.

Królewska zbrodnia

Mistrz Legendy św. Stanisława

"Zabójstwo św. Stanisława", tempera na desce, około 1515,
kościół św. Stanisława, Kobylin

Powiększenie Biskup krakowski Stanisław napominał króla Bolesława Śmiałego, wytykając mu niewłaściwe postępowanie wobec poddanych. Król kazał zamordować biskupa. Działo się to prawie tysiąc lat temu. I choć szczegółów tego wydarzenia nie znamy, to przez całą historię Polski było ono przedmiotem gorącego sporu.

Zwolennicy silnej władzy państwowej nazywali biskupa zdrajcą i buntownikiem. Twierdzili, że król osądził Stanisława "zgodnie z obowiązującym prawem". Z drugiej strony barykady znaleźli się wszyscy głoszący prymat moralności nad polityką, protestujący przeciw samowoli władzy.

Szybko pojawił się kult biskupa. Otaczająca go legenda mówiła, że Bolesław osobiście zamordował Stanisława podczas Mszy w kościele na Skałce. Tak przedstawia tę scenę twórca obrazu w kościele w Kobylinie. Widzimy więc Bolesława w koronie, jak wznosi miecz do góry, by ugodzić biskupa.

Oprócz świty Bolesława i przerażonych księży na obrazie widzimy jeszcze dwóch leżących na ziemi rycerzy. To dlatego, że kronikarz Wincenty Kadłubek, opisując tragedię, starał się uzasadnić osobisty udział króla w zbrodni nieskutecznością działań jego sług. "Ilekroć okrutni służalcy próbują rzucić się na niego, tylekroć skruszeni, tylekroć na ziemię powaleni łagodnieją" - pisał Kadłubek.

Uwagę zwraca jeszcze jedna postać, dwukrotnie mniejsza od pozostałych. To klęczący w prawym dolnym rogu fundator dzieła, biskup krakowski Jan Konarski. Żeby ułatwić identyfikację, autor umieścił obok biskupa jego herb, Habdank.

Biskup Konarski w 1510 roku wprowadził w swojej diecezji święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny Nieprzypadkowo na obrazie z Kobylina biskup Stanisław sprawuje Eucharystię przy ołtarzu, w którego nastawie wyraźnie widać Maryję.

"Zabójstwu św. Stanisława" w kościele w Kobylinie towarzyszą inne obrazy z życia Świętego. Dlatego twórcę nazwano Mistrzem Legendy św. Stanisława. Niektórzy uczeni twierdzą, że autorem dzieł jest mistrz Franciszek z Sierakowa.

Leszek Śliwa

Tygodnik Katolicki "Gość Niedzielny" Nr 18 - 6 maja 2007r.

góra

Następna strona

<< do w ramach
.