BLIŻEJ WILNA.

16 LISTOPADA - ŚWIĘTO MATKI BOŻEJ OSTROBRAMSKIEJ

MATKA MIŁOSIERDZIA

KS. EDMUND BONIEWICZ SAC

Podobnie jak od siedmiu wieków Matka Boża Częstochowska na Jasnej Górze, tak Pani Ostrobramska, Matka Wschodu i Zachodu, od ponad trzystu lat króluje z wysokości swojego nadbramnego wzniesienia całej ziemi litewskiej, białoruskiej i polskiej. "Świeci" blaskiem wspaniałych szat przez okna kaplicy nad Ostrą Bramą, widoczna z daleka.

Dobrze znamy wizerunek Najświętszej Panny z lekko pochyloną głową, w aureoli dwunastu gwiazd i wielu promieni. Przymknięte oczy, skrzyżowane na piersiach delikatne dłonie, smukłą postać okoloną półksiężycem. Jej urok, łagodność, niezwykła słodycz i zamyślenie wzbudzają ufność i nakłaniają do modlitwy.

Nie istnieją sprawdzone dane o pochodzeniu obrazu i jego autorze. Przypuszcza się, że to wybitne dzieło namalowano w pierwszych latach XVII wieku. Wtedy bowiem pośród murów otaczających Wilno, nad jedną z dziewięciu bram, zwaną Miednicką albo Ostrą, zawieszono od strony wewnętrznej wizerunek Matki Bożej, zaś od zewnątrz - obraz Chrystusa Salwatora (Zbawiciela) z kulą ziemską w ręku. Po zbudowaniu na bramie specjalnej kaplicy w 1672 r. procesjonalnie wprowadzono do niej obraz Najświętszej Panny, który od tego czasu stał się przedmiotem wielkiego kultu. Nabożeństwo spotęgowało się wyraźnie po pożarze Wilna w 1706r., kiedy wielu mieszkańców miasta doznało szczególnej pomocy Królowej Miłosierdzia.

Od 1735 r. zaczęto obchodzić w listopadzie święto Opieki Matki Najświętszej. Przenoszono wtedy wizerunek do pobliskiego kościoła św. Teresy, a dla uświetnienia uroczystości zapraszano biskupów, sławnych kaznodziejów, alumnów z seminariów duchownych; oświetlano, dekorowano kościół, bramę oraz całą uliczkę.

W 1761r. zanotowano pierwszy cud. Na znak doznanych łask zawieszano w kaplicy liczne wota. W 1773r. papież Klemens XVI zezwolił na publiczne odprawianie tam nabożeństw. W 1828r. na frontonie kaplicy umieszczono napis: "Matko Miłosierdzia - pod Twoją obronę uciekamy się". Wskutek nakazu władz zaborczych nadano mu formę łacińską: Mater Misericordiae - sub Tuum praesidium confugimus! Po upadku powstania styczniowego generał gubernator Murawiew, zwany Wieszatielem, zamierzał zamknąć kaplicę i zabrać obraz do cerkwi. Planów swoich nie zdążył przeprowadzić, został bowiem nagle z Wilna odwołany.

Pomimo nieprzychylnego stosunku carskich zarządców obraz otaczany był wzrastającą stale czcią wiernych i szeroko słynął cudami. Papież Pius X zezwolił archidiecezji wileńskiej na własną modlitwę brewiarzową i Mszę św. o Najświętszej Pannie Matce Miłosierdzia, które wprowadzono 16 listopada 1915r.

Pius XI, jeszcze jako Achilles Ratti, nuncjusz papieski w Polsce, w 1920r. odprawił Mszę św. w Kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej, udzielając potem już jako głowa Kościoła pozwolenia na koronację.

Dzięki staraniom abp. Romualda Jałbrzykowskiego, metropolity wileńskiego, ważny ten akt odbył się 2 lipca 1927 r. Przy ołtarzu zbudowanym obok katedry wileńskiej, do której w przeddzień przeniesiono procesjonalnie cudowny wizerunek - koronację przeprowadził kard. Aleksander Kakowski w obecności kard. Augusta Hlonda, Prymasa Polski, dwudziestu ośmiu biskupów, ok. pięciuset kapłanów, wielkiej liczby wspólnot zakonnych, a także dostojników świeckich, do których należeli prezydent Rzeczypospolitej Ignacy Mościcki, marszałek Józef Piłsudski, ministrowie, przedstawiciele wojska, świata nauki i kultury. Przybyły też delegacje wszystkich polskich diecezji oraz nieprzebrana rzesza wiernych.

To święte miejsce od wieków przyciągało modlących się i szukających pomocy czcicieli Maryi. Przed odjazdem na wygnanie w 1824 r. "Pannę Świętą, co w Ostrej świeci Bramie" żegnali na Prymarii Adam Mickiewicz z młodzieżą filomacką i filarecką, Panią Wschodu i Zachodu nawiedzali znani artyści, politycy, naukowcy i pisarze, sławiąc Ją pięknym słowem, muzyką i pieśnią. Tęsknili do Niej polscy zesłańcy, więźniowie obozów, emigranci, wskutek wojen rozproszeni po całym świecie.

Wiele godzin przed obrazem Miłosiernej Matki spędziła na modlitwie św. s. Faustyna, sekretarka Miłosierdzia Bożego, mieszkająca w wileńskim domu swego Zgromadzenia ponad trzy lata. Z radością też adorowała namalowany pod jej natchnieniem przez Eugeniusza Kazimirowskiego wizerunek Miłosiernego Chrystusa - zawieszony po raz pierwszy w Ostrej Bramie na okres uroczystego Triduum, zamykającego Jubileuszu Tysiąclecia Odkupienia, w dniach od 26 do 28 kwietnia 1935r.

Matka Boża Ostrobramska

W okresach komunistycznych prześladowań w ręce Królowej Ostrobramskiej oddawał losy narodu polskiego i ludów pobratymczych Prymas Tysiąclecia.

We wrześniu 1993r. podczas pielgrzymki do krajów nadbałtyckich Ojciec Święty Jan Paweł II odwiedził także Wilno. W Ostrej Bramie poprowadził nabożeństwo różańcowe, transmitowane na cały świat. Wypełniał w ten sposób prośbę Fatimskiej Matki, wzywającej do odmawiania Różańca. Zawierzał Najświętszej Maryi Pannie ziemię i narody tego rejonu Europy, dziękował za ogrom łask. Prosił, by Matka Miłosierdzia - Królowa i Opiekunka z Ostrej Bramy prowadziła wszystkich ludzi po drogach pokoju, sprawiedliwości i wiary.

* * *

16 listopada. Uroczystość Matki Bożej Miłosierdzia w Ostrej Bramie. "Matko Miłosierdzia, pod Twoją Obronę uciekamy się"... Te słowa witają pielgrzymujących do Ostrobramskiej Kaplicy. Niech na chwilę wróci przeszłość. Wielkanoc 1919r. Wojsko polskie wyzwala Wilno z rąk bolszewików. W drugi dzień świąt, po południu, wielotysięczne tłumy wilnian witają łzami radości zwycięskiego wodza i jego żołnierzy. 27 kwietnia komendant Józef Piłsudski uczestniczy w uroczystej, dziękczynnej Mszy św. w Ostrej Bramie. Świadek tych wydarzeń - Tadeusz Święcicki wspominał chwilę u stóp obrazu Matki Bożej Miłosierdzia: "Spojrzałem na Komendanta. Stał z twarzą zwróconą ku obrazowi, oparty na szabli, spod nasrożonych brwi ciężka łza spływała mu na wąsy. Śmigły za nim miał jakby jakiś nerwowy tik na twarzy. A Belina beczał po prostu jak smarkacz. .. Z czasem w Kaplicy Ostrobramskiej zawisło wotum Komendanta z prostym napisem: {{Dziękuję Ci, Matko, za Wilno}}".

Rodakom z Wilna. Wiersz tęsknoty Bohdana Rudnickiego, poety-żołnierza wileńskiej Armii Krajowej, po wojnie, w PRL-u więźnia Mokotowa i Wronek. Niedawno jego wiersz stał się piosenką. Melodię napisał Stanisław Markowski i zaśpiewał Rodakom z Wilna podczas swojego występu w auli Redakcji Niedzieli.

Matka z Ostrej Bramy - wiersz-modlitwa, pełna ciepła i łagodności, wyrażająca istotę miłości Matki Miłosierdzia Napisała go Kresowianka urodzona w 1912r. w ziemi nowogródzkiej - s. Aloiza Wanda Łakowicz ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny.

MATKA Z OSTREJ BRAMY

S. ALOIZA WANDA ŁAKOWICZ MSF

Zamyślona, rozmodlona -
skrzyżowałaś Swe ramiona.
Zasłuchana w ciszę własną,
w miłosierdzia Boską jasność.
Zapatrzona w próśb litanię -
Ostrobramska złota Pani
Piękna, milczeniem zamknięta,
utkwiłaś blask oczu świętych
w głąb niedoli, co jak rzeka
ludzkim bólem tutaj ścieka.
Dłońmi, jak promienie światła,
zgarniasz opornych, niełatwych,
bierzesz smutek ich tułaczy,
kiedy przed Tobą zapłaczą.
Idą wieki, ludy płyną -
wszystkim Matką Tyś jedyną.
Polak, Litwin czy Rosjanin -
w Tobie ma ucieczkę, Pani.

Jesteś jak w południe słońce
wokół ciepło rozdające.
Jesteś domu próg rodzinny
wskroś otwarty na gościnę.
Tyś na stole chleb lezący,
głodnych, zbłąkanych karmiący.
Czas przemija, wszystko ginie,
Ty trwasz - źródłem na pustyni,
wodą życia, lipy cieniem,
tym, co chcą Twego spojrzenia.
Wzrok Twój przenika nam dusze,
prosi, pociesza, porusza,
wśród zakrętów dróg w oddale
kryształami gwiazd się pali.
Ostrobramska śliczna, słodka,
rozsiewasz nam łask stokrotki.
Zawsze czuwasz, ciszą czekasz,
by utulić płacz człowieka
i rozświetlić gorzką mękę
temu, co u stóp Twych klęka.

1993 r.

Tygodnik "niedziela" Nr 46 - 16 listopada 2003r.

góra


Matka Boska Ostrobramska.
Matki Miłosierdzia

(16 listopada)

Cudowny obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej, ten klejnot Wilna, ukochanie Litwy, mieści się w malej, skromnej kapliczce, nad bramą, przerzuconą lukiem przez wąską uliczkę. Jest to, Jak mówi Henryk Mościcki: "kaplica całej Litwy bolejącej, tęskniącej, więziennej, jedyny zakątek, na którego progu zatrzymywała się, zawsze brutalna przemoc i dzikie okrucieństwo".

"Nie częstochowskie to bogactwa i wspaniałości" - pisze Stanisław Tarnowski w swych wspomnieniach wileńskich z 1878 r. - "tam Matka Boska na swojej wysokiej górze, w swojej obronnej fortecy, w swojej wspanialej kaplicy, wygląda jak królowa w majestacie; - tu w tych prostych białych murach, w tej ciasnej przestrzeni, w tym otoczeniu ubogim wygląda jak w więzieniu, w ucisku, w prześladowaniu.

Niema tu ani marmurów, ani pereł, ni kamieni, ani lamp kosztownych. I wota skromne; niema częstochowskich buław hetmańskich, ani królewskich darów, srebrne blaszki przez biedaków zawieszone, wyobrażające to nogi, to ręce, to oczy, to serce. Niektóre mają napisy niezgrabne, jakgdyby szpilką wydrapane. Jedyne wotum bogatsze to wielki, srebrny półksiężyc, który cały ołtarz od spodu obejmuje.

Taki jest charakter Ostrej Bramy, taki rodzaj czci, którą tam odbiera Królowa Korony Polskiej. I gdyby na tym miejscu stanął przybytek tak wspaniały, jak niema żadnego na świecie, gdyby go wszystkie skarby świata zdobiły... to ten przybytek nie robiłby wtedy większego wrażenia. Jak robi dziś, w tej swojej biedzie i przez nią."

Pięknie opisuje Lucjan Rydel wrażenia swe, w Ostrej Bramie odniesione: "Nic imponującego, żadnej wspaniałości; - nad niskim łukiem bramy wielkie oszklone okno otwarte na oścież, a przez nie świeci, promienieje obraz wielki, błyszczący srebrzystą sukienką, ponad którą w kolisku złotych promieni ciemna twarz i ręce ciemne, skrzyżowane na piersiach. Widać postać tę z daleka, bo kaplica nad bramą płytka, tak płytka, że i ksiądz odprawiający msze widnieje z daleka jak na dłoni. W ulicy wielka cisza - choć tłumno. Ruch pojazdów i pieszych znaczny, bo tędy droga na kolej; toczą się wózki ciężarowe, ciągną powoli dorożki, a wszystko przecie takie ciche, takie skupione, jakgdyby droga prowadziła przez kościół. Od połowy ulicy obnażają się głowy; na chodniku pełno klęczących. Widziałem rosyjskich żołnierzy i oficerów, jak pokornie szli, trzymając w ręku zdjęty z głowy kaszkiet - widziałem robotnika, co niosąc oburącz worek na grzbiecie, przystanął - czapkę zdjął, włożył sobie w zęby i dalej dźwigał swój ciężar - byle z odkrytą głową. Nawet Żydzi zdejmują przed obrazem kapelusze.

Msze odprawiają się tu codzień przez cały ranek, jedna za drugą aż do 11 godziny. Wieczorem o 6 godz. tłumy, klęczące na ulicy, odmawiają za księdzem litanię Loretańską - do niedawna tylko po łacinie, po polsku było zakazane.

Przed majestatem Matki Boskiej gromada klęczących postaci, głowy kornie schylone, lub podniesione ku niej z tym wyrazem błagalnym, który skarży się i ufa i kocha. W oczach łzy. Coś człowieka ściska za gardło, coś mu przesłania źrenice, wpatrzone w ten

... obraz tylu cudami wsławiony
Bogarodzicy Panny, Królowej Korony
Polskiej; zowią ją dotąd i Księżną litewską
Koronęć jeszcze dotąd piastuje królewską. -

W wolnej odrodzonej Polsce, ludność Wileńszczyzny, tej srodze gnębionej ziemi, dała jawny dowód czci i wdzięczności dla Tej, która była jedyną jej ucieczką w czasie długiej i ciężkiej niewoli, ozdabiając drogocenną koroną cudowny obraz w Ostrej Bramie.

Dnia 2 lipca 1927 roku odbyła się uroczysta koronacja obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej w obecności prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, przez co dokonane zostało odnowienie ślubów między narodem polskim a Najświętszą Panną jako Królową Korony Polskiej.

Rok Boży w liturgii i tradycji Kościoła świętego - Katowice 1931

góra