Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej
w Rudzie Śląskiej

- do użytku wewnętrznego Kościoła -


Nr 29(862) rok XIX 8. września 2019 roku.

Dwudziesta Trzecia Niedziela Zwykła - rok C


I czytanie: Mdr 9,13-18;
Psalm: Ps 90,3-4. 5-6. 12-13. 14 i 17;
II czytanie: Flm 9b-10. 12-17;
Aklamacja: Okaż Twemu słudze światło swego oblicza
i naucz mnie Twoich ustaw (Ps 119,135);
Ewangelia: Łk 14,25-33

.

 
Ewangelia:

Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem.

góra

.

Jezus upomina, żeby nie bujać w obłokach. Nie oznacza to, że każdy krok musi zostać zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach, że nigdy nie wolno ważyć się na podjęcie ryzyka. Ale zapewne oznacza, że musimy działać odpowiedzialnie. Głupota i naiwność nie są cnotami, chociaż wydają się tak poczciwe. Do naśladowania Jezusa należy mądrość i odpowiedzialność.

góra

.

Jezus jest miłością

Ale miłość ta nie zawsze jest miła. Miłość może też oznaczać niesienie krzyży, które na nasze ramiona zwala życie. Jezus pokazał, na czym polega taka właśnie miłość. I nadal jest gotów dzielić ją z nami.

góra

.

Płynąć pod prąd! Nie lękać się konfliktów! Nie zawierać zgniłych kompromisów! Nie patrzeć na osobistą korzyść! Słowa Bożego nie da się głosić bezproblemowo, nie napotykając na żadne trudności. Często odczuwa się je jak kamyk w butach czy jak ciem w ciele. Kurt Tucholsky, dziennikarz i pisarz, powiedział swego czasu: "Nic nie jest trudniejsze i nie wymaga większego charakteru, jak otwarte przeciwstawienie się swoim czasom i powiedzenie: Nie!" Niebywałe słowa Jezusa, które dzisiaj słyszymy, są wezwaniem do wolności - wezwaniem do uwolnienia się przede wszystkim od ograniczeń, które sami sobie narzuciliśmy i tym samym wykluczyliśmy Boga ze swojego życia. Jezus zaprasza nas, byśmy naśladując Go na nowo odkryli życie. Może się to nam udać tylko wtedy, gdy nauczymy się uwalniać siebie od ograniczeń i w tej wolności uwalniania siebie zauważymy, że jest nam więcej dane, niż moglibyśmy mieć, mocno trzymając się tego, co wydaje się nam tak bardzo własne.

góra

.

Medytacja biblijna
MĄDROŚĆ W SZKOLE JEZUSA

Mądrość: niebo z ziemią połączone

Księga Mądrości (rozdz. 9) otwiera przed nami jakże aktualne treści. Każdego dnia odkrywamy, że nieśmiałe są myśli nasze, a przewidywania zawodne. Pomimo lotności umysłu (wszak rozum jest uczestnictwem w darze mądrości Bożej) czujemy się ociężali i trochę jak muchy w smole się poruszamy. Mądrość Boża uczy nas rozwagi i równowagi.

Bez mozolnego odkrywania rzeczy tej ziemi, bez trudu znajdowania tego, co mamy pod ręką niczego się nie nauczymy. Myślę, że Bóg wzywa nas szczególnie do odkrywania Go w codzienności, w tym, co mamy pod ręką. Jeśli bowiem tego nie zobaczymy i nie będziemy się ćwiczyć w szukaniu i znajdowaniu Go we wszystkim nie będzie nam dane wyśledzić to, co jest na niebie.

Mądrość łączy ziemię z niebem. Jesteśmy w stanie rozeznać zamysł Boży i pojąć wolę Pana! Jesteśmy ochrzczeni, co oznacza, że jesteśmy świątynią Ducha Świętego, nie opuszczoną, a zamieszkałą. Większość z nas otrzymała pełnię tegoż Ducha w sakramencie bierzmowania. Czemuż nie dowierzamy, że otrzymaliśmy mądrość Bożą? Zacznijmy od dziś, od teraz żyć tą mądrością. Niech ścieżki mieszkańców ziemi staną się proste, a ludzie niech poznają, co Bogu przyjemne. Niech wybawi nas Mądrość.

Jestem uczniem

Podstawową sprawą jest przyjęcie i uznanie, że jestem uczniem. Uczeń idzie do szkoły, by się uczyć. To nie ubliża jego godności. To nie niszczy jego tożsamości. Trzeba wiedzieć do jakiej szkoły pójść i jakiego Mistrza i Nauczyciela słuchać. Jeśli ktoś chce osiągnąć sukces sportowy (w sposób legalny) to szuka najlepszego trenera i podejmuje reżim, o którym większość z nas nawet nie byłaby w stanie śnić.

Dobra i mądra szkoła stawia wymagania. Przez ich realizację kształtuje osobowość. Człowiek odkrywa siebie i staje się sobą coraz bardziej i głębiej. Pan Jezus nie bawi się w jakąś szkółkę, gdzie stawiają warunki uczniowie i rządzą gronem pedagogicznym. Padają mocne słowa skierowane do tych, co chcą być Jego uczniami: Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.

Uczeń Pański zaufał Nauczycielowi! A zaufanie nie jest włożeniem rąk do kieszeni. Ufam, a więc zakasuję rękawy i w zasłuchaniu podejmuję i czynię to, co Pan Jezus mi mówi. Chcę zbudować wieżę i Pan mówi: siadaj i oblicz wydatki! Czy jesteś w stanie podjąć to, co ty chcesz dla Mnie uczynić? A może być posłuchał co Ja mam ci do powiedzenia? Co jest najważniejsze?

Tak więc załóż fundament, a innego nie może położyć uczeń Pański niż na Jezusie Chrystusie i buduje wedle Jego planu miłości. Jeśli tego nie uczynię to wystawiam się na drwinę, bo zacznę budować i nie zdołam wykończyć, albowiem budowla na piasku stawiana runie przed jej zakończeniem.

Troska o mądrość

Potrzebujemy mądrości Bożej. Prośmy o nią i troszczmy się o nią. Dobrze obliczajmy. Nie przeliczajmy zysków i strat. Obliczajmy z tego, co mamy pod ręką. Przypomnijmy sobie dla przykładu pięć chlebów i dwie ryby i pięć tysięcy nakarmionych. Takich obliczeń nauczyć się możemy tylko i wyłącznie w szkole Jezusa - na modlitwie, na adoracji, w Eucharystii, w Kościele.

Wojna trwa! Trzeba więc znać przeciwnika i uczyć się jak z nim walczyć. Rozważyć jakie są działania wroga i jak mogę im wyjść naprzeciw czy też robić coś innego. Pan Jezus nie wystawia nas na odstrzał. Uczy nas rozwiązywania sporów, podejmowania rozmów, sztuki dialogu. Bylebyśmy chcieli się uczyć.

I powraca jedna, jakże trudna do przyjęcia w naszym świecie mądrość: ... nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem. Nie to, co mam, ale to kim jestem mówi o mnie i daje świadectwo o tym, komu zaufałem, komu służę, kogo wybrałem na mego Króla, Pana i Nauczyciela. Wyszliśmy od tego, co pod ręką mamy i doszliśmy do tego samego, albowiem tu i teraz to świadectwo się realizuje.

o. Robert Więcek SJ

góra

.

Myśli
ŚWIĘTYCH TYGODNIA

12. września
Najświętszej Maryi Panny Piekarskiej

Z kazania papieża Jana Pawła II wygłoszonego w Katowicach przed obrazem Najświętszej Maryi Panny z Piekar:

Matka sprawiedliwości
i miłości społecznej

Wchodzę tutaj w wielką modlitwę, która trwa nie tylko od ostatniej niedzieli maja, nie tylko dziś od rana - ale trwa od pokoleń, wypełnia każdy rok, każdy tydzień i każdy dzień.

Niegdyś - gdy jeszcze nie było współczesnego Śląska, ale był już wizerunek Matki Bożej w Piekarach - w tę modlitwę włączył się król polski Jan III Sobieski, gdy szedł na odsiecz Wiednia.

Dziś ja - biskup Rzymu, a równocześnie syn polskiego Narodu - pragnę się włączyć w modlitwę współczesnego Śląska, który w wizerunek Pani Piekarskiej wpatruje się jako w obraz Matki sprawiedliwości i miłości społecznej.

Kiedy przy pracy pozdrawiamy się wzajemnie słowami "Szczęść Boże", wyrażamy w ten sposób naszą życzliwość wobec bliźniego, który pracuje, a równocześnie odnosimy jego pracę do Boga Stwórcy, do Boga Odkupiciela.

Aby odkupić człowieka. Syn Boży stał się człowiekiem w łonie Maryi Dziewicy z Nazaretu za sprawą Ducha Świętego. Chrystus odkupił nas przez krzyż i zmartwychwstanie swoje, stawszy się posłusznym aż do śmierci. W dzieło Odkupienia wchodzi też całe ziemskie życie Syna Bożego, Jego misja mesjańska związana z przepowiadaniem Ewangelii, a przed tym trzydzieści lat życia ukrytego, które to życie od wczesnych lat było poświęcone pracy przy warsztacie u boku Józefa z Nazaretu. Tak więc w słowo Bożego objawienia wpisana jest ewangelia pracy, którą Kościół stale na nowo odczytuje i na nowo głosi wszystkim ludziom. Praca bowiem jest podstawowym powołaniem człowieka na tej ziemi.

Praca ludzka stoi w pośrodku całego życia społecznego. Poprzez nią kształtuje się sprawiedliwość i miłość społeczna, jeżeli całą dziedziną pracy rządzi właściwy ład moralny.

Wzywając Maryję jako Matkę sprawiedliwości i miłości społecznej, pragniecie wyrazić, jak bardzo leży wam na sercu ów ład moralny, który winien rządzić dziedziną ludzkiej pracy.

Praca posiada swoją zasadniczą wartość dlatego, że jest spełniana przez człowieka. Na tym opiera się też godność pracy, która winna być uszanowana bez względu na to, jaką pracę człowiek wykonuje. Ważne jest to, że wykonuje ją człowiek. Wykonując jakąkolwiek pracę, wyciska na niej znamię osoby: obrazu i podobieństwa Boga samego. Ważne jest także to, że człowiek wykonuje pracę dla kogoś, dla drugich.

Praca jest powinnością człowieka: zarówno wobec Boga, jak też wobec ludzi, zarówno wobec własnej rodziny, jak też wobec narodu-społeczeństwa, do którego należy. Tej powinności, czyli obowiązkowi pracy, odpowiadają też uprawnienia człowieka pracy. Należy je ujmować w szerokim kontekście praw człowieka. Sprawiedliwość społeczna polega na poszanowaniu i urzeczywistnianiu praw człowieka w stosunku do wszystkich członków danego społeczeństwa.

Zwracamy się do Maryi jako Matki sprawiedliwości społecznej, ażeby te podstawowe zasady ładu społecznego, od których zależy prawdziwy sens ludzkiej pracy, a wraz z nią sens bytowania człowieka, przyoblekały się w realny kształt życia społecznego na naszej ziemi. Człowiek nie jest bowiem w stanie pracować, gdy nie widzi sensu pracy, gdy sens ten przestaje być dla niego przejrzysty, gdy zostaje mu niejako przesłonięty. I dlatego gorąco prosimy Matkę sprawiedliwości społecznej, ażeby pracy wszystkich ludzi w Polsce przywróciła sens, poczucie sensu.

Równocześnie zaś wzywamy Maryję jako Matkę miłości społecznej. Poprzez wprowadzenie w czyn zasad sprawiedliwości społecznej możliwa staje się ta miłość, o której mówił Chrystus swoim uczniom: "Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali".

Miłość jest większa od sprawiedliwości. I miłość społeczna jest większa od sprawiedliwości społecznej. Jeżeli prawdą jest, że sprawiedliwość musi przygotować grunt dla miłości, to jeszcze głębszą prawdą jest, że tylko miłość może zabezpieczać pełnię sprawiedliwości.

Trzeba więc, ażeby naprawdę miłowany był człowiek, jeżeli w pełni mają być zabezpieczone prawa człowieka. To jest pierwszy i podstawowy wymiar miłości społecznej.

Wymiarem drugim jest rodzina. Rodzina też jest pierwszą i podstawową szkołą miłości społecznej. Trzeba uczynić wszystko, ażeby ta szkoła mogła pozostawać sobą. Równocześnie zaś rodzina musi być na tyle silna Bogiem, czyli miłością wzajemną wszystkich, którzy ją tworzą, że potrafi pozostać ostoją dla człowieka pośród wszystkich niszczycielskich prądów i bolesnych doświadczeń.

Dalszym wymiarem miłości społecznej jest ojczyzna: synowie i córki jednego narodu trwają w miłości wspólnego dobra, jakie czerpią z kultury i historii, znajdując w nich oparcie dla swej społecznej tożsamości, a zarazem dostarczając tego oparcia bliźnim, rodakom. Ten krąg miłości społecznej posiada szczególne znaczenie w naszym polskim doświadczeniu dziejowym i w naszej współczesności.

Miłość społeczna jest otwarta ku wszystkim ludziom i ku wszystkim ludom. Jeżeli ukształtuje się ona głęboko i rzetelnie w swych podstawowych kręgach: człowiek, rodzina, ojczyzna, wówczas zdaje również egzamin w kręgu najszerszym.

Tak przeto, drodzy uczestnicy dzisiejszego spotkania na ziemi śląskiej, przyjmijcie w tej naszej wielkiej wspólnocie, którą aż trudno wzrokiem ogarnąć, przyjmijcie raz jeszcze od swego Rodaka i Następcy świętego Piotra ewangelię pracy i przyjmijcie ewangelię sprawiedliwości i miłości społecznej. Niech ona zespala was głęboko wokół Matki Chrystusa w Jej sanktuarium w Piekarach, tak jak zespalała tutaj całe pokolenia. Niech promieniuje szeroko na życie ludzi ciężkiej pracy na Śląsku i w całej Polsce.

góra

.

OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE
NA XXIII NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ

8.09.2019r.

Dzisiejsza kolekta na Wydział Teologiczny Uniwersytetu Śląskiego.
Za ofiary - Bóg zapłać.

1. Dzisiaj dziękują i proszą o błogosławieństwo działkowcy z ogródków działkowych "Nowa Jutrzenka".
Nieszpory dzisiaj godz. 16.00 na które serdecznie zapraszamy.

2. We wtorek w salkach będą zapisy i pierwsze spotkanie dzieci, które chcą przygotowywać się do Wczesnej Komunii św. 5 letnie o godz. 16.30 i 6 letnie o 17.00. Zachęcamy rodziców, by podjęli trud przygotowania swego dziecka do tego święta całej rodziny, które radośnie umacnia wiarę.
Wieczorem nowenna do Matki Bożej z odczytaniem próśb i podziękowań.

3. W czwartek obchodzimy Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Piekarskiej, głównej patronki Archidiecezji.
O godz. 17.30 Adoracja Najświętszego Sakramentu i okazja do spowiedzi św.

4. W piątek wspominamy św. Jana Chryzostoma.
O godz. 16.15 spowiedź dla dzieci, a o
godz. 16.30 Msza św. szkolna.
W tym dniu przypada Dzień Fatimski. Rozpoczniemy o 17.40 rozśpiewaniem ku czci Matki Bożej. Po Mszy Różaniec i procesja z figurą Matki Bożej i relikwiami św. Pastuszków wokół kościoła. Serdecznie zapraszamy.
Po mszy św. wieczornej zapraszamy młodzież na spotkanie oazowe.

5. W sobotę obchodzimy święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Na Mszach poświęcimy krzyże przyniesione przez wiernych. Zachęcamy do przyozdobienia krzyży przydrożnych. W tym dniu od godz. 8.45 odwiedzimy chorych z Komunią św. Prosimy o zgłoszenia w zakrystii i w kancelarii. O godz. 10.00 zbiórkę mają Ministranci. Zapraszamy wszystkich chłopców, którzy chcieliby zostać ministrantami. Również o 10.00 swoje spotkanie mają Dzieci Maryi. Zapraszamy wszystkie dzieci, które chciałyby do tej grupy się włączyć.
Okazja do spowiedzi od godz. 17.30

6. W przyszłą niedzielę kolekta na budowę kościoła p.w. Matki Bożej Fatimskiej w Katowicach Piotrowicach, któremu to dziełu patronujemy. W tym dniu w katowickiej Katedrze spotykają się Dzieci Maryi.

7. Nauki przedmałżeńskie 19 i 26 września, Dzień Skupienia dla Narzeczonych - 22 września.

góra

Polecamy nasze parafialne strony internetowe:

Parafialna strona internetowa

następny Nr 863

"PARAFIANIN" Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej w Rudzie Śląskiej
Redaguje: Mirosław Riedel. W numerze wykorzystano rozważania i grafikę pochodzącą z miesięcznika "image" pod redakcją referatu Misyjnego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie.

.