góra

.

27 października 2013r.

"I [odtąd] już nocy nie będzie"

List pasterski JE ks. abp. Marka Jędraszewskiego, metropolity łódzkiego
na chrześcijańskie świętowanie uroczystości Wszystkich Świętych

Chrześcijanie nie powinni obchodzić Halloween

Zakładki: 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9.

Ukochani Archidiecezjanie, znajdujemy się niemal u progu uroczystości Wszystkich Świętych oraz liturgicznego wspomnienia Dnia Zadusznych. W prawdę czekających nas tych dni, które mówią tak wyraźnie o sprawach ostatecznych, dotyczących każdego człowieka, w jakiejś mierze wprowadzają nas już czytania dzisiejszej Niedzieli.

Księga Syracha mówi nam bowiem o Bogu, który jest Najwyższym Sędzią żywych i umarłych, nie mającym "względu na osoby" (por. Syr 12,12). Lęk przed Nim powinni więc odczuwać wszyscy ci, którzy krzywdzą słabych i którzy pozostają obojętni na błagania wdów i sierot. Natomiast nadzieję może pokładać w Nim każdy, "kto służy Bogu", gdyż "z upodobaniem będzie przyjęty" przez Najwyższego (por. Syr 12,14b). Tą właśnie nadzieją żył św. Paweł, zdając sobie sprawę z nieuchronności czekającej go niebawem męczeńskiej śmierci. W pożegnalnym liście skierowanym do Tymoteusza robił rachunek z całego swego życia.

Było ono, od czasu nawrócenia pod Damaszkiem, całkowicie poświęcone głoszeniu Ewangelii. Było to zatem życie w pełni udane i owocne. Dlatego też św. Paweł mógł pisać z wielką dumą i radością o sobie: "W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem" (2Tm 4,7).

Równocześnie wybiegał myślą do tego, co czeka go po śmierci. Pełen nadziei wyznawał: "Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia" (2Tm 4,8a).

Św. Paweł wiedział przy tym, że taki los stanie się również udziałem tych chrześcijan, którzy autentycznie żyją Ewangelią. "Wieńcem sprawiedliwości" będą więc obdarzeni wszyscy, "którzy umiłowali pojawienie się" Chrystusa i którzy z wiarą przyjęli Ewangelię, czyli Dobrą Nowinę o Zbawieniu, jakie On nam przyniósł.

To właśnie tę nieznaną nam w większości z imienia i nazwiska ogromną rzeszę ludzi cieszących się już szczęściem wiecznym pragniemy uczcić w uroczystość Wszystkich Świętych. Poprzez nich chcemy uwielbić samego Boga, który "jest źródłem wszelkiej świętości". Oczywiście, w pierwszym rzędzie pragniemy uczcić Najświętszą Maryję Pannę, św. Józefa, św. Jana Chrzciciela, Apostołów, naszych świętych Patronów, a także wielu innych znanych nam świętych, a wśród nich błogosławionego Jana Pawła II.

Warto zaznaczyć, że kult świętych zaczął się już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa od czci oddawanej męczennikom, wyrażającej się poprzez nawiedzanie ich grobów w dniu ich "narodzin dla nieba", czyli w rocznicę śmierci. Sama uroczystość Wszystkich Świętych nabrała jeszcze większego znaczenia za czasów papieża Bonifacego IV, który w 608 roku przejął w Rzymie pogański Panteon, czyli świątynię poświęconą wszystkim bogom, i zamienił go na istniejący po dzień dzisiejszy kościół Najświętszej Maryi Panny i Wszystkich Męczenników. Około roku 800 w dniu 1 listopada w Irlandii i Bawarii obchodzono wspomnienie Wszystkich Świętych. W roku 935 papież Jan XI rozszerzył je na cały Kościół.

Natomiast w dniu 2 listopada Kościół obchodzi wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych. W polskiej tradycji ten dzień jest nazywany Dniem Zadusznym. Także on ma swoją długą historię, ponieważ już w 998 roku św. Odylon, opat benedyktynów w Cluny we Francji, zarządził modlitwy za dusze wszystkich zmarłych. W XIII wieku zwyczaj ten był powszechny w całym Kościele.

W Dniu Zadusznym wspomina się zmarłych pokutujących za grzechy w czyśćcu. Chodzi więc o tych zmarłych, którzy nie mogą wejść do nieba, ponieważ mają jeszcze pewne długi do spłacenia Bożej sprawiedliwości. Prawdę o istnieniu czyśćca Kościół ogłosił jako dogmat najpierw na Soborze w Lyonie w 1274 roku, a następnie na Soborze Trydenckim (1545-1563). Orzeczono wtedy, że duszom cierpiącym w czyśćcu można pomóc poprzez modlitwy i ofiarowane w ich intencji odpusty.

Drodzy Siostry i Bracia!

Zarówno uroczystość Wszystkich Świętych, jak i Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych są liturgicznym wyrażeniem prawd wiary zawartych w Składzie Apostolskim: "Wierzę ... w świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny".

Prawdy te, od samego początku głoszone przez chrześcijan, spotykały się z ogromnym oporem ze strony pogan. Świat pogański wolał okrutnie prześladować chrześcijan, niż przyjąć prawdę o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, który wszystkim ludziom przyniósł nadzieję życia wiecznego. Dopiero słynny edykt mediolański cesarza Konstantyna Wielkiego z 313 roku pozwolił chrześcijanom wyjść z katakumb i otwarcie głosić Ewangelię życia.

Tymczasem obecnie, dokładnie 1700 lat od ogłoszenia tego edyktu, mamy do czynienia w świecie zachodnim, w tym także i w Polsce, z wyraźnym nawrotem pogańskich praktyk, między innymi w postaci propagowanego w wielu szkołach, a nawet przedszkolach, tak zwanego "święta Halloween". Należy w pełni uświadomić sobie fakt, że swymi korzeniami "Halloween" sięga do pogańskich obchodów święta duchów i celtyckiego boga śmierci. Jest zatem świętem z gruntu antychrześcijańskim. Dlatego też osoby prawdziwie wierzące nie powinny w nim uczestniczyć, nawet w formie zabawy, a rodzice i wychowawcy powinni chronić dzieci i młodzież przed obrazami grozy i strachu związanymi z tym pseudoświętem.

Nie ulega przy tym żadnej wątpliwości, że wprowadzanie dzieci i młodzieży, a nawet i części dorosłych, w praktyki "Halloween" jest niezgodne z nauką Kościoła. Mówią o tym wyraźnie paragrafy 2126 i 2117 Katechizmu Kościoła Katolickiego. Zdecydowanie krytyczne podejście do "święta Halloween" jest tym bardziej niezbędne, że dla niektórych łączy się ono nawet z kultem szatana, ojca wszelkiego zła, grzechu i śmierci.

Drodzy Siostry i Bracia!

Uroczystość Wszystkich Świętych mówi o zwycięstwie Chrystusowej miłości. Ona bowiem tym wszystkim, którzy w nią uwierzyli, daje życie wieczne. Jak pisał św. Jan w Apokalipsie, w niebiańskim Jeruzalem słudzy Baranka "będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego - na ich czołach. I [odtąd] już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków" (Ap 22,3b-5).

Zapowiedzią niebiańskiej uczty i w jakiejś mierze już jej urzeczywistnieniem jest Msza święta. Dlatego też zwłaszcza w uroczystość Wszystkich Świętych niech nas nie zabraknie na Eucharystii. Sama obecność tylko na cmentarzu żadną miarą nie wystarcza. W tym dniu konieczny jest nasz udział we Mszy świętej, podczas której celebrujemy tajemnicę Chrystusa - Tego, "Który jest, Który był i Który przychodzi" (Ap 1,4b).

Natomiast wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych wzywa nas do pamięci o naszych zmarłych. Pamięć ta przybiera szczególny kształt miłości solidarnej, ponieważ każe nam wspomagać dusze cierpiące w czyśćcu. Możemy to uczynić poprzez modlitwę, Msze święte zamówione w intencji naszych drogich zmarłych, poprzez możliwość zyskania dla nich odpustu zupełnego za nawiedzenie cmentarzy w ciągu ośmiu dni po uroczystości Wszystkich Świętych, a także poprzez tradycyjne w tym listopadowym okresie Wypominki.

Do tych różnych form naszej bratniej, solidarnej pamięci i miłości z duszami przebywającymi w czyśćcu wszystkich Was, Drodzy Siostry i Bracia, serdecznie zachęcam, i o tę pamięć i miłość okazywaną naszym drogim zmarłym Was proszę.

Pozwólcie, że na koniec podzielę się z Wami jeszcze jedną sprawą, która bardzo leży mi na sercu. Jest nią niemal całkowicie zapomniany obóz koncentracyjny, który wyłącznie dla polskich dzieci pod koniec 1942 roku założyli w Łodzi niemieccy naziści. Jak utrzymują historycy, był to jedyny obóz koncentracyjny dla dzieci istniejący na terenach przez nich opanowanych. Działał on aż do połowy stycznia 1945 roku na specjalnie do tego celu wydzielonym terenie żydowskiego getta. Przeszedł do historii jako obóz przy Przemysłowej. Pochłonął życie kilkunastu tysięcy dzieci, od okresu niemowlęcego po wiek szesnastu lat.

Matka Kościół nigdy nie zapomina o swoich dzieciach, i zawsze się za nich modli. Dlatego też w czwartek, dnia 7 listopada 2013r., w Bazylice Archikatedralnej w Łodzi o godz. 12.00 zostanie odprawiona okolicznościowa Msza Święta. Podczas niej zostanie odsłonięta i poświęcona tablica pamiątkowa mówiąca o męczeństwie młodych Polaków, którym w tak okrutny sposób odebrano nie tylko dzieciństwo i młodość, ale również i życie. Po Mszy świętej wyruszy modlitewna procesja na miejsce ich kaźni.

Do udziału w tych uroczystościach zapraszam wszystkich, zwłaszcza dzieci i młodzież. Natomiast wszystkich Was, Drodzy Siostry i Bracia, proszę o modlitwę w intencji pomordowanych. Wielkim moim pragnieniem jest także to, by taka procesja stała się odtąd pieczołowicie strzeżoną łódzką tradycją - by corocznie w okresie związanym ze wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych wyruszał z Katedry i pośród modlitwy zdążał na ulicę Przemysłową pochód młodych, pragnących pamiętać o swoich rówieśnikach sprzed siedemdziesięciu lat.

Na przeniknięte chrześcijańską nadzieją przeżywanie uroczystości Wszystkich Świętych i wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych z serca Wam, Drodzy Siostry i Bracia, błogosławię

27 października 2013r.

+ Marek Jędraszewski
Arcybiskup Metropolita Łódzki
Archidiecezja łódzka/RIRM

Źródło: Radio Maryja

góra

.

Wierzę w Syna Bożego

List Pasterski Episkopatu Polski na Adwent Roku Pańskiego 2013r.

Drodzy Bracia i Siostry!

1. Adwent to radosne oczekiwanie na Zbawiciela. Wsłuchując się w słowa znanej pieśni kościelnej "Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry", wchodzimy w Adwent, czyli w oczekiwanie na przyjście Zbawiciela. Nie jest to czas umartwień, ale porządkowania naszych sumień i naszego życia. W tym okresie łączymy się w naszym oczekiwaniu ze wszystkimi sprawiedliwymi synami i córkami Izraela. W sposób szczególny łączymy się z Maryją i jej Oblubieńcem, św. Józefem, dla których Adwent - od chwili Zwiastowania - był radosnym wyczekiwaniem na narodziny Jezusa. Dzisiejsza liturgia przypomina nam ten czas wypatrywania naszego zbawienia. Pan jest blisko. "Nadeszła godzina powstania ze snu" (por. Rz 13,11).

Oczekujemy na Boże Narodzenie, na narodziny Życia, które stanowi źródło i początek każdego ludzkiego istnienia i całej ludzkiej przyszłości (por. Hi 12,10). Adwent jest szkołą czekania. I to może stanowić dla nas trudność, ponieważ wielu ludzi - także wielu chrześcijan - nie potrafi czekać. Charakterystyczne dla współczesnego człowieka, zwłaszcza młodego, jest to, że chce mieć wiele, od razu i po najniższych kosztach. Nie umiemy cierpliwie czekać nawet na święta Bożego Narodzenia. W sklepach już teraz widzimy świąteczne dekoracje, a z głośników od wielu dni płynie śpiew kolęd. Do czego nas zachęcają? Czy do otwarcia Chrystusowi naszych serc, czy też raczej do otwarcia portfeli lub użycia kart kredytowych? W takim klimacie trudno jest zrozumieć, że Adwent musi mieć swój rytm i swoje tempo. A przecież warto wykorzystać ten czas na duchowe przygotowanie do czekających nas świąt. Na naszej adwentowej drodze Kościół zaprasza nas do czuwania razem z Maryją, do pogłębiania w czasie Rorat nadziei na spotkanie z Panem. W dniach skupienia, rekolekcjach adwentowych i sakramencie pokuty możemy przygotować nasze serca na spotkanie z Tym, który przychodzi i otworzyć je na potrzeby innych.

2. Czekamy na rocznicę Chrztu Polski. Rozpoczynający się Adwent wpisuje się w inny czas oczekiwania, nieco dłuższy, związany z 1050. rocznicą Chrztu Polski. Będziemy ją przeżywać za trzy lata. To historyczne wydarzenie zapoczątkowało nie tylko dzieje Kościoła na ziemiach polskich, ale także przyczyniło się do powstania zrębów polskiej państwowości. Od momentu przyjęcia chrztu w 966 roku rozpoczęły się dzieje naszej Ojczyzny. Chrzest Mieszka I położył stabilny fundament dla tworzonego przez niego państwa. Przede wszystkim jednak przyjęcie chrześcijaństwa spowodowało wielki zwrot w wymiarze religijnym. Polacy zaczęli odchodzić od bałwochwalstwa, odcinać się od barbarzyństwa i odrzucać wielożeństwo. Na płaszczyźnie państwowej wprowadzono normy prawa rzymskiego. Jakże ważna jest także kulturotwórcza rola Chrztu Polski, widoczna najbardziej w prowadzonych przez Kościół szkołach, znajdująca swój wyraz m.in. w sztuce, muzyce, literaturze i architekturze.

Świętowanie tej rocznicy jest ważne, ale nie może być celem samym w sobie. Znajomość naszej przeszłości pozwala odkrywać i doceniać chrześcijańskie korzenie, z których wyrastamy. Służy to patrzeniu na teraźniejszość przez pryzmat wiary w Boga, by w konsekwencji budować naszą przyszłość na fundamencie doświadczenia żywego spotkania z Chrystusem. Chcemy, by wspomnienie historycznego wydarzenia o fundamentalnym znaczeniu dla chrześcijaństwa i państwowości na naszej ziemi, stało się impulsem do odnowienia i umocnienia naszej wiary. W ramach przygotowania do tego jubileuszu Konferencja Episkopatu Polski opracowała program duszpasterski na lata 2013-2017, którego mottem są słowa: "Przez Chrystusa, z Chrystusem, w Chrystusie. Przez wiarę i chrzest do świadectwa". Program ten jest propozycją duchowej drogi, prowadzącej do odnowienia przymierza chrzcielnego z Bogiem, do postawienia Boga w centrum naszego życia i do dawania świadectwa wiary. Jest ono ważne w naszych rodzinach, wspólnotach, parafiach a zwłaszcza wobec naszych sióstr i braci, którzy żyją już tak, jakby Boga nie było, dla których Adwent nie istnieje, bo nie mają na co czekać. Chcemy najpierw ewangelizować samych siebie. Chcemy się nawracać. Ale chcemy także docierać z Dobrą Nowiną do tych, którzy - jak mówi Papież Franciszek - "żyją na peryferiach".

Rok pracy duszpasterskiej, który rozpoczynamy dzisiejszą niedzielą, przeżywać będziemy pod hasłem: "Wierzę w Syna Bożego". "Wierzymy i wyznajemy, że Jezus z Nazaretu, (...) jest odwiecznym Synem Bożym, który stał się człowiekiem" (KKK 423). Wyznanie to jest fundamentem naszej wiary. Wierzymy Jezusowi, gdy przyjmujemy Jego Słowo i spotykamy się z Nim w sakramentach. Wierzymy w Jezusa, gdy przyjmujemy Go osobiście w naszym życiu, w naszych rodzinach i w naszych środowiskach. Pozwólmy Mu przemawiać do naszych serc i budzić w nich tęsknotę za tym, co prawdziwe, dobre i piękne. A zatem pozwólmy Mu, by nas prowadził drogą życia.

3. Oczekujemy na kanonizację Jana Pawła II. W rozpoczynającym się roku duszpasterskim szczególnym wydarzeniem będzie kanonizacja dwóch wielkich Papieży Jana XXIII i Jana Pawła II. Z radością oczekujemy i przygotowujemy się na ogłoszenie świętym naszego wielkiego Rodaka. Wielu z nas należy do pokoleń, którym dane było doświadczyć działania mocy Bożej w tym niezwykłym człowieku. Jan Paweł II konsekwentnie uczył nas, że siła wiary zależy od otwarcia na działanie Ducha Świętego. Sam każdego dnia prosił Ducha Świętego o Jego dary. Praktykę tej modlitwy wyniósł z rodzinnego domu. Nauczył się jej od swojego ojca i był jej wierny przez całe życie. Wielokrotnie mogliśmy się przekonać, jak Bóg wysłuchiwał jego modlitwy, czyniąc go narzędziem swej łaski.

W czasie pierwszej wizyty w Ojczyźnie, w kościele w Wadowicach, Jan Paweł II zatrzymał się przy chrzcielnicy i na kolanach dziękował Bogu za dar nowego życia otrzymanego na chrzcie świętym. W prosty sposób pokazał nam, jak bardzo potrzebne jest, byśmy pielęgnowali w sobie duchowość chrzcielną. W 1988 roku pisał: "Wśród licznych życiowych odkryć nie może zabraknąć jednego, które posiada podstawowe znaczenie dla każdej ludzkiej istoty: osobistego odkrycia Jezusa Chrystusa. Odkrywanie Chrystusa wciąż od nowa i coraz lepiej, jest najwspanialszą przygodą naszego życia. Ale nie wystarczy odkryć Go tylko raz jeden. Każde bowiem odkrycie Go staje się zachętą do tego, by jeszcze bardziej Go szukać i coraz lepiej poznawać" (Orędzie na IV Światowy Dzień Młodzieży, n. 1).

W zakończonym przed tygodniem Roku Wiary uświadamialiśmy sobie, że wiara jest darem, ale także poważnym zadaniem. Nie możemy poprzestać na wzruszeniach. Nie możemy tylko wspominać przeszłości. Dlatego nie powinniśmy uciekać przed odpowiedzialnością za przekaz wiary tym, którzy idą z nami i przyjdą po nas. To jest największe wyzwanie, przed jakim stajemy. Postarajmy się wypełnić to zadanie, poprzez kierowanie się zasadami wiary, dawanie świadectwa w najbliższym otoczeniu i obronę Kościoła. Wiara musi przenikać nasze myślenie i działanie, naszą pracę nad sobą i apostolstwo. Do takiej odpowiedzialności przygotowywał nas Jan Paweł II, "błogosławiony ze względu na swą wiarę mocną i wielkoduszną, wiarę apostolską (por. Homilia Benedykt XVI w czasie beatyfikacji Jana Pawła II). Jego kanonizacja jest ostateczną pieczęcią, gwarantującą autentyczność tego, czym sam żył i co nam proponował. Od nas zależy, czy ogłoszenie świętym tego Świadka wiary zostawi w nas ślad, czy zaowocuje w naszych sercach i postawach żywą wiarą, głęboką nadzieją i gorącą miłością.

Niech Najświętsza Maryja Panna Niepokalanie Poczęta, której tak bardzo zaufał błogosławiony Jan Paweł II, oręduje za nami u swego Syna i wyprasza nam żywą wiarę i apostolski zapał.

Na owocne przeżywanie Adwentu wszystkim w Ojczyźnie i przebywającym po za jej granicami z serca błogosławimy.

Podpisali: Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi
obecni na 363. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski
w Warszawie w dniu 8 października 2013r.

Za zgodność:
+ Wojciech Polak Sekretarz Generalny KEP

KEP/RIRM

Źródło: Radio Maryja

góra

.