.

Zwycięstwo nad grzechem

Erasmus Ouellinus

"Narodziny Maryi"
olej na płótnie, 1650-1660 Muzeum Prado, Madryt

Narodzoną właśnie Maryję piastunki układają w kołysce. Wokół głowy noworodka widać delikatny blask złotej aureoli symbolizującej świętość.
Z prawej strony w łożu pod baldachimem leży osłabiona po porodzie matka Najświętszej Panny, św. Anna. Służące podają jej posiłek.

O narodzeniu Maryi nie wiemy nic pewnego. Pismo Święte nie wspomina o Jej dzieciństwie. Z apokryfów, starych pism nie uznanych przez Kościół za natchnione i w pełni wiarygodne, dowiadujemy się, że Matka Boża przyszła na świat w Jerozolimie jako córka Joachima i Anny. Joachim i Anna długo nie mogli doczekać się potomstwa. W tamtych czasach uważane to było za karę za grzechy przodków. Dlatego oboje gorliwie prosili Boga o dziecko. Bóg ich wysłuchał i w nagrodę za pokładaną w Nim bezgraniczną ufność sprawił, że Anna urodziła córkę. Ciepła, rodzinna scena, którą oglądamy, ma nam przypominać, że matka Boga urodziła się w dobrej, kochającej się rodzinie.

Artysta postanowił jednak w swoim dziele przekazać nam jeszcze jedną ważną informację: taką, że Maryja urodziła się bez grzechu pierworodnego. Taka właśnie jest wymowa sceny, jaka rozgrywa się u góry obrazu. Widzimy tam dwa anioły przydeptujące powalonego smoka symbolizującego szatana. Pomiędzy aniołami znajduje się świetlisty znak z monogramem Maryi. Anioł z prawej strony trzyma nad nim wstęgę ze słowem "Ave", przypominającym scenę Zwiastowania. Szatan dzierży w łapach wstęgę ze słowem "Eva" i jabłko, którym kusił pierwszą kobietę. Scena ta oznacza, że rola Matki Boga, jaka zostanie powierzona Maryi podczas zwiastowania, znosi w jej przypadku grzech pierworodny już przy jej narodzeniu.

Leszek Śliwa

Tygodnik Katolicki "Gość Niedzielny" Nr 36 - 7 września 2014r.

góra

Powiększenie

<< do w ramach
.