.

250 . O, święta Uczto, gdzie swoim Ciałem
Karmi nas Chrystus, napawa Krwią,
W sercu człowieka biednym i małym,
Jasności bóstwa ukryte są.
Skąd nam to szczęście niewysłowione,
Że Bóg pokarmem naszym się stał,
Że Jego Serce z naszym złączone,
Że na tej ziemi niebo nam dał.
Anielski Chlebie, witamy Ciebie,
Wieczny i żywy, Tyś Bóg prawdziwy.
Tobie dzięki, miłość, cześć.

Chóry anielskie, przyjdźcie z Syjonu
Z nami dziękczynny zanucić śpiew
Na ziemi, u stóp Jezusa tronu,
Za Jego Ciało, za Boską Krew.
Ten, który w wiecznym niebios zachwycie
Już bez zasłony daje się wam,
W nas także Boskie zasila życie,
Niebem na ziemi staje się nam.
Anielski Chlebie, witamy Ciebie,
Wieczny i żywy, Tyś Bóg prawdziwy.
Tobie dzięki, miłość, cześć.

* * *

251 . O, zbawcza Hostio, godna czci,
Co lud do niebios wiedziesz bram,
Bój srogi nęka wiernych Ci.
Daj siłę, pomoc ześlij nam.

Jednemu w Trójcy Władcy ziem
Niech będzie chwała w każdy czas.
Niech On wieczystym życiem swym
W ojczyźnie rajskiej darzy nas.
Amen.

* * *

252 . O, salutaris Hostia,
Quae caeli pandis ostium;
Bella premunt hostilia,
Da robur, fer auxilium.

Uni trinoąue Domino
Sit sempiterna gloria,
Qui vitam sine termino
Nobis donet in patria.
Amen.

* * *

253 . Ojciec nam powierzył Słowo,
Z Synem złączył w jednym Ciele.
Syn do końca umiłował,
Gdy się chlebem stał dla wielu.
Chrystus, Chrystus nas do końca umiłował i stał się chlebem dla nas.
My także bądźmy chlebem, chlebem dla braci.

Z męki Pana zrodzon Kościół,
W świat posłany Ducha tchnieniem,
Chleb ten łamiąc, jest jednością
I narzędziem odkupienia.
Chrystus, Chrystus nas do końca umiłował i stał się chlebem dla nas.
My także bądźmy chlebem, chlebem dla braci.

Nasza świętość, Hostio żywa,
Niech się rodzi z Twej Ofiary,
By Cię wielbić i pożywać,
Strzegąc dawnych ojców wiary.
Chrystus, Chrystus nas do końca umiłował i stał się chlebem dla nas.
My także bądźmy chlebem, chlebem dla braci.

* * *

254 . Oto święte Ciało Pana pod postacią chleba,
Żywa manna ludziom dana na drogę do nieba.
Witaj, Jezu, Panie nasz.
Jakże wielką miłość masz.

Oto święta Krew Przymierza, łask krynica żywa.
Ona boski gniew uśmierza, z grzechów nas obmywa.
Witaj, Jezu, Panie nasz.
Jakże wielką miłość masz.

* * *

255 . Pan Jezus już się zbliża,
Już puka do mych drzwi.
Pobiegnę Go przywitać,
Z radości serce drży.
O, szczęście niepojęte,
Bóg sam odwiedza mnie.
O, Jezu, wspomóż laską,
Bym godnie przyjął Cię.

Nie jestem godzien, Panie,
Byś w sercu moim był.
Tyś Królem wszego świata,
A jam jest marny pył.
O, szczęście niepojęte,
Bóg sam odwiedza mnie.
O, Jezu, wspomóż laską,
Bym godnie przyjął Cię.

Gdy wspomnę na me grzechy,
Ze żalu płyną łzy,
Bom serce Twoje zranił.
O, Jezu, odpuść mi.
O, szczęście niepojęte,
Bóg sam odwiedza mnie.
O, Jezu, wspomóż laską,
Bym godnie przyjął Cię.

Pragnąłbym Cię tak kochać,
Jak Ty kochałeś mnie.
Przyjm serce me oziębłe,
A daj mi Serce Twe!
O, szczęście niepojęte,
Bóg sam odwiedza mnie.
O, Jezu, wspomóż laską,
Bym godnie przyjął Cię.

* * *

256 . Pan wieczernik przygotował, swój zaprasza lud.
Dla nas wszystkich dom otworzył i zastawił stół.

Przyjdźcie z ulic i z opłotków, bowiem mija czas.
Przyjdźcie, chorzy i ubodzy. Pan uzdrowi was.

Pan wieczernik przygotował, swój zaprasza lud.
Dla nas wszystkich dom otworzył i zastawił stół.
Każdy człowiek w domu Pańskim swoje miejsce ma.
Niech nikogo w nim nie braknie. Uczta Pańska trwa.

Pan wieczernik przygotował, swój zaprasza lud.
Dla nas wszystkich dom otworzył i zastawił stół.
Przystępujmy z dziękczynieniem, pożywajmy chleb.
Pijmy napój nieśmiertelnych, aby życie mieć.

Pan wieczernik przygotował, swój zaprasza lud.
Dla nas wszystkich dom otworzył i zastawił stół.
Zakosztujcie i poznajcie tej Wieczerzy smak.
Z obfitości boskich darów bierzcie pełnię łask.

Pan wieczernik przygotował, swój zaprasza lud.
Dla nas wszystkich dom otworzył i zastawił stół.
Kto się z Panem tu spotyka, tworzy jedno z Nim.
Bóg z miłością go nazywa przyjacielem swym.

Pan wieczernik przygotował, swój zaprasza lud.
Dla nas wszystkich dom otworzył i zastawił stół.
Nakarmieni Chlebem Żywym, wznieśmy Panu pieśń.
Bóg żyjący i prawdziwy strzeże naszych serc.

Pan wieczernik przygotował, swój zaprasza lud.
Dla nas wszystkich dom otworzył i zastawił stół.

* * *

257 . Pan zstąpił z nieba pod postacią chleba.
Choć skryty, bez świty, lecz prawy Bóg.
Cichy, bez chwały, daje nam się cały.
Padnijmy na kolana, uczcijmy niebios Pana,
Z miłością, z czułością wiernych sług.

Jezus przychodzi, troski nam osłodzi,
Więc bieżmy, więc spieszmy do Jego stóp.
On nas z ołtarza łaską swą obdarza.
Padnijmy na kolana, uczcijmy niebios Pana,
Z miłością, z czułością wiernych sług.

* * *

258 . Panie, dobry jak chleb, bądź uwielbiony od swego Kościoła,
Bo Tyś do końca nas umiłował, do końca nas umiłował.

Tyś na pustkowiu chleb rozmnożył, Panie,
Byśmy do nieba w drodze nie ustali.
Tyś stał się Manną wędrowców przez ziemię,
Dla tych, co dotąd przy Tobie wytrwali.

Panie, dobry jak chleb, bądź uwielbiony od swego Kościoła,
Bo Tyś do końca nas umiłował, do końca nas umiłował.
Ziarna zbierzemy, odrzucimy chwasty,
Bo łan dojrzewa, pachnie świeżym chlebem.
Niech ziemia nasza stanie się ołtarzem,
A chleb Komunią dla spragnionych Ciebie.

Panie, dobry jak chleb, bądź uwielbiony od swego Kościoła,
Bo Tyś do końca nas umiłował, do końca nas umiłował.
Ty nas nazwałeś swymi przyjaciółmi,
Jeśli spełnimy, co nam nakazałeś.
Cóż my bez Ciebie, Panie, uczynimy?
Tyś naszym Życiem i Oczekiwaniem.

Panie, dobry jak chleb, bądź uwielbiony od swego Kościoła,
Bo Tyś do końca nas umiłował, do końca nas umiłował.
Tyś za nas życie swe na krzyżu oddał,
A w znaku chleba z nami pozostałeś.
I dla nas zawsze masz otwarte Serce,
Bo Ty do końca nas umiłowałeś.

Panie, dobry jak chleb, bądź uwielbiony od swego Kościoła,
Bo Tyś do końca nas umiłował, do końca nas umiłował.

* * *

259 . Panie, pragnienia ludzkich serc Ty zaspokoisz sam.
Przyjdź, Chlebie Żywy, Zbawco nasz,
Pszeniczny Darze, przyjdź.

Jak pasterz woła owce swe i znają jego głos,
Tak wzywasz nas, rodzinę swą. Za Tobą chcemy iść.

Panie, pragnienia ludzkich serc Ty zaspokoisz sam.
Przyjdź, Chlebie Żywy, Zbawco nasz,
Pszeniczny Darze, przyjdź.
Z radością więc śpiewamy Ci ten dziękczynienia hymn.
Godnymi czynisz dzisiaj nas niebieski dzielić Chleb.

Panie, pragnienia ludzkich serc Ty zaspokoisz sam.
Przyjdź, Chlebie Żywy, Zbawco nasz,
Pszeniczny Darze, przyjdź.
Ty, Panie, dajesz siebie nam, by naszym życiem być.
Jak braciom służyć, naucz, jak miłością, prawdą żyć.

Panie, pragnienia ludzkich serc Ty zaspokoisz sam.
Przyjdź, Chlebie Żywy, Zbawco nasz,
Pszeniczny Darze, przyjdź.

* * *

Dalej

<< menu - Skarbiec pieśni kościelnych

..