Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej
w Rudzie Śląskiej

- do użytku wewnętrznego Kościoła -


Nr 26c(859c) rok XIX 11. sierpnia 2019 roku.

Dziewiętnasta Niedziela Zwykła - rok C


I czytanie: Mdr 18,6-9;
Psalm: Ps 33,1. 12. 18-20. 22;
II czytanie: Hbr 11,1-2. 8-19;
Aklamacja: Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili,
której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie (Mt 24,42a. 14);
Ewangelia: Łk 12,32-48

.

 
Ewangelia:

Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie! A wy bądźcie podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze.

góra

.

REFLEKSJA

Mam problemy z dzisiejszą Ewangelią: "Bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie". Ostrzeżenie to jest wyrazem bliskiego oczekiwania na powtórne przyjście Chrystusa.

W Papui Nowej Gwinei widziałem, jak chrześcijanie zaopatrzyli się w wielkie kanistry nafty do swoich lamp, ponieważ chcieli bezpiecznie przejść przez zapowiadaną proroctwami ciemność, która rzekomo miałaby poprzedzić ponowne przyjście Chrystusa. Chcieli być dobrze zaopatrzeni i zabezpieczeni, a pojmując dosłownie słowa Jezusa, zrobili wszystko, by "ich lampy się paliły" i mieli "zapalone pochodnie".

Powołując się na tę samą - dzisiejszą - Ewangelię chciałbym zaprotestować przeciwko tak czy inaczej rozpowszechnianym obawom przed powtórnym przyjściem Chrystusa.

Dzisiejsza Ewangelia bowiem nas zachęca, byśmy wyzbyli się wszelkiego lęku, ponieważ na początku stwierdza: "Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo". Tylko w tym stopniu, w jakim zaufam temu zapewnieniu, uda mi się także zachować właściwy stosunek do rzeczy materialnych i z tego, co mam, oddać coś na potrzeby tych, którzy są biedniejsi ode mnie, i ubogich. To zaufanie chciałbym w sobie świadomie pielęgnować, ponieważ może uczynić mnie wolnym człowiekiem - w dobrym sensie tego słowa - nie zamartwiającym się, a więc będącym zupełnym przeciwieństwem tego, który z lękiem oczekuje bliskiego przyjścia Syna Człowieczego czy końca świata.

Hans Reithofer

góra

.

Rozważania do Ewangelii na
XIX Niedzielę Zwykłą
11. sierpnia 2019r.

ŻYCIE NABIERA SENSU

Nieustanne oczekiwanie

Bądźcie podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

Słowami przypowieści o sługach czekających powrotu pana, Jezus nakazuje wszystkim pokoleniom chrześcijan czujność. Jak czekało pierwsze pokolenie chrześcijan - ludzi, którzy byli najbliżej Jezusa i ewangelii? Ich odpowiedź na Jezusowe wezwanie była niezwykle prosta. Wyrastała z ogromnej tęsknoty i niedosytu powodowanego odejściem Jezusa z ich widzialnego świata.

Czekali całkiem dosłownie, że któregoś dnia - jutro, pojutrze - zjawi się On jako tryumfator i wódz, by poprowadzić do walki o wolność uciśnionych. To oczekiwanie było w niektórych kręgach tak intensywne, że odwodziło wiernych od codziennych zajęć, od pracy, od troski o najprostsze sprawy. Po co zabiegać o tę codzienność, skoro ona lada dzień i tak się skończy. Skończy się ten świat, a zacznie coś nowego.

Jezusowe zapowiedzi końca, który ma być początkiem, padły na grunt bardzo podatny. Dla bardzo wielu ludzi tamtych czasów (i nie tylko tamtych) życie było tak ciężkie, świat tak niesprawiedliwy, że koniec wszystkiego wydawał się jedynym wyjściem. To była nadzieja.

Równocześnie rodziły się obawy i lęk przed tym tajemniczym dniem. Może nie jestem przygotowany na przyjście Pana? Może zamiast wśród wybranych znajdę się wśród odrzuconych? Z czasem obawy zaczęły brać górę, a dzień powtórnego przyjścia Pana coraz powszechniej nazywano końcem świata. A dzień ten nie nadchodził. I do dziś nie nadszedł. Czy to oczekiwanie tylu pokoleń nie jest wyzwaniem i dla nas?

Zawsze gotowi?

Czekać dalej? Czym by miał być dzień przyjścia Jezusa? Jak mógłby wyglądać dzień końca świata? Łatwo zagubić się w jakichś fantazjach, które byłyby tylko tworem naszej wyobraźni. Dlatego lepiej nie wdawać się w fantastyczne domysły, a twardo stanąć na tej ziemi, na której przyszło nam żyć. Zresztą - przypowieść Jezusa odczytana dziś w ewangelii nie pozostawia żadnych wątpliwości. Mamy czekać - ale nie w bezczynności.

To, co każdemu z nas powierzono - powinno być uporządkowane, doprowadzone do końca. A my sami - zawsze gotowi, by zdać sprawę z każdego dnia, każdej godziny, a nawet z każdej chwili życia. I tu mamy problem. Bo nie łatwo być zawsze gotowym. Bo nie łatwo każdą sprawę uporządkować do końca. Bo nie łatwo, a nawet wręcz trudno czasu nie trwonić, dni nie marnować, sił nie rozpraszać na rzeczy niepotrzebne.

Dlatego oczekiwanie, na cokolwiek w życiu, łatwo staje się odliczaniem czasu - godzin, dni, nieraz lat. Lat, dni i godzin straconym, daremnych, próżnych. Z drugiej strony, jeśli jesteśmy tak zapatrzeni w niebo, że straciliśmy poczucie czasu i rzeczywistości - to też źle czekamy. Już w dniu Jezusowego wniebowstąpienia aniołowie napomnieli apostołów: "Dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba" (Dz 1,11).

Przyznajmy jednak - łatwiej wpatrywać się w niebo, niż wejść w szarą i twardą rzeczywistość świata. Łatwiej odliczać czas, niż trudzić się pracą. Każda wymaga wysiłku - czy to praca fizyczna, czy umysłowa, czy ta najtrudniejsza - praca nad sobą, nad swoim sumieniem, nad własnym charakterem. I choć wiemy, że zawsze powinniśmy być gotowi, ciągle nam do tego daleko. Czasem bardzo daleko. Ani samych siebie nie dokończyliśmy jeszcze formować, ani świata zmieniać, ani pomogliśmy bliskim do pełni dorastać.

Nic nadzwyczajnego, tylko dobro

Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy - czytaliśmy dziś słowa Apostoła. Spodziewamy się przyjścia Jezusa - choć nie wiemy, jak ono ma się dokonać. Spodziewamy się ostatecznego zwycięstwa dobra - choć każdy dzień przynosi nowe sukcesy zła. Nie widzimy tego, co jest naszą tęsknotą - Jezusa i ostatecznego zwycięstwa prawdy i dobra, sprawiedliwości i pokoju.

Apostoł powiada: Wiara! Człowiek dzięki wierze zaczyna inaczej widzieć siebie i świat wokoło. Dostrzega obecność Boga we wszystkim - oczekiwanie przestaje być odliczaniem czasu, a staje się odnajdywaniem Boga w codziennych sprawach, w ludziach, nawet w sobie. Dzięki wierze sytuacje trudne stają się miejscami szczególnej łaski Boga, który daje tyle siły, że człowiek potrafi góry przenosić.

Dzięki wierze dni mijają za szybko, a życie wydaje się zbyt krótkie, bo tyle dobrego jeszcze do zrobienia. Dzięki wierze małe sprawy i drobiazgi dnia urastają w naszych oczach, bo w nich możemy zamknąć tyle dobra, że staje się ono warte nieba. Dzięki wierze nawet cierpienie staje się początkiem dobra, a grzech - dzięki miłosierdziu Boga - może przynieść błogosławione skutki.

Dzięki wierze pytanie, kiedy Pan powróci, staje się mało ważne. Przestajemy też pytać, jak się to dokona. Życie nabiera sensu także wtedy, gdy jest trudno. Nie nudzą nas szare dni i wypełniające je drobiazgi - bo wszystko możemy wypełnić dobrem. Tak, jak Jezus powiedział: Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie.

ks. Tomasz Horak

Źródło: http://www.tohorak.opole.opoka.org.pl/liturg.html

góra

.

OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE
NA XIX NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ

11.08.2019r.

Aby zauważyć Bożą obecność i godnie przyjąć Go w swoim domu, potrzebna jest wiara i otwartość serca. Wzorem tej wiary jest wiele postaci biblijnych ale i wielu anonimowych ludzi żyjących pośród nas. A jaką wiarę ja mam?

Dzisiejsza kolekta przeznaczona zostanie na potrzeby naszej parafii.

1. Dzisiaj zapraszamy na Nieszpory niedzielne na godz. 16.00.

2. We wtorek zapraszamy na nabożeństwo Fatimskie. Rozpoczniemy o 17.40 rozśpiewaniem ku czci Matki Bożej. Po Mszy Różaniec i procesja z figurą Matki Bożej i relikwiami św. Pastuszków wokół kościoła. Serdecznie zapraszamy.

3. Obchody liturgiczne rozpoczętego tygodnia:
- w środę - wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego.
- w czwartek - uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny - to święto nakazane, msze św. jak w niedziele. Na mszach święcimy zioła i kwiaty.
- w sobotę - uroczystość św. Jacka, głównego patrona archidiecezji

4. W sobotę okazja do spowiedzi od 17.30

5. W przyszłą niedzielę przypada pielgrzymka kobiet i dziewcząt do Matki Bożej Piekarskiej. Zachęcamy wszystkie kobiety i dziewczęta do licznego udziału w naszej pielgrzymce. O godz. 5.30 krótkie nabożeństwo przed wyruszeniem pielgrzymki.

góra

Polecamy nasze parafialne strony internetowe:

Parafialna strona internetowa

C.D. Nr 859d

"PARAFIANIN" Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej w Rudzie Śląskiej
Redaguje: Mirosław Riedel. W numerze wykorzystano rozważania i grafikę pochodzącą z miesięcznika "image" pod redakcją referatu Misyjnego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie.

.