Symbolizujący przejście od Starego do Nowego Testamentu, temat Nawiedzenia stał się przedmiotem zainteresowania licznych artystów. Wśród wielu obrazów wyróżniają się prace Domenico Ghirlandaio i Jacopo Pontormo.

Domenico Girlandaio: "Nawiedzenie św. Elżbiety" - fragment

Pierwszy co najmniej dwukrotnie sięgał do ewangelicznego opisu tego wydarzenia. Scenę Nawiedzenia przedstawił w cyklu "Historie z życia Maryi" - fresku znajdującym się w kościele Santa Maria Novella we Florencji a pierwszym planie umieścił postacie z Ewangelii w bogatych szatach zakrywających stopy, specyficznie udrapowanych. Niemal w tej samej perspektywie znajduje się jeszcze pięć postaci kobiecych. Przez środek sceny przechodzi w głąb mur, wiodący oko widza ku postaciom na dalszym planie. Tło stanowią wysokie drzewa, wieże, zabudowania. Historycy sztuki dopatrują się we fresku Ghirlandaia wpływów Dürera, niemieckiego malarza, autora "Nawiedzenia" z cyklu "Życie Maryi".

Domenico Girlandaio: "Nawiedzenie"

Obraz Ghirlandaia o tym samym temacie, który artysta wykonał przy współpracy swoich uczniów, ma zupełnie odmienny układ. Świadkami spotkania Maryi i Elżbiety są dwie kobiety stojące pod filarami wewnątrz domu. W prześwicie między filarami zwieńczonymi łukiem widać pejzaż miejski. Główne postacie są ukazane bardzo realistycznie i sugestywnie. Maryja pochylona nad klęczącą Elżbietą z rękoma na jej ramionach wita serdecznie swoją krewną, której wzrok skierowany jest w górę, ku Maryi. Na twarzach obu głównych postaci widać wyraźne wzruszenie.

Pontormo: "Nawiedzenie Najświętszej Marii Panny"

O kilka dziesiątków lat później obraz Pontormo "Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny" dzięki skoncentrowaniu światła na głównych postaciach nabiera osobliwego charakteru, wskazując na świętość tych postaci. Ich żywa reakcja i wzruszenie przy spotkaniu są tym większe, że skontrastowane z postawą pozostałych kobiet widniejących na obrazie. Ich postawa, spojrzenie sprawiają wrażenie wyobcowanych, dalekich, nie zdających sobie sprawy z wagi rodzinnego spotkania, obojętnych. Postawę tę podkreśla ich jakby nieobecne, nieruchome spojrzenie. Wszystkie postacie widniejące na obrazie sprawiają wrażenie zawieszenia w przestrzeni. Znawcy sztuki podkreślają kontrast między intymnością sceny spotkania Maryi z krewną a dystansem, jaki został zachowany w stosunku do obserwatora, widoczny właśnie w postaciach pozostałych kobiet. Obraz jest bardzo sugestywny, barwny. Historyk sztuki Pinelli tak charakteryzuje tę scenę: "Młoda, przyglądająca się kobieta jest swego rodzaju odbiciem Maryi. Barwy ich szat zestawione są jednak na odwrót (kolor sukni jednej jest kolorem woalki zawiązanej na głowie drugiej, i odwrotnie), zaś święta Elżbieta, której gest jest powtórzeniem gestu Maryi (...) zdaje się być rozdwojona, mając obok siebie swe własne alter ego - postać, która nie obdarza jej nawet najmniejszym spojrzeniem".

W tak zarysowanych postaciach zawarta jest pewna symbolika. Odbiorca dzieła Pontormo może zachować się podobnie, jak postacie na obrazie: wyrazić serdeczne zaangażowanie lub całkowitą obojętność wobec tego ewangelicznego faktu.

STANISŁAW TUBEK

WYCHOWAWCA NR 10/2000r.

Powrót