.

Ołtarz św. Maksymiliana w Bazylice Jasnogórskiej Obraz namalował Jan Molga.

św. Maksymilian
Maria Kolbe

(1894-1941)

(14 sierpnia)

* * *

.

Maksymalista

Tekst ks. Tomasz Jaklewicz

"Kochana Mamo, bądź spokojna o mnie i o moje zdrowie, gdyż dobry Bóg jest na każdym miejscu i z wielką miłością pamięta o wszystkich i o wszystkim. Byłoby dobrze przed moim następnym listem nie pisać do mnie, ponieważ nie wiem, jak długo tu pozostanę".

Pisał św. Maksymilian Kolbe w swoim ostatnim liście z obozu 15 czerwca 1941 roku. Czy przeczuwał, że za niedługo sam stanie się znakiem kochającego Boga w środku piekła? Do Auschwitz dostał się 28 maja 1941 roku przewieziony z Pawiaka w Warszawie. Zmarł 14 sierpnia 1941, dobity zastrzykiem trucizny po dwóch tygodniach głodówki. Ciało spalono w krematorium 15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Ofiarował się dobrowolnie na śmierć w zamian za innego więźnia, Franciszka Gajowniczka, który przeżył obóz, wojnę i dożył sędziwego wieku. Cudem było to, że hitlerowcy zgodzili się na taką zamianę. Przecież skazanie na śmierć 11 zamiast 10 więźniów nie stanowiło dla nich problemu. W geście miłości więźnia nr 16670 musiało być coś tak potężnego, że nawet obozowi oprawcy ulegli jego sile. "Odniósł duchowe zwycięstwo, podobne do zwycięstwa samego Chrystusa" - powie po latach Jan Paweł II podczas wizyty w obozie.

* * *Imię Maksymilian dobrze go opisuje. Był maksymalistą. Jako czciciel Maryi Niepokalanej, jako wojownik ze środowiskami ateistycznymi, jako zwolennik wykorzystania postępu do ewangelizacji. Najważniejsze, że okazał się maksymalistą w miłości.

Droga, która doprowadziła Maksymiliana do heroicznej śmierci, to ponad 47 lat bardzo aktywnego życia. Pochodził z biednej, pobożnej rodziny. Jako 13-latek wstąpił do niższego seminarium franciszkanów we Lwowie. Trzy lata później rozpoczął nowicjat, gdzie otrzymał imię Maksymilian. Studiował w Rzymie. Uzyskał doktorat z filozofii i teologii. Tam też został wyświęcony na kapłana i założył w 1922r. pierwsze ze swoich dzieł - stowarzyszenie "Rycerstwo Niepokalanej". Jego cel określił wtedy tak: "Starać się o nawrócenie grzeszników, heretyków, schizmatyków itd., a najbardziej masonów i o uświęcenie wszystkich pod opieką i za pośrednictwem , Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej". Po powrocie do Polski Maksymilian zaczyna wydawać miesięcznik "Rycerz Niepokalanej". Rozumiał już wtedy, że w walce o rząd dusz decydujące znaczenie mają mass media. Prasa katolicka stanie się jego prawdziwą pasją. Przenosi się do Grodna, gdzie zakłada pierwszą drukarnię. Skrzydła rozwija w nowym ośrodku pod Warszawą, który wybudował od podstaw i nazwał Niepokalanowem. Powstają tam kościół, klasztor, gimnazjum zakonne oraz wydawnictwo, które oprócz "Rycerza" wydaje szereg innych pism. W 1938 roku zaczyna działać radiostacja. O. Maksymilian planuje także budowę lotniska. Tuż przed wojną nakład "Rycerza" osiągnął 750 000, w niektórych miesiącach nawet milion egzemplarzy. Cyfra, o której współczesna katolicka prasa może tylko pomarzyć. W latach 1930-1936 o. Kolbe przebywał w Japonii. Na przedmieściach Nagasaki założył japoński Niepokalanów. Planował zakładanie kolejnych w innych państwach.

Tygodnik "Gość Niedzielny" Nr 33 - 13 sierpnia 2006r.

góra

* * *

.

św. Maksymilian Kolbe

Prorok nowoczesności

O. Ignacy Kosmana OFMConv

2007
25-lecie kanonizacji o. Maksymiliana Marii Kolbego
80-lecie założenia Niepokalanowa
90-lecie założenia Rycerstwa Niepokalanej

Żyjemy w epoce, którą rozpoznać można chyba najbardziej przez delikatny stukot palców wygrywających na komputerach całego świata muzykę nowoczesności. Obrazy, obrazki, obrazeczki... kolejne strony internetowe... i - niespodziewanie - zapis uczyniony przez krótkofalowca: "Jako wzór do naśladowania przyjąłem o. Maksymiliana Kolbe: SN3RN". Pod tym nietypowym w erze dominacji pop-kultury stwierdzeniem podpisał się Damian, człowiek o symbolu rozpoznawczym SP3OL.

Dlaczego współczesny i pewnie mocno nowoczesny internauta, krótkofalowiec, w początkach III tysiąclecia, opanowanego przez medialnych idoli, napisał takie wyznanie? Może miał na myśli zasady kodeksu krótkofalowców; prawdziwie ponadczasowe, ogłoszone przez Paula Segala W9EEA w 1928r.: krótkofalowiec jest dżentelmeński, lojalny, postępowy, koleżeński, zrównoważony, jest patriotą. Niewątpliwie wszystkie te cechy posiadał o. Maksymilian. Szczególnie wyróżniała go spośród świętych postępowość - cecha nietypowa jak na zakonnika. Chętnie akceptował i wprowadzał zmiany poprawiające jakość tego naszego wędrowania przez życie. Oto stał się pierwszym i jedynym w świecie krótkofalowcem, który został świętym lub jak kto woli: świętym krótkofalowcem. Oficjalnie zarejestrowany był w Polskim Związku Krótkofalowców pod symbolem SP3RN. Te ostatnie litery - RN - znaczyły dla niego tyle, co Radio Niepokalanów. Eter i możliwość surfowania w nim zachwyciły św. Maksymiliana już 70 lat temu. Dzisiaj - w świecie żyjącym pod dyktando mediów - radio, telewizja, prasa, a nawet technologie cyfrowe dawno spowszedniały. O. Maksymilian Kolbe, wszechstronnie wykształcony człowiek, z dwoma tytułami naukowymi - filozofii i teologii, przejawiający zainteresowanie matematyką i fizyką, musiał być świadom, że technologie medialne mają moc sprawczą, by wywoływać ściśle określone zjawiska nie tylko społeczno-polityczne, ale i religijne.

Urodzony 113 lat temu Rajmund Kolbe objawił się swoim współczesnym jako prorok nowoczesności, ale także franciszkanin i wizjoner, zakochany do szaleństwa w Bogu i w otulonej w niebiański błękit płaszcza i z wieńcem gwiazd nad głową - Niepokalanej. Dla Niej, dla Maryi, został rycerzem, zdecydowanym szerzyć królestwo Jej Syna aż po krańce ziemi. To przez Jej ręce otrzymał łaskę profetycznych zdolności, które umożliwiały mu czerpanie pomysłów z bezkresnych obszarów wyobraźni. Wszak to św. Maksymilian interesował się badaniami nad przekazem obrazu za pośrednictwem fal radiowych, czyli zaczynem przyszłej telewizji. Jego kreatywna osobowość zaowocowała projektem urządzenia o nazwie "eteroplan". Miał to być pojazd w rodzaju trójczłonowej rakiety nośnej, pokonujący opór materii i przemieszczający się przy pomocy odrzutu w stronę odległych planet, gwiazd, księżyców. W grudniu 1918r. w Rzymie w swych notatkach zapisał: "...Najpierw można by przecież wysłać sam aparat zaopatrzony w odpowiednie urządzenia, określając na podstawie dokładnych obliczeń drogę krótką, by mógł powrócić na ziemię...". Dokładny opis takiego pojazdu wraz z obliczeniami zgłosił w Urzędzie Patentowym i wysłał do czasopisma "Scienza per tutti".

Według planów Bożych, Maksymilian jednak nie miał zostać ani projektantem, ani konstruktorem pojazdów kosmicznych, ale pomysłodawcą i realizatorem dzieła budowy największego na świecie i w historii Kościoła kompleksu klasztornego o nazwie Niepokalanów. Podobnego dzieła budowy i szerzenia kultu maryjnego podjął się na misjach: w Japonii, Chinach, Indiach. To dzięki niezwykłemu talentowi organizacyjnemu i przedsiębiorczości Maksymiliana już w maju 1930r. powstał japoński Niepokalanów - "Mugenzai no Sono".

Maksymilian budował z rozmachem i myślał perspektywicznie. Osoby o takim - jak Maksymilianowy - nowoczesnym nurcie myślenia, połączonym z konsekwencją w działaniu, współczesna ekonomia nazywa menadżerami. A nasz święty menadżer w międzywojennej biednej i zacofanej gospodarczo Polsce marzył o radiu i elektrowni, i lotnisku, i studiu filmowym. Udało mu się jedynie zbudować i wyposażyć w maszyny drukarnię, która wydawała dwa pisma o charakterze katechetycznym dla odbiorców masowych: "Rycerza Niepokalanej" i "Mały Dziennik". Publikowane artykuły ujmowały tematy o charakterze społecznym, politycznym, kulturalnym - z punktu widzenia katolickiego. Maksymilian Kolbe był redaktorem naczelnym "Rycerza", którego nakład w 1938r. osiągnął - jeden milion egzemplarzy - liczbę wywierającą wrażenie nawet w dzisiejszych czasach.

A przecież przygoda o. Kolbego z poligrafią zaczęła się znacznie wcześniej. Św. Maksymilian doceniał rolę środków społecznego przekazu i ich wpływ na kształtowanie światopoglądu. Po swojemu przeciwstawiał się złu, uosabianemu - według niego - przez masonerię. Działał bardzo metodycznie: w 1917r. założył Rycerstwo Niepokalanej, a następnie - w 1921r. organ prasowy tegoż stowarzyszenia (skupiającego osoby świeckie) pt.: "Rycerz Niepokalanej". Początki tego Maksymilianowego wydawnictwa nie były łatwe. Fundusze na papier i druk stanowiła jałmużna, a dystrybucją zajmował się osobiście. W tamtym czasie można go było spotkać na krakowskim rynku, gdzie zachęcał przechodniów do zakupu wydawanej przez siebie prasy. Marketing bezpośredni? Oczywiście, był jednym z prekursorów takiej formy sprzedaży. Taka dystrybucja w wydaniu szaleńca Bożego kończyła się zazwyczaj swoistą promocją - większość egzemplarzy po prostu rozdawał. Tymczasem dług w drukarni trzeba było uregulować i ten problem rozwiązywał po swojemu. W myśl zasady: "Kto zaufa Niepokalanej, ten się nigdy nie zawiedzie". Tak trafił przed ołtarz w krakowskim kościele Franciszkanów, by spędzić wiele czasu na szczerej modlitwie i ufnej prośbie o wstawiennictwo Maryi. Następnego dnia znalazł kopertę z taką sumą pieniędzy, jaka była niezbędna do pokrycia kosztów druku "Rycerza Niepokalanej". Przypadek czy cud...?

O. Maksymilian Maria Kolbe: konkretny realista czy niepoprawny romantyk? Raczej prorok nowoczesności, mocno stąpający po ziemi, lecz z głową pełną profetycznych zamierzeń, realizowanych z mniejszym lub większym powodzeniem - ku chwale Boga, by szerzyć królestwo Chrystusowe na ziemi przy wsparciu Niepokalanej.

Było i jest wielu ludzi ducha, którzy z tęsknoty do Stwórcy wspinali się i wspinają na górskie szczyty, by, choć trochę się do Boga "fizycznie" zbliżyć. Św. Maksymilian wspinał się na wyżyny nowoczesności, marząc o wyprawie pojazdem kosmicznym - eteroplanem w międzygalaktyczne przestrzenie: ku gwiazdom. Może też z tęsknoty, by zbliżyć się do Tej, której zawierzył, którą kochał, której poświęcił życie - do NIEPOKALANEJ...

Tygodnik "niedziela" Nr 14 - 8 marca 2007r.

góra

.

św. Maksymilian Maria Kolbe
urodzony dla świata 8 stycznia 1894 roku
wyświęcony 28.04.1918r.
urodzony dla nieba 14.08.1941 roku
beatyfikowany 17.10.1971 roku
kanonizowany 10.10.1982 roku w Watykanie
wspomnienie 14 sierpnia

* * *

.

Dozwól mi chwalić Cię, o Panno Przenajświętsza

Kim jesteś, o Pani? Kim jesteś, o Niepokalana? Nie mogę zgłębić, co to jest być stworzeniem Bożym. Już przechodzi me siły zrozumieć, co znaczy być przybranym dzieckiem Bożym.

A Ty, o Niepokalana, kim jesteś? Nie tylko stworzeniem, nie tylko dzieckiem przybranym, ale Matką Bożą i to nie przybraną tylko Matką, ale rzeczywistą Bożą Matką.

I to jest nie tylko przypuszczenie, prawdopodobieństwo, ale pewność zupełna, dogmat wiary.

A czy jeszcze jesteś Bożą Matką? Tytuł matki się nie zmienia. Na wieki Bóg będzie Ci mówił: "Matko moja". Dawca czwartego przykazania czcił Cię będzie na wieki, zawsze. Kim jesteś, o Boża?

I lubował się On, Bóg wcielony, w nazywaniu siebie Synem Człowieczym. Lecz ludzie tego nie zrozumieli. I dziś jakże mało dusz i jak niedoskonale jeszcze pojmuje.

Dozwól mi chwalić Cię, o Panno Przenajświętsza.

Uwielbiam Cię, o Ojcze nasz w niebie, za to, żeś w Jej przeczystym łonie Syna swego Jednorodzonego złożył. Uwielbiam Cię, o Synu Boży, żeś do Jej przeczystego łona wstąpić raczył i prawdziwym, rzeczywistym Jej Synem się stał. Uwielbiam Cię, o Duchu Przenajświętszy, żeś w Jej nieskalanym łonie Ciało Syna Bożego uformować raczył. Uwielbiam Cię, o Trójco Przenajświętsza, o Boże w Trójcy Świętej jedyny, za tak Boskie wyniesienie Niepokalanej.

I nie będę ustawał, codziennie po przebudzeniu się ze snu, najpokorniej z czołem o ziemię uwielbiać Cię, Boże Trójco, mówiąc trzykrotnie: "Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu. Jak była na początku i teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen".

Dozwól mi chwalić Cię, Panno Przenajświętsza. Dozwól, bym własnym kosztem Cię chwalił. Dozwól, bym dla Ciebie i tylko dla Ciebie żył, pracował, cierpiał, wyniszczył się i umarł. Dozwól, bym do Ciebie cały świat przywiódł. Dozwól, bym się przyczynił do jeszcze większego, do jak największego wyniesienia Ciebie. Dozwól, bym Ci przyniósł taką chwałę, jakiej jeszcze nikt Ci nie przyniósł. Dozwól, by inni mnie w gorliwości o wywyższenie Ciebie prześcigali, a ja ich, tak by w szlachetnym współzawodnictwie chwała Twoja wzrastała coraz głębiej, coraz szybciej, coraz potężniej, tak jak tego pragnie Ten, który Cię tak niewysłowienie ponad wszystkie istoty wyniósł.

W Tobie jednej bez porównania bardziej uwielbiony stał się Bóg niż we wszystkich Świętych swoich.

Dla Ciebie stworzył Bóg świat. Dla Ciebie i mnie też Bóg do bytu powołał. Skądże mi to szczęście?
O dozwól mi chwalić Cię, o Panno Przenajświętsza.

MODLITWA
Módlmy się. Boże, dzięki Twojej łasce święty Maksymilian Maria, gorliwy czciciel Niepokalanej Dziewicy, cierpliwie znosił udręki więzienia i oddał swoje życie za bliźniego, + spraw za jego wstawiennictwem, * abyśmy całym naszym życiem i śmiercią świadczyli o Twojej miłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, + który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Z pism św. Maksymiliana Marii Kolbego
(Św. M. M. Kolbe, Wybór pism, Warszawa 1973, nr 362)

Źródło: Brewiarz.pl - Godzina czytań z dn. 14.08.2015r.

góra

następna strona

<< wywołanie menu święci i błogosławieni
.