KATECHEZA O SUMIENIU 6.

.

O Boże, jeszcze jeden rachunek!

tekst ks. Tomasz Jaklewicz

Koperty z rachunkami? Brrr... Coś potwornego. Być może dlatego uciekamy od rachunku sumienia. A przecież w rachunku sumienia nie chodzi o księgowanie grzechów, ale o szczerą rozmowę grzesznika z kochającym Ojcem.

Dlaczego mamy kłopot z rachunkiem sumienia? Odprawiamy go byle jak, w pośpiechu, nieraz dopiero w kolejce do spowiedzi. Polityczny, a nawet i kościelny klimat w Polsce nasiąknięty jest lustracyjną żądzą. Chętnych do zaglądania w przeszłość, wywlekania cudzych brudów i oceniania innych jest wielu. Osoby na wysokich stołkach rzadko przyznają się do swojej winy. Zniknęło z publicznej przestrzeni słowo "przepraszam". Można domagać się go przy pomocy sądów. Taka atmosfera nie sprzyja robieniu rachunku sumienia, własnego sumienia! Inne przeszkody są klasyczne: lenistwo, brak ciszy, nieumiejętność skupienia się, ucieczka od prawdy o sobie...

Bóg na szczęście nie jest bezwzględnym lustratorem, ale kochającym nas bezgranicznie Ojcem, który tęskni za każdym marnotrawnym synem. Czeka na naszą opowieść o życiu, o naszych wzlotach i upadkach. I to jest właśnie rachunek sumienia. A jeśli już trzymać się tradycyjnego słowa "rachunek", to pamiętajmy, że to rachunek bardzo wyjątkowy. Po pierwsze dlatego, że wystawiamy go sobie sami, po drugie - że jest zapłacony. Przez kogo? Przez Chrystusa. Czym? Jego krwią na krzyżu.

góra

* * *

.

PORADNIK PRZED RACHUNKIEM SUMIENIA

O czym warto pamiętać,
przeprowadzając rachunek sumienia?
Oto garść praktycznych porad
zaczerpniętych z duchowości
św. Ignacego z Loyoli:

  • Rachunek sumienia jest modlitwą. Każda modlitwa przybliża człowieka nie tylko do Boga, ale także do poznania i rozumienia siebie samego. Nie jest to rozmowa niewolnika z panem, oskarżonego z sędzią, ale rozmowa z Kimś najbardziej mi życzliwym. Ta świadomość uwalnia od lęku, od chorego poczucia winy czy pychy perfekcjonizmu.
  • Przed pytaniem o grzechy popatrz najpierw na dobro otrzymane, uczynione i dziękuj za nie. Warto przypomnieć sobie konkretne Boże dary z ostatniego czasu (wydarzenia, słowa, spotkania, dobre natchnienia itd). Celem rachunku sumienia jest bowiem lepsze dostrzeganie Boga w moim życiu. Wdzięczność uwalnia od zarozumialstwa czy zazdrości.
  • Trzeba prosić o łaskę jasnego widzenia swoich grzechów, a także najgłębszych motywacji. Duch Święty jest światłością sumień, więc dobrze jest pomodlić się do Niego. Modlitwę przed rachunkiem sumienia znajdziesz w dodatku "Rachunek sumienia człowieka współczesnego".
  • Rachunek sumienia nie jest spacerkiem. Tej modlitwie towarzyszy ból, duchowa walka. Odkrywanie naszej kruchości i nędzy. Warto unikać prawniczego patrzenia na grzech jako na złamany przepis. Trzeba pytać "dlaczego?". Z pozoru małe grzechy mogą być wyrazem wielkiej obojętności wobec Boga czy ludzi. I odwrotnie: grzechy z pozoru ciężkie mogą być wyrazem ludzkiej bezradności czy choroby. Warto sięgnąć głębiej, aby zobaczyć powiązania grzechów, ich źródło, motywacje.
  • Rachunek sumienia przeprowadzamy w świetle słowa Bożego, np. według dziesięciu przykazań, przykazania miłości, Kazania na Górze (Mt 5-7), Hymnu o miłości (1Kor 13). Warto korzystać z różnych wzorów rachunku sumienia, by nie popadać w schematy.
  • Często pomijamy grzechy przeciwko Bogu. Warto zacząć od pytania o wiarę, o miejsce Boga w moim życiu. Warto zwrócić uwagę na świat swoich uczuć. One bowiem sygnalizują nasze głębsze postawy. Badajmy uczucia związane z naszą pychą: niezadowolenie z siebie, przygnębienie, smutek. Badajmy uczucia względem bliźnich.
  • Nie ograniczajmy rachunku sumienia tylko do przygotowania do spowiedzi. W codziennym rachunku sumienia można przejść w myśli drogę całego dnia, można też skupić się na jednym grzechu i podrążyć, skąd się on bierze.
  • Nie starajmy się przeprowadzić perfekcyjnego rachunku sumienia. To może być przejaw pychy. Bóg nie jest księgowym, ale Ojcem, do którego wracamy. Rachunek sumienia prowadzi do modlitwy żalu i postanowienia poprawy.

Sposób odprawiania rachunku sumienia wg Ignacego Loyoli:

  • Dziękować Bogu, Panu naszemu za otrzymane dobrodziejstwa.
  • Prosić o łaskę poznania grzechów i odrzucenia ich precz.
  • Żądać od duszy swojej zdania sprawy od godziny wstania aż do chwili obecnego rachunku. Czynić to, przechodząc godzinę po godzinie lub jedną porę dnia po drugiej, a najpierw co do myśli, potem co do słów, a wreszcie co do uczynków.
  • Prosić Boga o przebaczenie win.
  • Postanowić poprawę przy jego łasce.

Ćwiczenia duchowe,
wyd. pierwsze, Rzym 1548

góra

* * *

.

PRZEMÓW MI DO SUMIENIA

Zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem...

Myślą:
Czy przystępując do rachunku sumienia, pamiętam, że mam stanąć przed Bogiem w całej prawdzie, a nie usprawiedliwiać swoje złe zachowania?

Mową:
Jak mówię o sakramencie pokuty? Czy nie wyrażałem się o nim z pogardą? Jak często narzekam na spowiednika, spowiedników?

Uczynkiem:
jak często się spowiadam? Czy nie trwam w grzechach ciężkich? Czy na spowiedzi nie zatajam jakiegoś grzechu?

Zaniedbaniem:
Jak często robię rachunek sumienia? Codziennie? Tylko przed spowiedzią? Czy nie spowiadam się tylko z tych grzechów, z których już przyzwyczaiłem się spowiadać?

góra

.

Sumienie pod krzyżem

W młodym wieku porzucił rodzinę. Imponowali mu przestępcy, wkrótce został jednym z nich. Kilkakrotnie trafiał do więzienia. Nie utrzymywał kontaktów z rodzicami, ale oni nie zapomnieli o nim. Jego ojciec, leżąc już na łożu śmierci, wezwał go do siebie. Przyjechał, spodziewając się pretensji. Zamiast tego usłyszał od ojca: "Przebaczam ci" Rozpłakał się. Prosto od ojca poszedł do kościoła. Wyspowiadał się, zmienił całkowicie swoje życie.

Być może coś podobnego przydarzyło się setnikowi pod krzyżem. Ewangelista Łukasz zanotował, że gdy krzyżowano Jezusa, On mówił: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią". Na zło i nienawiść Chrystus odpowiadał miłością i przebaczeniem.

Jezus jednym słowem potrafi przemienić człowieka, jeśli tylko ten człowiek chce takiej przemiany. Jeśli pozwoli, aby jego sumienie ruszyło dobro i miłość. Tak jak ruszyło sumienie setnika pod krzyżem.

góra

* * *

.

Rachunek sumienia
człowieka współczesnego

Modlitwa do Ducha Świętego
przed rachunkiem sumienia

Duchu Święty, Ty wiesz wszystko. Znasz mnie lepiej niż ja sam siebie. Proszę, otwórz moje serce, abym dobro i zło, które jest we mnie, dobrze rozpoznał. Spraw, bym potrafił, z miłości do Boga i wszystkiego, co dobre, szczerze żałować za grzechy. Dodaj mi też odwagi i siły, bym potrafił wytrwać w moich dobrych postanowieniach. Amen.

Nie będziesz miał bogów cudzych obok mnie

  • Czy w swoim życiu stawiam Boga na pierwszym miejscu? A może zamiast Boga prawdziwego czczę jakiegoś bożka: pieniądze, władzę, naukę, karierę, samego siebie?
  • Na ile staram się pogłębiać swoją wiarę, i rozwiewać wątpliwości?
  • Czy ufam w Bożą dobroć? Czy nie popadam w rozpacz co do możliwości własnego zbawienia? Albo, odwrotnie, czy zbyt zuchwale w nie wierząc, nie nadużywam Bożego miłosierdzia?
  • Czy nie zaniedbuję codziennej modlitwy? Czy zachowuję piątkowy post?
  • Czy nie oddaję się wróżbiarstwu, magii albo czarom? Czy chodzę do wróżki? Noszę amulety, wierzę horoskopom? Czy w chorobie nie szukam pomocy u różnych uzdrawiaczy i bioenergoterapeutów?

Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego,
do czczych rzeczy

  • Czy szanuję Boga, Jego dobre imię? Czy nie wypowiadam imion świętych (Jezusa, Maryi, innych świętych) bez uszanowania?
  • Czy nie bluźniłem, tzn. czy nie mówiłem o Bogu źle, z nienawiścią, z wyrzutami? Do Niego, do siebie, wobec bliźnich?
  • Czy nie nadużywałem imienia Bożego, strasząc Jego karą, by narzucić innym swoją wolę?

Pamiętaj, by dzień święty święcić

  • Czy w niedziele i inne święta uczestniczę we Mszy św.? Czy nie spóźniam się na niedzielną Mszę św.?
  • Czy powstrzymuję się w niedzielę i święta od zajęć, które przeszkadzają oddawaniu Bogu należnej czci?
  • Czy swoim zachowaniem - głośne prace domowe, wyprawy do supermarketów - nie przeszkadzam innym w niedzielnym świętowaniu?
  • Ile czasu znajduję w niedzielę na pielęgnowanie więzi rodzinnych i koleżeńskich?
  • Ile czasu w niedzielę poświęcam dla siebie (książka, dobry film, sport, godziwa rozrywka, hobby)?

Czcij ojca twego i matkę twoją

  • Czy w myślach, mowie, uczynkach odnoszę się z szacunkiem do swoich rodziców?
  • Czy się za nich modlę? Czy znajduję czas na odwiedziny? Czy w potrzebie wspieram ich materialnie, opiekuję się w chorobie? Czy nie mówię źle o swoich rodzicach w obecności moich dzieci?
  • Jak wychowuję swoje dzieci - jakie wartości im wpajam, czy uczę je, co jest dobre, a co złe? Czy interesuję się życiem moich dzieci: czy znam ich przyjaciół, czy wiem, co czytają, jak spędzają wolny czas? Jak wiele czasu z nimi spędzam? Jak reaguję na grzech swoich dzieci: gdy oszukują w szkole, żyją bez ślubu, nieuczciwie pracują?
  • Czy szanuję niezależność dorosłych dzieci? A może za bardzo się wtrącam w ich życie małżeńskie, w wychowanie dzieci?

Nie zabijaj

  • Czy nie popieram aborcji w dyskusjach? Czy nie namawiałem kogoś do przerwania ciąży?
  • Czy nie popieram eutanazji?
  • Czy lekkomyślnie nie łamię przepisów ruchu drogowego? Czy nie prowadziłem samochodu pod wpływem alkoholu lub narkotyków?
  • Czy nie szkodzę swemu zdrowiu przez nadużywanie alkoholu, używanie narkotyków?
  • Czy nie chowam w sercu nienawiści, czekając na stosowną okazję, by na kimś się zemścić?

Nie cudzołóż
Nie pożądaj żony bliźniego swego

  • Czy jestem wiernym małżonkiem?
  • Jeśli nie mam męża czy żony, to czy nie podejmuję współżycia seksualnego poza małżeństwem?
  • Czy nie korzystam z pornografii czy innych seksualnych usług (agencje towarzyskie, niemoralne kontakty w internecie)?
  • Czy nie popieram antykoncepcji lub jej nie stosuję?

Nie kradnij.
Nie pożądaj (...) żadnej rzeczy, która jego (bliźniego) jest

  • Czy komuś czegoś nie ukradłem?
  • Czy nie korzystam bezprawnie z własności społecznej? Może wyłudzam nienależne świadczenie? Może inni muszą płacić za zużyty przeze mnie prąd, gaz, za mój niezapłacony czynsz? A może nie kasuję biletów w autobusie?
  • Czy płacę należne podatki?
  • Czy spłacam swoje długi i oddaję pożyczone rzeczy?
  • Czy jestem uczciwy w transakcji kupna-sprzedaży? A może starałem się ukryć, że towar, który sprzedaję, jest wybrakowany?
  • Czy sumiennie przykładam się do pracy zawodowej? Czy jako pracodawca nie wykorzystuję swoich pracowników, np. wypłacając zbyt niskie pensje, zatrudniając ich na czarno i pozbawiając w ten sposób świadczeń emerytalnych, zdrowotnych czy płatnego urlopu?
  • Czy nie wykorzystywałem swojego stanowiska dla niezgodnego z prawem osiągnięcia zysku materialnego? Może przyjmowałem albo dawałem łapówki?
  • Czy oddałem ukradzione rzeczy?

Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu

  • Czy nie kłamałem?
  • Czy zdarzyło mi się mówić nieprawdę o drugim człowieku (oszczerstwo)?
  • Czy nie rzucałem na bliźnich, przez słowa lub czyny, fałszywych podejrzeń?
  • Czy odwołałem oszczerstwo?
  • Czy zdarzyło mi się bez ważnej przyczyny ujawniać wady i błędy bliźniego (obmowa)?
  • Czy przez pochlebstwo nie utwierdzałem bliźniego w złym postępowaniu?
  • Czy zachowałem powierzone mi tajemnice prywatne lub zawodowe?

góra

Następna strona

Tygodnik "Gość Niedzielny" Nr 12 - 25 marca 2007r.

Powrót

.