.

100 . Z narodzenia Pana dzień dziś wesoły.
Wyśpiewują chwałę Bogu żywioły.
Radość ludzi wszędzie słynie,
Anioł budzi przy dolinie
Pasterzów, co paśli pod borem woły.

Wypada wśród nocy ogień z obłoku.
Dumają pasterze w takim widoku.
Każdy pyta, co się dzieje?
Czy nie świta, czy nie dnieje?
Skąd ta łuna bije, tak miła oku?

Ale gdy anielskie głosy słyszeli,
Zaraz do Betlejem prosto bieżeli.
Tam witali w żłobie Pana,
Poklękali na kolana
I oddali dary, co z sobą wzięli.

Odchodzą z Betlejem pełni wesela,
Że już Bóg wysłuchał próśb Izraela,
Gdy tej nocy to widzieli,
Co prorocy widzieć chcieli:
W ciele ludzkim Boga i Zbawiciela.

I my z pastuszkami dziś się radujmy.
Chwałę z aniołami wraz wyśpiewujmy,
Bo ten Jezus z nieba dany
Weźmie nas między niebiany.
Tylko Go z całego serca miłujmy.

* * *

<< menu - Skarbiec pieśni kościelnych

.

Na Uroczystość Świętej Rodziny

101 . Rodziną Bożą jesteśmy.
Błogosław, Jezu, pracę i sny.
Daj zgodę, blask miłości Twej.
(: Strzeż, broń i króluj w rodzinie Twej :).

Kto się uniży jak dziecię,
Kto złoży w Bogu nadzieję swą,
Ten w sercu Boży pokój ma
(: I wszędzie znajdzie rodzinny dom :).

Rodziną Bożą jesteśmy.
Nikt nie jest obcy, każdy nam brat.
Daj, Jezu, nam zrozumieć to,
(: Że trzeba dobrem zwyciężać zło :).

* * *

102 . Rodzino święta, opieki Twej trzeba,
By domostw naszych strzegła łaska nieba.
Boga Rodzico potężna modłami,
Zlituj się, zlituj nad ziemi synami.

Józefie święty, w Bożym świętym, gronie
Opieka twoja potrzebna, Patronie,
Dla rodzin ziemi, aby w zgodzie żyły,
By wierne Bogu, Kościołowi były.

* * *

103 . Rodzino święta, wśród rodzin jedyna,
Cnoty wszystkimi pobłogosławiona,
Tyś godna była Boga mieć za Syna.
Tyś naszych rodzin przykład i obrona.

Maryjo Matko, w łaski przebogata,
Bądź naszym matkom wzorem i ostoją.
Niech pomoc Twoja życie im przeplata.
Niech w Twoim sercu smutki swe ukoją.

Józefie święty, Mężu sprawiedliwy,
Którego Bóg sam ojcem swoim zowie,
Spraw to, ach, spraw to, opiekunie tkliwy,
By twym przykładem jaśnieli ojcowie.

O, Jezu, Dziecię, Synu Boga prawy,
Niech wzór Twój w naszych rodzinach zagości.
Niech dziatwa pod Twym spojrzeniem łaskawym
Urasta w latach, łasce i mądrości.

* * *

<< menu - Skarbiec pieśni kościelnych

.

Na ostatni dzień starego roku

104 . Dziś koniec roku zeszłego.
Dziękujmyż Bogu za niego,
Iż raczył w swej Opatrzności
Utrzymać nas w szczęśliwości.

Prośmy Go, by w swej litości
Przeszłe nasze wszystkie złości
Miłościwie nam przebaczył,
Łaską swą wzbogacić raczył.

Teraz, gdy kończymy lata,
Pomnijmy na koniec świata,
Na ostatnie dokończenie,
Duszy z ciałem rozłączenie.

A dobrymi uczynkami,
Cnotliwymi zasługami
Starajmy się złe naprawić,
Byśmy mogli duszę zbawić.

* * *

105 . Nie tak bystro płynie rzeka,
Jak nam prędko czas ucieka.
Dzień-za dniem a rok za rokiem
Przemija niezwrotnym tokiem.

Tak prędko rok przeszły minął,
Że właśnie w momencie zginął
I spłynął z tej doczesności
W bezdenne morze wieczności.

Szczęśliwy ten, kto wspomina,
Że każdy dzień i godzina
Była Bogu poświęcona
I zbawiennie przepędzona.

Boże, bądź i w roku nowym
Nam na ratunek gotowym.
Błogosław, Boże łaskawy,
Nasze prace i zabawy.

Do cnoty udzielaj chęci.
Wyrysuj nam to w pamięci,
Że czas niezwrotnie ucieka,
A śmierć goni i sąd czeka.

Przyjmijże więc nasze dzięki
Za wszystko, cośmy z Twej ręki
Odebrali przez rok cały,
Racz przyjąć ofiarę chwały.

* * *

<< menu - Skarbiec pieśni kościelnych

.

Na Uroczystość Objawienia Pańskiego

106 . Jakaż to gwiazda błyszczy na wschodzie,
Gwiazda nowego imienia?
Mędrcy wołają: "Ciesz się, narodzie,
To gwiazda twego zbawienia".
Biegną Królowie za jej promieniem,
A za Królami tłum ludu,
Bo im ta gwiazda świeci zbawieniem,
Bo im zwiastuje cud cudu.

Ten, co nam później miał być przykładem
W miłości i poświęceniu,
Dziś niezgłębionych wyroków śladem
Zrodzon w nędzy, w poniżeniu.
W garstce barłogu skrył świętą głowę,
Palmę światłości, męczeństwa,
Co światu życie miała dać nowe,
Nad błędem odnieść zwycięstwa.

Panie, ta gwiazda, co Mędrców wiodła
Do Chrystusowej kołyski,
Niech nas do Twego prowadzi źródła,
Światowe przyćmi połyski.
Do ostatniego życia zaniku
Boskiego światła udziela,
Byśmy tam zaszli po jej promyku,
Do świętych stóp Zbawiciela.

* * *

107 . Mędrcy świata, monarchowie,
Gdzie spiesznie dążycie?
Powiedzcież nam, trzej Królowie,
Chcecie widzieć Dziecię?
Ono w żłobie nie ma tronu
I berła nie dzierży.
A proroctwo Jego zgonu
Już się w świecie szerzy.

Mędrcy świata, złość okrutna
Dziecię prześladuje.
Wieść okropna, wieść to smutna:
Herod spisek knuje.
Nic monarchów nie odstrasza,
Do Betlejem spieszą.
Gwiazda Zbawcę im ogłasza.
Nadzieją się cieszą.

Przed Maryją stają społem,
Niosą Panu dary.
Przed Jezusem biją czołem,
Składają ofiary.
Trzykroć szczęśliwi Królowie,
Któż wam nie zazdrości?
Cóż my damy, kto nam powie,
Pałając z miłości.

Oto, jak każą kapłani,
Damy dar troisty:
Modły, pracę niosąc w dani
I żar serca czysty.
To kadzidło, mirrę, złoto
Niesiem, Jezu, szczerze.
Dajem to z serca ochotą.
Przyjm od nas w ofierze.

* * *

108 . O, mili Królowie, skądżeście tu przyszli?
O, z dalekich krain, my za gwiazdą wyszli,
By zobaczyć maleńkiego, Jezusa narodzonego
Tu, w stajence biednej, tu, w stajence biednej.

Dary niesiem Panu, by je dać z ochotą:
Mirrę i kadzidło, a także i złoto,
By Dziecina się cieszyła i nas pobłogosławiła
Tu, w stajence biednej, tu, w stajence biednej.

* * *

<< menu - Skarbiec pieśni kościelnych

.

Pieśni Wielkopostne

.

Pokutne

109 . Bądź mi litościw, Boże nieskończony,
Według wielkiego miłosierdzia Twego.
Według litości Twej niepoliczonej
Chciej zmazać mnóstwo przewinienia mego.

Obmyj mnie z złości, obmyj tej godziny.
Oczyść mnie z brudu, w którym mnie grzech trzyma,
Bo ja poznaję wielkość mojej winy
I grzech mój zawsze przed mymi oczyma.

Odpuść przed Tobą grzech mój popełniony,
Boś przyrzekł, że ta kary ujdzie głowa,
Którąć przyniesie grzesznik uniżony,
By nie mówiono, że nie trzymasz słowa.

Odwróć twarz swoją od przestępstwa mego
I wszystkie moje odpuść nieprawości.
Stwórz serce czyste, warte Boga swego,
A ducha prawdy wlej w moje wnętrzności.

Nie oddalaj mnie od ojcowskiej twarzy.
Nie chciej mi bronić Twojego natchnienia.
Wróć radość, którą niewinność nas darzy,
I racz mnie w duchu utwierdzić rządzenia.

Chciej mi otworzyć usta moje, Panie,
Bym śpiewał chwałę Twojego Imienia.
Jeśli chcesz ofiar, wszak na nie mnie stanie,
Lecz nie tak miłe są całopalenia.

* * *

Dalej

<< menu - Skarbiec pieśni kościelnych

..