Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej
w Rudzie Śląskiej

- do użytku wewnętrznego Kościoła -


Nr 20(898) rok XX 4. października 2020 roku.

Uroczystość Odpustowa
Ku Czci Matki Bożej Różańcowej


I czytanie: Dz 1,12-14;
Psalm: Łk 1,46-55;
Aklamacja: Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą,
błogosławionaś Ty między niewiastami (Łk 1,28);
Ewangelia: Łk 1,26-38

.

 
Ewangelia:

Anioł Jej odpowiedział: "Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.

góra

.

góra

.

góra

.

Rozważanie

Z niedzielnej Ewangelii...
27. Niedziela Zwykła, rok A

"Gdy nadszedł czas zbiorów
posłał swoje sługi do rolników
by odebrali plon jemu należny..."
(Mt 21,34)

Jak trwoga to do Boga. Umiesz prosić... Pomóż, daj, załatw... Ileż wtedy jesteś gotowy obiecać! Wydaje się, że oddasz Mu wszystko...

"Gdy nadszedł czas zbiorów
posłał swoje sługi do rolników
by odebrali plon jemu należny..."

Jak trwoga to do Boga. Umiesz prosić... Ale gdy już dostałeś - jest twoje. Nikt nie ma do tego prawa. Dumnie wznosisz głowę ponad innych. Zaczynasz wierzyć, że zawdzięczasz to sobie. Swoim zdolnościom. Swojemu szczęściu. Swojej mądrości. Swojej dobroci.

"Gdy nadszedł czas zbiorów
posłał swoje sługi do rolników
by odebrali plon jemu należny..."

Jak trwoga to do Boga. Umiesz prosić... Ale gdy nadchodzi czas zapłaty - uciekasz. Gdy trzeba publicznie zaświadczyć. Gdy trzeba publicznie zaprotestować. Gdy trzeba publicznie wyznać... Wtedy już nie pamiętasz, co obiecywałeś. Wtedy już nie pamiętasz, że gotów byłeś dać wszystko. Już ucichło. Teraz już ci wstyd mówić, że wszystko zawdzięczasz Jemu. Przywłaszczyłeś sobie cudze zasługi, wszyscy wiedzą, że to ty jesteś wielki... I dopiero, gdy znów będzie nóż na gardle... Obiecasz... Obiecasz?

"Co uczyni z owymi rolnikami?
Nędzników marnie wytraci,
a winnice odda w dzierżawę innym rolnikom.
Takim, którzy Mu będą oddawać plon
we właściwym czasie."

Bogumiła Szewczyk
https://rozwazaniabogumily.wordpress.com

Źródło: https://www.katolik.pl/refleksja-katolika

góra

.

W niebie, wśród chóru wybranych
Franciszek chwałą jaśnieje,
Nosząc przez łaskę szczególną
Znamiona męki Chrystusa.

On bowiem do apostołów
Ubogich grona należy;
Krzyża Pańskiego przymierze
Na własnym ciele objawia.

Dźwiga swój krzyż za Jezusem,
Przejęty wolą męczeństwa;
Pan go w niebiosach przyłączył
Do męczenników zastępu.

Zawsze oddany pokucie,
Franciszek siebie krzyżował,
Przeto osiągnął szczęśliwie
Wspólnotę świętych wyznawców.

Bielą czystości jaśniejąc,
Za Panem idzie cierpiącym;
Teraz w wieczności się cieszy
Niewinnych dziewic nagrodą.

Niechaj stygmaty Franciszka
Przyczyną łaski się staną:
Ojciec niech z Synem i Duchem
Oświeci nas Bożym blaskiem. Amen.

góra

.

Z listu św. Franciszka z Asyżu do wszystkich wiernych
(Opuscula, edit. Quaracchi 1949, 87-94)

Mamy być prości, pokorni i czyści

Zakładki: 1. 2. 3. 4. 5.

Wszechmogący Ojciec oznajmił przez świętego archanioła swego, Gabriela, że Jego Słowo, tak czcigodne, święte i chwalebne, przyjdzie na świat z nieba. Oznajmił to chwalebnej Dziewicy Maryi, z której łona Słowo przyjęło prawdziwe ciało naszej ułomnej natury. Jednorodzony Syn, bogaty ponad wszelką miarę, zechciał jednak wraz z Najświętszą Matką swoją wybrać ubóstwo. Kiedy się przybliżyła Jego męka, obchodził Paschę wraz ze swymi uczniami. Potem się modlił do Ojca: "Ojcze, jeśli to być może, niech odejdzie ode Mnie ten kielich".

Wolę swoją jednak złożył w woli Ojca. Wolą zaś Ojca było, aby Jego Syn błogosławiony i chwalebny, dany nam i dla nas narodzony, ofiarował siebie przez własną krew na ołtarzu krzyża jako żertwa i ofiara; nie za siebie, bo przez Niego wszystko się stało, ale za grzechy nasze, dając nam przykład, abyśmy wstępowali w Jego ślady. Pragnie On, abyśmy wszyscy przez Niego dostępowali zbawienia i przyjmowali Go czystym sercem i czystym ciałem.

O jakże szczęśliwi i błogosławieni są ci, którzy miłują Pana i pełnią Jego polecenia zawarte w Ewangelii: "Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca twego, z całej duszy twojej, a bliźniego swego jak siebie samego". Miłujmy przeto Boga, czcijmy Go czystym sercem i czystym umysłem, ponieważ tego przede wszystkim pragnie, mówiąc: "Prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w duchu i prawdzie". Wszyscy, którzy oddają Mu cześć, mają to czynić w duchu i prawdzie. Ku Niemu zwracajmy uwielbienie i modlitwy mówiąc we dnie i w nocy: "Ojcze nasz, któryś jest w niebie", bo "zawsze należy się modlić i nigdy nie ustawać".

Poza tym czyńmy owoce godne pokuty. Miłujmy bliźnich jak samych siebie. Miejmy w sobie miłość i pokorę, pełnijmy uczynki miłosierdzia, one bowiem obmywają dusze z brudu grzechu. Wszystko, co ludzie pozostawiają na świecie, tracą na zawsze. Z sobą zaś zabierają jedynie zapłatę za miłość oraz jałmużny, jakie dawali. Pan da im nagrodę i słuszną odpłatę.

Nie powinniśmy być mądrzy i roztropni według ciała, ale raczej mamy być prości, pokorni i czyści. Nigdy nie powinniśmy wynosić się ponad innych, ale raczej mamy być sługami i poddanymi każdego człowieka ze względu na Boga. Na wszystkich, którzy tak czynić będą i wytrwają do końca, spocznie Duch Pana, zamieszka w nich i będzie w nich przebywał. Tacy się staną synami Ojca niebieskiego, którego dzieła pełnią; są oblubieńcami, braćmi i matkami naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Źródło:  https://www.katolik.pl/refleksja-katolika

góra

.

Na szybkie przemyślenia...

"Na Watykanie w Kaplicy Sykstyńskiej jest ogromny obraz, namalowany na wielkiej ścianie. Przedstawia Sąd Ostateczny. Mnóstwo postaci: Chrystus, u Jego boku Maryja, aniołowie, Apostołowie i rzesze ludzkie, podnoszące się z tej ziemi ku niebu. Ale jeden fragment szczególnie nas zastanawia - oto potężny Duch Boży dźwiga z otchłani człowieka, uczepionego na różańcu!"

kard. Stefan Wyszyński

góra

.

Medytacja biblijna
MATKA BOŻA RÓŻAŃCOWA

Dziwne jest to październikowe Maryjne święto. Dlaczego nazywamy Matkę Bożą "Różańcową", skoro Ona za czasów swego ziemskiego życia Różańca nie znała? Co więcej, nie znała żadnej z tych modlitw, które my w trakcie modlitwy różańcowej odmawiamy. Może znała Ojcze nasz, ale nie wiadomo, czy w wersji Mateuszowej - tej przez nas odmawianej (Mt 6,9-13), czy Łukaszowej - znacznie krótszej (Łk 11,2b-4).

Na co dzień, jak każda Żydówka, Maryja modliła się psalmami i tą najczęstszą, codzienną modlitwą Żydów, zaczynającą się od słów: Szema Izrael - Słuchaj Izraelu (Pwt 6,4-9), która jest i wezwaniem, i wyznaniem wiary, i przykazaniem, i pouczeniem. Obce Jej było klepanie jakichkolwiek modlitewnych formuł. Psalmy bowiem nie są modlitewnymi formułami.

Wynurzają się one z historii Izraela, są jej częścią i są modlitewnym owocem Bożych w niej interwencji. Nawet gdyby się chciało, nie można ich od tejże historii oderwać, tak ściśle są z nią związane. Modlitwa Szema Izrael nawołuje w pierwszym rzędzie do słuchania Boga mówiącego w historii, w mojej historii i do kochania Go w tejże historii całym sobą oraz do budowania przyszłości swojej i swoich dzieci na Bogu.

Maryja słuchała. Jakże Ona była zasłuchana w Boże wołanie w historii Izraela i w swej własnej... Aż usłyszała owe przełomowe dla Niej słowa Archanioła: (Chaire kecharitomene) - Raduj się, obdarowana łaską. Gdyby klepała formuły pacierzy i gdyby walczyła z rozproszeniami; gdyby nie żyła ustawicznymi interwencjami Boga w dzieje człowieka, nigdy by ich nie uchwyciła. W swej modlitwie Maryja karmiła się historią narodu wybranego, zawartą w psalmach, ciągle otwartą na dalsze spełnianie się Bożych obietnic. Nic więc dziwnego, że jedyna Jej - znana nam - modlitwa Magnificat jest w swej istocie psalmem - uwielbianiem Boga działającego w historii narodu wybranego i w Jej własnej. Maryja zapewne dziwi się klepanym Różańcom, przy których nasze myśli fruwają sobie niczym niebieskie ptaki i przysiadają na wyimaginowanych gałęziach, nie mających z Bogiem i z Jego działaniem nic wspólnego. Owszem, zachęcała prostych pastuszków z Fatimy do odmawiania Różańca, ale do takiego odmawiania, którego wzorem jest Jej modlitwa.

Różaniec nie spadł z nieba jako absolutna nowość. Pojawił się w późnym średniowieczu jako pomoc dla prostych, nie umiejących czytać i pisać mnichów, którzy, nie mogąc modlić się psalmami, powtarzali Pozdrowienie anielskie i Ojcze nasz, medytując nad tajemnicami historii zbawienia. Był więc w swej prostocie czymś zastępczym - jakby prowizorką. Niektóre prowizorki jednak okazują się niezwykle trwałymi, a bywa, że są wręcz genialne. Tak stało się i z Różańcem. Stopniowo wyszedł on poza kręgi mnichów i upowszechnił się w całym Kościele zachodnim.

Dziś wielu z nas nie wyobraża sobie pobożności bez Różańca. A pewnie znajdą się i tacy, którzy jego nieodmawianie uznają wprost za grzech. Trzeba jednak pamiętać, że Matka Boska Różańcowa Różańca nie odmawiała, a mimo to jest jego Matką. Istotę Różańca bowiem stanowi to samo, co stanowiło istotę modlitwy Maryi - rozważanie w sercu spraw, które Bóg uczynił i które dotąd czyni. Tak jak psalmów nie da się oderwać od historii Izraela, tak Różańca nie da się oderwać od historii zbawienia w Jezusie Chrystusie.

Maryja jest Matką Jezusa Chrystusa i przez to Jej macierzyństwo rozciąga się także na tę historię. Nie jest Ona Matką Różańcową przez to, że powtarzamy dziesiątki razy: Zdrowaś Maryjo, bo to tylko zewnętrzna strona Różańca. Jest nią natomiast w znacznie głębszym sensie, bo prawdziwy Różaniec tętni Jej życiem i życiem Jej Syna.

Papież Paweł VI bardzo konsekwentnie unikał tradycyjnego zwrotu recitare rosario - odmawiać Różaniec, zastępując go wyrażeniem meditare rosario - medytować, rozważać Różaniec. I o to właśnie w Różańcu chodzi. Wzywając nas do Różańca, Maryja zaprasza nas do swego życia i do życia Jej Syna, do życia, które jest Zbawieniem.

ks. Stanisław Łucarz SJ

góra

.

góra

.

góra

.

góra

Polecamy nasze parafialne strony internetowe:

Parafialna strona internetowa

CDN Nr 898

"PARAFIANIN" Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej w Rudzie Śląskiej
Redaguje: Mirosław Riedel. W numerze wykorzystano rozważania i grafikę pochodzącą z miesięcznika "image" pod redakcją referatu Misyjnego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie.

.