.
Wtorek III tygodnia Adwentu
19 grudnia 2017r.

Troska o rodzinę

Józef uczy modlitwy

13

KSIĄDZ:
- Kochani, jestem pewien, że gdy św. Józef patrzy na was z nieba, to bardzo się wami cieszy.
Pamiętacie, Józefowi parę razy ukazywał się w nocy anioł. Raz kazał mu wziąć do siebie Maryję, raz - uciekać przed Herodem do Egiptu, a potem wracać. Józef nie dyskutował z Bogiem, tylko wypełniał Jego polecenia. Wy zrobiliście podobnie.
Kiedy mama albo tata mówili dziś: "Kochanie, pora na Roraty, idziemy", co zrobiliście? Przyszliście do kościoła.
Zauważcie, św. Józef uczy nas, jak ważne jest słuchanie Boga, a także słuchanie rodziców, nauczycieli i wychowawców. Sprawdzimy na początku, jak wam idzie słuchanie. Mała powtórka z wczorajszych Rorat.

Pytania do dzieci:
- Czego nauczył św. Józef Jezusa?
(Nauczył Go zawodu stolarza i pracowitości)
- Skąd to wiemy, że Jezus słuchał, był posłuszny Józefowi i Maryi?
(Bo napisano w Ewangelii św. Łukasza, że byt "im poddany")

KSIĄDZ:
- Mówiliśmy również wczoraj, że o latach życia Pana Jezusa w Nazarecie napisano: "Czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce Boga i u ludzi" (Łk 2,52).
Pan Jezus 30 lat mieszkał w Nazarecie, zanim rozpoczął swe nauczanie. Tak długo przygotowywał się do wypełnienia swojej misji, czyli głoszenia Ewangelii i założenia Kościoła.
Józef jako stolarz uczył Jezusa pracy, nauczył Go wykonywania tego zawodu. Ale praca, choć ważna, nie jest najważniejsza. Święty Józef pomagał też Jezusowi wzrastać w łasce, czyli uczył swojego przybranego Syna, jak ma kochać Boga Ojca i ludzi. Miłość do Boga wyraża się również w modlitwie. Dziś popatrzymy na Józefa jako na nauczyciela modlitwy. Pomyślcie przez chwilę, jak to było w waszym życiu z uczeniem się modlitwy.

Pytania do dzieci:
- Kto was nauczył pierwszych modlitw?
(Rodzice)
- Jaka była pierwsza modlitwa, którą poznaliście?
("Aniele Boży")
Możemy ją wspólnie odmówić.
- A potem - jakie byty inne modlitwy?
("Ojcze nasz" "Zdrowaś, Maryjo")
- Dlaczego wszyscy znamy podobne modlitwy?
(Bo należymy do Kościoła, mamy tę samą tradycję)

KSIĄDZ:
- Józef i Maryja należeli do narodu wybranego przez Boga. Byli Żydami i od wieków czcili Boga, Stwórcę wszechświata. Pamiętali, że On objawił im swoje imię - JAHWE - i wyprowadził ich przodków z niewoli egipskiej.
Żydzi czekali na Mesjasza, czyli na tego, który przyniesie zbawienie wszystkim ludziom. Józef był człowiekiem pobożnym, sprawiedliwym, czyli wiernym tradycjom swojego narodu. Starał się wypełniać prawo, które Mojżesz przekazał Izraelitom. Chodził do synagogi, czyli do miejsca, gdzie Żydzi modlili się i słuchali słowa Bożego. I na pewno razem z Maryją uczył małego Jezusa modlitwy zgodnej z tradycją swojego narodu.

Jednym z żydowskich zwyczajów jest modlitwa z tzw. tałesem, czyli białą chustą z czarnymi pasami i frędzlami na końcach, którą zakłada się na głowę lub na ramiona. Święty Józef uczył małego Jezusa czytać Torę, czyli zwój, w którym zapisano Prawo Mojżeszowe.
Rodzina z Nazaretu na pewno przestrzegała szabatu, czyli dnia świętego, w którym nie wolno było pracować. Józef, jako głowa Świętej Rodziny, przewodniczył wspólnej modlitwie, zwłaszcza podczas szabatu. Pod jego okiem Pan Jezus wzrastał w łasce Boga, czyli żył w coraz większej przyjaźni, bliskości z Bogiem.
W Piśmie Świętym Starego Testamentu jest taka księga z psalmami. Psalmy to modlitwy, które odmawiali Żydzi. Z całą pewnością odmawiali je i Józef, i Jezus.
Każdy z was na pewno słyszał psalmy, bo modlimy się nimi podczas każdej Mszy Świętej. Często nie zwracamy na nie uwagi, a to przepiękne modlitwy. Przypomnijmy sobie Psalm 71 z dzisiejszej liturgii słowa.

KSIĄDZ (lub psałterzysta) odczytuje Psalm 71:
"Bądź mi skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
boś Ty opoką moją i twierdzą.
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca,
Ty bowiem, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, ufności moja od moich lat młodych!
Ty byłeś moją podporą od narodzin;
od łona matki moim opiekunem.
Opowiem o potędze Pana,
będę przypominał tylko Jego sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda".

KSIĄDZ:
- Warto nauczyć się modlitwy psalmami. Mamy ich w Biblii aż 150, zebranych w Księdze Psalmów.
Oczywiście św. Józef z czasem musiał zauważyć, że Jezus potrafi się modlić lepiej niż on sam, bo przecież Jezus jako Syn Boży znał swojego Ojca w niebie.
Jan Dobraczyński w swojej powieści "Cień Ojca" tak spróbował opisać tę tajemnicę. Posłuchajcie.

14. NAGRANIE:
Józef pojmował, że Jezus żyje w jakimś zupełnie własnym związku z Najwyższym. Odmawiali codziennie razem modlitwy dnia, widział, jak Syn modli się w synagodze. Ale był przekonany, że w chwilach zamyślenia, w jakie popadał Jezus, są modlitwy, z którymi zwracał się do Najwyższego sam. Nigdy takiej modlitwy nie słyszał. Nie miał pojęcia, jak ten cudownie urodzony Chłopiec może się modlić do Wszechmocnego. Teraz Jezus modlił się i mówił swą modlitwę głośno.
W Józefie walczyła nieśmiałość z poczucia szacunku dla drugiego człowieka, rozmawiającego z Najwyższym, z gorącym pragnieniem usłyszenia bodaj strzępka tajemniczej rozmowy. To pragnienie przemogło. Zrobił kilka kroków. I usłyszał słowa:
- Ojcze - mówił Chłopiec - czy długo jeszcze każesz mi czekać na tę godzinę? Tak gorąco jej pragnę. Taki jestem niecierpliwy. Wiem, że będzie bolesna, a Ja lękam się bólu. Ale wiem, że odkryje ona Ciebie, Twoje miłosierdzie i Twoją miłość.
O! Ojcze, tak bardzo tego pragnę! Oni nie wiedzą, jaki jesteś. Boją się Ciebie, ale nie kochają Ciebie. Chcę, abyś był kochany. Rozkaż, niech spełni się czas, który wyznaczyłeś. Ale, Ojcze, niech we wszystkim będzie tylko Twoja wola. Chcę się jej całkowicie poddać. Niech to, co się ma stać, stanie się wtedy, gdy Ty tego zażądasz...

Józef cofnął się. Słowa, które pozwolono mu usłyszeć, oszałamiały.

KSIĄDZ:
- Pan Jezus stał się potem nauczycielem modlitwy. To On na prośbę uczniów nauczył nas modlitwy "Ojcze nasz". Ale to św. Józef pomógł Jezusowi nauczyć się modlitwy, wprowadził Go w tradycję i pobożność narodu wybranego.
Powiem wam teraz ciekawostkę. Otóż św. Józef w Biblii nie wypowiada ani jednego słowa. To nie znaczy, że był niemową. Po prostu ewangeliści nie zapisali żadnego zdania czy nawet słowa, które Józef powiedział. To milczenie św. Józefa na kartach Pisma Świętego ma swoje znaczenie. Ono uczy nas, że ważniejsze od mówienia jest słuchanie.

W modlitwie jest tak samo. Mniej ważne jest to, bym ja coś mówił do Boga. Ważne, bym starał się raczej nasłuchiwać, co Bóg mówi do mnie. A Pan Bóg mówi przez Pismo Święte, przez sumienie, przez wewnętrzne natchnienia.
Aby usłyszeć głos Boga, konieczna jest cisza. Ponieważ św. Józef nic nie mówi, później uznano go za patrona kontemplacji, czyli modlitwy, w której nic nie mówimy, tylko słuchamy Pana Boga.
Kontemplacja - trudne słowo, ale rzecz bardzo prosta, wystarczy mniej mówić, biegać, zajmować się byle czym, a częściej klękać przed Bogiem. Są takie zakonnice i zakonnicy, którzy większość dnia poświęcają modlitwie, na przykład siostry karmelitanki. Niektórzy z was poznali je przy okazji Rorat o św. Teresie z Avila. Należą one do zakonów kontemplacyjnych. Ich patronem jest właśnie św. Józef.

Skoro więc Józef byt nauczycielem modlitwy dla samego Jezusa, to i nas może wiele nauczyć. Spróbujmy teraz przez kilkadziesiąt sekund pomilczeć przed Panem Bogiem w ab-so-lut-nej ciszy.

Pytania:
1. Jak nazywa się szal, który żydzi nakładają na głowę lub ramiona podczas modlitwy?
(Tates lub talit)
2. Ile psalmów jest w Biblii?
(150)
3. Ile słów w Biblii wypowiada św. Józef?
(Ani jednego)

Zadania:
1. Spróbuj znaleźć np. w internecie zdjęcie modlących się żydów.
2. Podziękuj rodzicom za to, że nauczyli cię pierwszych modlitw.
3. Poszukaj w Biblii Księgi Psalmów, wybierz jeden i pomódl się jego słowami.

Obrazek:
Józef i Jezus nad zwojem

góra

Rozważania na Roraty 2017r.
przygotowane przez miesięcznik "Mały Gość Niedzielny"

Dalej

Powrót Roraty

.