej. Także wielu z nas, uważających się za chrześcijan, jakby nie dostrzegało najważniejszego. Tego, co katechizm ujmuje krótką formułą: "Jest jeden Bóg".

Człowiek tracąc z oczu Boga, odrywając się od wiary, która jest dziedzictwem pokoleń, zaczyna się gubić w swoim widzialnym świecie. Popatrz, jak modne są różnego rodzaju wróżby. W nieomal każdym większym mieście, a nawet miasteczku, widnieją szyldy "Gabinet wróżki". Wszelakiego rodzaju karty do odkrywania przyszłości i rzeczy tajemnych są do kupienia w każdej prawie księgarni i kiosku. Napisy malowane sprayem przez młodych to nie tylko podpisy, ale też magiczne zaklęcia. W skrajnym wydaniu niedostrzeganie Boga staje się szukaniem innej duchowej siły, mocy zła - szatana. I tak człowiek, którego bardziej interesuje świat, niż Bóg, zwraca się z jednej strony ku wytworom swojej fantazji - z drugiej zaś ku demonom. Bo przestał rozumieć zarówno świat, jak i samego siebie.

Nie zrozumiesz świata, nie rozumiejąc Boga

Dziś niedziela Trójcy Świętej. Stawiamy sobie przed oczyma tajemnicę Boga samego. Rozum mówi nam, że jest On kimś potężnym, że z Boga płynie wszelka energia tego świata, że w Nim - jak w jakiejś wszechogarniającej księdze - zapisane są stworzone przez Niego wszystkie prawa rządzące materią, energią, życiem. Przepięknie, w poetyckiej formie usłyszeliśmy o tym w pierwszym czytaniu. Jednak wewnętrznej tajemnicy Boga nie jesteśmy w stanie sami poznać. Rąbka tajemnicy uchylił nam Jezus, mówiąc o Bogu Ojcu, siebie nazywając Synem, wskazując na trzecią osobę - na Ducha Świętego. Całość zamknął w krótkiej formule, która jest podstawowym wyznaniem naszej wiary i początkiem każdej modlitwy: "W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego".

Bóg jeden i troisty zarazem. A więc nie wieczny samotnik! Dlatego można powtórzyć za św. Janem: "Bóg jest miłością". Zatem i stworzenia tego świata, przede wszystkim my sami, my ludzie nie jesteśmy przeznaczeni do życia w izolacji, ale we wspólnocie z innymi. Nie w stadzie, nawet nie w gromadzie - a właśnie we wspólnocie, gdzie podstawową więzią jest miłość.

Poznając Boga, jesteśmy w stanie poznać świat i samych siebie pełniej i doskonalej, niż potrafi to uczynić fizyk czy przyrodnik swoimi narzędziami i naukowymi metodami. A zrozumieć świat i siebie - tak twierdzi chrześcijanin - można dopiero wtedy, gdy choć trochę pozna się Boga. Dlatego nie jest przypadkiem, że dla rozwoju nauk przyrodniczych tak wielkie zasługi mają właśnie chrześcijanie, i to głęboko wierzący. Wspomnę Kopernika i Bacona, wspomnę Kepplera i Mendla.

Dziś niedziela Trójcy Świętej. Kościół stawia przed nami tajemnicę Boga samego. Tajemnicę nieprzeniknioną, którą usiłujemy zamknąć w naszych ludzkich pojęciach, którą próbujemy wypowiedzieć językiem tej ziemi. Wiemy, że jest to niedoskonałe, wiemy, że jesteśmy zbyt mali, by Boga ogarnąć. Ale i ten wysiłek jest potrzebny. Nie Bogu, nam jest potrzebny. Bo jeśli zgubimy z oczu tajemnicę Boga, we wszystkich zakamarkach naszego życia pojawią się demony.

ks. Tomasz Horak

Źródło: http://www.tohorak.opole.opoka.org.pl/liturg.html

góra

Polecamy nasze parafialne strony internetowe:

Parafialna strona internetowa

C.D. Nr 856

"PARAFIANIN" Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej w Rudzie Śląskiej
Redaguje: Mirosław Riedel. W numerze wykorzystano rozważania i grafikę pochodzącą z miesięcznika "image" pod redakcją referatu Misyjnego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie.

.