Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej
w Rudzie Śląskiej

- do użytku wewnętrznego Kościoła -


Nr 25b(858b) rok XIX 7. lipca 2019 roku.

Czternasta Niedziela Zwykła - rok C


I czytanie: Iz 66,10-14c;
Psalm: Ps 66,1-7. 16. 20;
II czytanie: Ga 6,14-18;
Aklamacja: Sercami waszymi niech rządzi Chrystusowy pokój, słowo
Chrystusa niech w nas przebywa z całym swoim bogactwem (Kol 3,15a. 16a);
Ewangelia: Łk 10,1-12. 17-20

.

 
Ewangelia:

Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych, siedemdziesięciu dwóch uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.

góra

.

REFLEKSJA

Dzisiejsza Ewangelia o rozesłaniu siedemdziesięciu dwóch zapewne nawiązuje do praktyki pierwszych wspólnot chrześcijańskich, które z własnych szeregów wysyłały misjonarzy wędrownych, aby w ówczesnym środowisku głosić Chrystusa. W tym celu wypracowano stosowne zalecenia, które odpowiadały ówczesnym warunkom, ale współczesnym słuchaczom, a więc także nam, muszą wydawać się co najmniej dziwne. Dobre sobie "Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów"!

Dzisiaj, gdy wysyła się kogoś na misje, zarazem się dba, by go dobrze wyposażyć, nie wspominając o takich drobiazgach, jak czeki turystyczne, ubezpieczenia, szczepienia... Są tego świadome wszystkie instytucje, zwykle zgromadzenia misyjne, które wysyłają misjonarzy na misje nie tylko kapłanów, braci i siostry zakonne, ale także osoby świeckie. Zadanie jednak - i tych ewangelicznych siedemdziesięciu dwóch, i tych współczesnych misjonarzy - pozostało, oczywiście, to samo. Jest nim "sprawa Jezusa", czyli przynoszenie pokoju Bożego, uzdrawianie chorych, mówienie ludziom: Bóg jest blisko was!

I ze względu na to zadanie, a nie ze względu na zgoła odmienne zewnętrzne warunki pracy misjonarzy, wciąż wielu decyduje się głosić Jezusa w dalekich krajach. Tak jest też w naszym kraju. Również z naszego kraju wyjeżdża wielu misjonarzy, zazwyczaj młodych ludzi, by służyć na misjach "sprawie Jezusa". Ale oprócz tych niejako "klasycznych" misjonarzy jest też wielu, którzy z radością służą "sprawie Jezusa" tu, na miejscu. W wielu parafiach, żeby wymienić tylko jeden przykład, zgłaszają się wolontariusze, by w wolnych chwilach odwiedzać chorych albo parafian, którzy nie potrafią sami zaradzić swoim potrzebom i trudnościom.

Dlaczego zatem również dla tych zaangażowanych wolontariuszy nie urządzać uroczystości rozesłania, która podkreślałaby, jak ważna jest ich rola, i byłaby dla nich dodatkową zachętą, bo czuliby, że nie są osamotnieni, że mają upoważnienie i poparcie całej parafii. Poza tym takie rozesłanie pokazywałoby różne aspekty czy wymiary "wielkiego żniwa", które wciąż czeka na wielu robotników.

Hans Reithofer

góra

.

Rozważania do Ewangelii na
XIV Niedzielę Zwykłą
7. lipca 2019r.

ZANIEŚCIE ŚWIATU RADOŚĆ

Posłani przez Pana

Żniwo jest wielkie, ale robotników mało... Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! - tymi słowy Jezus rozesłał swoich siedemdziesięciu dwóch uczniów, by głosili królestwo Boże.

Inni wędrowni nauczyciele postępowali podobnie. Wtedy był to jedyny sposób propagowania swoich nauk. Dokonywało się to powoli, ale skutecznie, jako że opierało się na osobistym kontakcie człowieka z człowiekiem. Nie autora książki czy prasowej notatki, nie twarzy telewizyjnego prezentera czy głosu spikera radiowego. Nawet nie kaznodziei stojącego na ambonie. To był kontakt żywego - w zasięgu głosu, spojrzenia, dotyku - człowieka. Widzieli jego zachowanie, obserwowali sposób odnoszenia się do innych. A przedtem bądź potem bacznie patrzyli, czy sam postępuje według tego, co głosi.

Siedemdziesięciu dwóch to byli prości ludzie. Dlatego Jezusowe słowa "Idźcie, oto was posyłam!" były dla nich zaskoczeniem i wyzwaniem. Poszli, po prostu poszli pełni zapału. I znaleźli się w zupełnie innej roli - już nie słuchaczy, a nauczycieli. W roli zupełnie dla nich nowej i obcej. I bez wątpienia w roli trudnej.

Poszli i za jakiś czas - po spełnieniu misji - wrócili. Ewangelista powiada, że wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają. Poczuli siłę dobra w sobie i moc Boga w swoich słowach, w swojej modlitwie, w swoim przebywaniu wśród ludzi. To przyniosło im radość. Prorok Izajasz też dziś mówi do nas o radości - o radości, która rodzi się z bliskości Boga. To radość Bożego królestwa, radość oczekiwana i upragniona. Radość, której chcielibyśmy przychylić całemu światu.

Czy każdy jest posłany?

Czy to wszystko jest tylko wspomnieniem wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat? Bynajmniej. Dziś Jezus potrzebuje - i świat potrzebuje - takich uczniów, jak tamci. I takiej radości potrzebuje. Potrzebuje wielu, bardzo wielu ludzi przekonanych, że Boże królestwo jest blisko - bo jest w nas. Królestwo prawdy, dobroci, sprawiedliwości, miłości, pokoju... Nie zależy ono od konstytucji państwowych ani europejskich czy amerykańskich, nie zależy od bardziej czy mniej sprawnej policji, nie zależy od kolejnej reformy programów szkolnych ani katechetycznych. Królestwo Boże musi nosić w sercu i w sumieniu każdy z nas jako swoją, osobistą, wewnętrzną i konstytucję, i program. A wtedy i konstytucje, i ustawy, i szkolne programy też będą dobre i dobru będą służyć.

Każdy z nas? Czy każdy - i każda - może i powinien uważać się za Jezusowego wysłannika? Przecież to sprawa biskupów i księży, zakonnic i misjonarzy - gotowiśmy powiedzieć. Owszem, ich także. Ale chrześcijanie muszą wejść w każdy zakątek życia. Nas wszystkich musi być widać i słychać. Musimy o swoich przekonaniach mówić i wedle naszych, ewangelicznych zasad postępować. Musimy być widoczni i słyszani wszędzie - na wiejskim zebraniu i w sejmie. W szkole i na uniwersytecie. W radzie gminy i w parlamencie europejskim. Jako wychowawcy przedszkolaków i jako autorzy telewizyjnych seriali.

Tymczasem nas tam nie ma! A jeśli gdzieś jesteśmy - my chrześcijanie, my uczniowie Jezusa - to rozprawiamy o wszystkim, tylko o Jezusie milczymy, tylko Jego ewangelii nie bierzemy pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. A bywa i tak, że to niechrześcijanie upominają się o to, co powinno być naszą troską. O pokój, o sprawiedliwość, o społeczną stabilizację, o troskę o młode pokolenie... Owszem, nie tylko naszą troską, ale przede wszystkim naszą - nas, uczniów Jezusa.

Powtórzę: to nasza radość, gdy ewangelię widzimy w życiu ludzi różnych przekonań. Ale musimy pytać, gdzie my sami jesteśmy. Musimy pytać siebie, czy usłyszeliśmy nakaz Jezusa, aby iść i głosić w świecie królestwo Boże - czyli prawdę, dobro, miłość, przebaczenie. Dobrą rzeczą jest pójść do kościoła, ale jeśli wiara zaprowadzi nas tylko tutaj - maleńka to wiara.

Radość ewangelii

Niech cała ziemia chwali swego Boga - śpiewaliśmy, powtarzając refren psalmu. Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy, opowiem, co Bóg uczynił mej duszy!

"Cała ziemia", "wszyscy" - te słowa psalmisty są ważną wskazówką. O Bogu, o Jego darach, o Jego mocy - ale także o Jego przykazaniach budujących w człowieku dobro, o jego wymaganiach będących początkiem mądrości człowieka - trzeba mówić wszystkim. Owych siedemdziesięciu dwóch, którzy poszli w imię Jezusa, właśnie to miało do powiedzenia innym: Jezus w moim życiu zmienił wszystko! I choć dalej żyję, pracuję w tym samym miejscu, choć jestem otoczony tymi samymi ludźmi, choć bywa mi tak samo trudno i ciężko - to moje życie nabrało nowego znaczenia, dni są radośniejsze, trudności okazały się nie takie straszne.

A przykazania? Przecież najważniejszym przykazaniem jest dobroć i miłość. Dlaczego miałbym uważać je za ciężar? Że mi nie wszystko wolno? Nie w tym rzecz. Gdy poznałem Jezusa i Jego ewangelię, zrozumiałem, że lepiej pytać o to, co warto, niż o to, co wolno. Bo nie wszystko warto, choćby wszystko było wolno. Powtórzę: nie wszystko warto, choćby wszystko było wolno. I dlatego teraz moje życie jest pełne radości. Nie, nie będę cię zmuszał do takiego życia. Jeśli sam zdecydujesz, zechcesz. Ewangelia jest propozycją.

Nie wiem, czy właśnie tak mówili wysłani przez Jezusa uczniowie. Gdybym był jednym z nich, pewnie coś takiego bym ludziom mówił. Nie wiem, czy moje życie - na które patrzycie dwadzieścia siedem lat - mówi to samo. Staram się. Ale nie wystarczy, aby o tym mówił proboszcz czy kaznodzieja. Trzeba, by miliony chrześcijan o tym mówiło - swoimi słowami, swoim życiem, swoją radością. Bo jeśli nas nie chcą, jeśli urzędnicy Unii Europejskiej boją się i Boga, i Jezusa, i Jego ewangelii, to najwyraźniej odstraszamy ich swoim życiem, swoją niekonsekwencją, swoim smutkiem.

Świat potrzebuje Jezusa i ewangelii. Żniwo jest wielkie, a robotników mało... Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Idźcie do świata. Zanieście mu radość.

ks. Tomasz Horak

Źródło: http://www.tohorak.opole.opoka.org.pl/liturg.html

góra

.

OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE
NA XIV NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ

7.07.2019r.

Dzisiejsza liturgia wzywa nas do głoszenia Dobrej Nowiny i wychwalania Boga za Jego dzieła. Wszelkie niepokoje i trudności możemy oddać Panu podczas tej liturgii i radować się Jego bliską obecnością. Gościmy dziś w naszej parafii Ojca Misjonarza Oblatów Maryi Niepokalanej, który wygłosi homilię i będzie po Mszy św. rozprowadzał kalendarze misyjne. Dla nas to okazja, by włączyć się w dzieło misji.

Kolekta na potrzeby Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach. Za złożone ofiary składamy serdeczne Bóg zapłać.

1. Dzisiaj o godz. 16.00 zapraszamy na Nieszpory

2. W tym tygodniu przypada:
- w poniedziałek wspomnienie św. Jana z Dukli
- w czwartek święto św. Benedykta, patrona Europy
- w piątek wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu
- w sobotę wspomnienie św. pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta

3. We wtorek Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy

4. W sobotę - Dzień Fatimski. Rozpoczniemy o 17.40 rozśpiewaniem ku czci Matki Bożej. Po Mszy Różaniec i procesja z figurą M.B. i relikwiami św. Pastuszków wokół kościoła. Serdecznie zapraszamy.
Od godz. 17.30 okazja do spowiedzi.
O godz. 19.00 Nauki Chrzcielne.

5. W sobotę 20 lipca razem z parafią św. Józefa organizujemy ślubowaną pielgrzymkę do Piekar Śląskich. Dla osób starszych będzie autokar o godz. 8.45 z parafii św. Józefa. Msza św. w Bazylice Piekarskiej o godz. 10.00. Zapisy na autokar w parafii św. Józefa. Powrót nastąpi po nabożeństwie do Miłosierdzia Bożego o godz. 15.00. Koszt wyjazdu 20 zł.

góra

Polecamy nasze parafialne strony internetowe:

Parafialna strona internetowa

C.D. Nr 858c

"PARAFIANIN" Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej w Rudzie Śląskiej
Redaguje: Mirosław Riedel. W numerze wykorzystano rozważania i grafikę pochodzącą z miesięcznika "image" pod redakcją referatu Misyjnego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie.

.