Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej
w Rudzie Śląskiej

- do użytku wewnętrznego Kościoła -


Nr 26a(859a) rok XIX 28. lipca 2019 roku.

Siedemnasta Niedziela Zwykła - rok C


I czytanie: Rdz 18,20-32;
Psalm: Ps 138,1-3. 6-8;
II czytanie: Kol 2,12-14;
Aklamacja: Otrzymaliście Ducha przybrania za synów,
w którym wołamy "Abba, Ojcze" (Rz 8,15);
Ewangelia: Łk 11,1-13

.

 
Ewangelia:

Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.

góra

.

REFLEKSJA

W wielu książkach dla dzieci pojawiają się przeróżne dziwne istoty czy stworzenia, które mogą spełniać życzenia. Ilekroć ktoś je poprosi: "Chciałbym...", życzenie od razu staje się rzeczywistością. Wielu i modlitwę traktuje jak dość wygodne i proste "narzędzie służące do spełniania życzeń". Ale zwykle doznają wielkiego rozczarowania. I dlatego wielu w ogóle już się nie modli. Cóż więc robić? Może dobrze było i nam wziąć przykład z jednego z uczniów i poprosić: "Panie, naucz nas się modlić...".

A następnie dokładnie przysłuchać się słowom Jezusa. W modlitwie, której przykład podał Jezus, nie chodzi bowiem na pierwszym miejscu o mnie samego, lecz o Boga i Jego królestwo. Powinniśmy to wziąć pod uwagę, gdy się modlimy. Nie powinniśmy mówić o samych sobie i naszych sprawach, tak bardzo pilnych, nie cierpiących zwłoki. Najpierw powinniśmy oddać chwałę Bogu, zastanowić się, gdzie Jego królestwo już zapuściło wśród nas korzenie, gdzie zaczyna kiełkować i gdzie mogę przyczynić się do jego rozwoju. Wnet się przekonamy, że tak rozpoczynana modlitwa jest bardzo pożyteczna i pomocna. Poczujemy, o czym dobrze już wiemy, że nie jesteśmy sami. I że jest ktoś, kto jest większy od naszych trosk i życzeń, I że dla tego kogoś - Boga, naszego Ojca - jesteśmy naprawdę ważni. Gdy tylko w to uwierzymy, śmielej i pełni ufności będziemy przedstawiać Bogu nasze sprawy w nadziei, że jeśli będzie to Jego wolą, to sobie z nimi poradzi.

Zrobi się też lżej na sercu, a to, co nas dotąd tak gnębiło, być może nie będzie już wyglądało tak strasznie i źle. Niewątpliwie nawet jeszcze wtedy będziemy doświadczali, że nasze modlitwy pozornie bezskutecznie przebrzmiewają, że mimo wszystkich naszych - ludzi - błagań choroba i śmierć, ubóstwo i wojna wydają się być mocniejsze i pozornie zwyciężają. Bóg nawet jeszcze wtedy może pozostać zagadką, a nam pozostaje tylko prosić; "Panie, pozwól mi ufać", i żywić nadzieję, że Bóg wysłuchuje naszych modlitw - chociaż nie zawsze tak, jak tego oczekujemy. Trwajmy przy tej nadziei, i to nawet wówczas, gdy wszystko zdaje się przemawiać przeciw.

Michael Tillmann

góra

.

Rozważania do Ewangelii na
XVII Niedzielę Zwykłą
28. lipca 2019r.

DOBROĆ OJCA

Bóg czeka na nasze prośby

Może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych... O, nie dopuść do tego, aby zginęli sprawiedliwi z bezbożnymi, aby stało się sprawiedliwemu to samo, co bezbożnemu! O, nie dopuść do tego! - Tak mówił Abraham do Boga. Prosił, tłumaczył, targował się z Bogiem. No bo jak to inaczej nazwać? Zaczął od pięćdziesięciu sprawiedliwych. Widocznie miał wątpliwości, czy tylu się w Sodomie znajdzie. Obniżał więc stawkę. Umiejętnie to robił, jakby na bazarze chciał utargować jak najwięcej, ale by równocześnie nie zrazić kupca.

Bardzo lubię słuchać tej opowieści. Abraham - człowiek - odnosi się do Boga jak do człowieka. Z ogromnym szacunkiem, ale tak zwyczajnie, swojsko. A przecież do dnia narodzin Jezusa, Boga-Człowieka było jeszcze bardzo daleko, osiemnaście stuleci! Genialne przeczucie Abrahama, który wiedział, że Bóg - aczkolwiek wielki i święty - jest bardzo bliski człowiekowi.

Czytam tę opowieść i dostrzegam jeszcze jedną kwestię: Bóg jakby czekał na to Abrahamowe targowanie się. Jakby chciał, żeby Go prosić. Jakby mu zależało na tych kolejnych prośbach. Można pytać, dlaczego? Jednak zawsze mi się zdawało, że takie pytanie byłoby niestosowne. Bóg chce być tak blisko człowieka i jego spraw - i jeszcze pytać dlaczego? Chce być podobny do nas, bo przecież stworzył nas na swój obraz. Niektóre pytania są więc nie na miejscu. Dlatego Abraham też nie pytał.

Nie potrafimy prosić

A my mamy problem. Nawet dwa. Z opowiedzianej historii o Abrahamie wynika, że prosić trzeba wytrwale, nawet uparcie. I o tym mówi także Jezus w Ewangelii: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Innym razem mówił, że trzeba zawsze modlić się i nie ustawać (Łk 18,1nn). Tej modlitewnej wytrwałości częstokroć nam brakuje.

Jako przykład wytrwałej modlitwy przytacza się postać św. Moniki, matki św. Augustyna. Trzydzieści lat błagania o nawrócenie syna. Ale też otrzymała więcej, niż mogła się spodziewać. Nie tylko ona - cały chrześcijański świat otrzymał wielkiego świętego, pisarza, filozofa, teologa, który mimo upływu szesnastu stuleci wciąż ma tak wiele do powiedzenia człowiekowi. Jego najgłębsze przemyślenia zawarte w książce zatytułowanej "Wyznania" do dziś kształtują ludzi. Taka była siła, taki jest owoc wytrwałej modlitwy. Żyjąc w epoce ciągłego pośpiechu, chcielibyśmy, aby Bóg reagował na nasze prośby, jak sprzedawczyni w sklepie: chleb i dwie bułki, proszę, dziękuję - i w drogę.

Drugi problem to nasze ambicje. Nie lubimy prosić. Bo jakby nie było, każda prośba jest uznaniem zależności. A nie lubimy być zależni od nikogo. Najpierw od ludzi. I przenosimy to na Boga. Nie zawsze taką myśl dopuszczamy do głowy, ale postawa jakiejś hardości, czasem nawet pychy, drzemie w nas. Tymczasem Księga Psalmów - ten najwspanialszy modlitewnik wszystkich czasów - uczy nas modlitwy pokornej. Powtórzę fragment śpiewnego dziś psalmu: Pan, który jest wysoko, patrzy łaskawie na pokornego, pyszałka zaś dostrzega z daleka... Wybawia mnie Twoja prawica, Pan za mnie wszystkiego dokona.

Cała nasza chrześcijańska tradycja wskazuje na pokorę, jako na postawę wielkości człowieka wobec Boga. O tym śpiewała Maryja, wielbiąc Pana, my powtarzamy jej pieśń: "Bóg okazał moc swojego ramienia, rozproszył ludzi pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił" (Łk 1,51nn).

Przecież proszę Ojca

Z pokorą dziękować, z pokorą prosić. Wytrwale prosić. Taka powinna być modlitwa chrześcijanina. Dlaczego podkreślam, że chrześcijanina? Otóż nasze spojrzenie na Boga jest wyjątkowe, zgoła odmienne od spojrzenia wyznawców innych religii. Tylko my, chrześcijanie wierzymy, że Syn Boży stał się człowiekiem. A to znaczy, że ludzie są bardzo bliscy Bogu, że Jemu na nas zależy - i to w sposób niepojęty, skoro nie tylko chciał być jednym z nas, ale zanurzył się w naszą codzienność, żył zwyczajnym życiem prostego człowieka, zgodził się na ludzkie cierpienie aż po krzyż.

Jeśli tak, to każda modlitwa, każda nasza prośba bliskie są Bogu. Potwierdzeniem takiego wniosku jest to, czego właśnie Jezus uczył. Na prośbę apostołów podpowiedział im słowa, które stały się modlitwą wszystkich pokoleń chrześcijan, także naszą modlitwą: Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Nieco innymi słowy zapisał tę modlitwę apostoł Mateusz - i jego wersję znamy na pamięć. Ale pierwsze słowo nadające całej modlitwie treść szczególną jest to samo: Ojcze!

Ważne to słowo, stawiające nas wobec Boga jako dzieci - a prośba dziecka jest czymś tak naturalnym. Prośby dziecka wciąż wracają. Każdego dnia są powtarzane. I wcale nie umniejszają dziecięcej godności. Kochający rodzice to największy skarb. Dziecko prosi ich z całym zaufaniem i przekonaniem, że tato, że mama wszystko może, wszystko potrafi, wszystko chce dać. Jezus podpowiadając nam taką właśnie modlitwę, wskazał na tę dziecięcą, pełną prostoty, ufną, wytrwałą, serdeczną postawę człowieka wobec Boga - i wzajemność Boga wobec człowieka.

I tu wraca historia Abrahama targującego się z Bogiem. Czy była to postawa dziecka? Ośmielę się powiedzieć, że tak. To była postawa dziecka, które wie, że dobroć Ojca jest bezgraniczna. Wszystko działo się tysiąc osiemset lat przed narodzeniem Jezusa, Abraham nie wiedział więc, że Bóg stanie się jednym z nas. A przecież jego modlitwa była tak bezpośrednia, tak ufna, tak zarazem pełna szacunku wobec Najwyższego, że może być przykładem i wzorem każdej modlitwy. Tak, jak wiara Abrahama jest miarą i wzorem naszej wiary. Dlatego - powtórzę zachętę Jezusa - ze szczerą wiarą i dziecięcym zaufaniem wołajcie do Boga: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo!

ks. Tomasz Horak

Źródło: http://www.tohorak.opole.opoka.org.pl/liturg.html

góra

.

OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE
NA XVII NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ

28.07.2019r.

Wstawiennictwo ludzi, którzy znają miłość Boga, jest w stanie obudzić Boże miłosierdzie. Prośmy Pana, by nasza modlitwa była autentyczną rozmową z Bogiem a nie tylko formułą wyuczoną w przeszłości, która w znikomym stopniu odnosi się do naszego tu i teraz.

Kolekta przeznaczona jest na potrzeby naszej parafii.
Za ofiary - serdeczne Bóg zapłać.

1. Dzisiaj o godz. 16.00 Nieszpory. W ramach archidiecezjalnych uroczystości ku czci św. Krzysztofa po nieszporach obrzęd błogosławieństwa kierowców i pojazdów. Serdecznie zapraszamy.

2. W tym tygodniu obchodzimy:
- poniedziałek - wspomnienie św. Marty
- środa - wspomnienie św. Ignacego z Loyoli
- czwartek - wspomnienie św. Alfonsa Marii Liguoriego

3. Czcicieli Matki Bożej Nieustającej Pomocy zapraszamy na msze św. i nowennę we wtorek o godz. 18.00

4. W czwartek rozpoczniemy miesiąc sierpień - miesiąc abstynencji i trzeźwości. Jest wystawiona Księga Trzeźwościowa. Zachęcamy do deklaracji.

5. W piątek przypada odpust Porcjunkuli. Wierni mogą uzyskać odpust zupełny, gdy nawiedzą kościół parafialny, odmówią Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo oraz spełnią warunki odpustu

6. W I czwartek o godz. 8.00 Msza św. w intencji Ojca św. i duchowieństwa oraz o nowe powołania; po Mszy nabożeństwo
o godz. 17.30 adoracja Najświętszego Sakramentu i okazja do spowiedzi.

7. W I piątek o godz. 8.00 Msza św. do Najświętszego Serca Pana Jezusa w intencji Parafian; po Mszy nabożeństwo.

8. W I sobotę o godz. 8.00 Msza św. wynagradzająca do Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny; po Mszy nabożeństwo.
Od godz. 9.00 będziemy odwiedzać chorych. Prosimy o zgłoszenie ich w zakrystii lub w kancelarii.

9. Pielgrzymka kobiet i dziewcząt do Matki Bożej Piekarskiej odbędzie się w niedzielę 18 sierpnia.

10. Zbliża się początek roku szkolnego. Choć sytuacja finansowa dzięki wsparciu 500+ się poprawiła, to podobnie jak w poprzednich latach organizujemy zbiórkę przyborów szkolnych dla dzieci z rodzin najuboższych. W kaplicy Matki Bożej od poniedziałku będzie można składać te przybory do wystawionych koszy.

góra

Polecamy nasze parafialne strony internetowe:

Parafialna strona internetowa

C.D. Nr 859b

"PARAFIANIN" Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej w Rudzie Śląskiej
Redaguje: Mirosław Riedel. W numerze wykorzystano rozważania i grafikę pochodzącą z miesięcznika "image" pod redakcją referatu Misyjnego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie.

.