Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej
w Rudzie Śląskiej

- do użytku wewnętrznego Kościoła -


góra .

.

Niedziela, 18 kwietnia 2021
III NIEDZIELA WIELKANOCNA B

Godzina Czytań

K. + Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

HYMN

1 Niebiańskim blaskiem pogodny
Ten dzień prawdziwie jest Boży,
Bo w nim występki ludzkości
Obmyła krew Chrystusowa.

2 Przywraca wiarę zbłąkanym
I niewidomych oświeca,
Napełnia winnych otuchą,
Gdy przebaczono łotrowi.

3 Aniołów podziw przejmuje,
Bo widzą łotra pokutę,
Co do Chrystusa przylgnąwszy,
Dosięga pełni żywota.

4 To cud przedziwny, gdy Ciało,
Co grzechy ciała zmazuje,
Uwalnia wszystkich od winy
I dźwiga świat z upodlenia.

5 Czyż jest coś bardziej wzniosłego
Nad łaskę, co grzech zwycięża,
Nad miłość większą od lęku
I śmierć rodzącą do życia?

6 O stań się, Jezu, dla duszy
Radością Paschy wieczystej
I nas, wskrzeszonych Twą mocą,
Do swego przyłącz orszaku.

7 Niech Ciebie, Panie promienny,
Powstały z martwych po męce,
I Twego Ojca, i Ducha
Wysławia rzesza zbawionych. Amen.

góra

.

I CZYTANIE

Z Księgi Apokalipsy
św. Jana Apostoła
(Ap 6,1-17)

Księga Boga otwarta przez Baranka

Ja, Jan, ujrzałem: gdy Baranek otworzył pierwszą z siedmiu pieczęci, usłyszałem pierwsze z czterech Zwierząt mówiące jakby głosem gromu: "Przyjdź!" I ujrzałem: oto biały koń, a siedzący na nim miał łuk. I dano mu wieniec, i wyruszył jako zwycięzca, by jeszcze zwyciężać.

A gdy otworzył pieczęć drugą, usłyszałem drugie Zwierzę mówiące: "Przyjdź!" I wyszedł inny koń barwy ognia, a siedzącemu na nim dano odebrać ziemi pokój, by się wzajemnie ludzie zabijali - i dano mu wielki miecz.

A gdy otworzył pieczęć trzecią, usłyszałem trzecie Zwierzę mówiące: "Przyjdź!" I ujrzałem: a oto czarny koń, a siedzący na nim miał w ręce wagę. I usłyszałem jakby głos pośrodku czterech Zwierząt, mówiący: "Kwarta pszenicy za denara i trzy kwarty jęczmienia za denara, a nie krzywdź oliwy i wina!"

A gdy otworzył pieczęć czwartą, usłyszałem głos czwartego Zwierzęcia mówiącego: "Przyjdź!" I ujrzałem: oto koń trupio blady, a imię siedzącego na nim Śmierć, i Otchłań mu towarzyszyła. I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi, by zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta.

A gdy otworzył pieczęć piątą, ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, jakie mieli. I głosem donośnym tak zawołały: "Dokądże, Władco święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi?" I dano każdemu z nich białą szatę i powiedziano im, by jeszcze krótki czas odpoczęli, aż pełną liczbę osiągną także ich współsłudzy oraz bracia, którzy, jak i oni, mają być zabici.

I ujrzałem: gdy otworzył pieczęć szóstą, stało się wielkie trzęsienie ziemi i słońce stało się czarne jak włosienny wór, a cały księżyc stał się jak krew. I gwiazdy spadły z nieba na ziemię, podobnie jak drzewo figowe wstrząsane silnym wiatrem zrzuca na ziemię swe niedojrzałe owoce. Niebo zostało usunięte jak księga, którą się zwija, a każda góra i wyspa z miejsc swych poruszone. A królowie ziemscy, wielmoże i wodzowie, bogacze i możni, i każdy niewolnik, i wolny ukryli się do jaskiń i górskich skał. I mówią do gór i do skał: "Padnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem Zasiadającego na tronie i przed gniewem Baranka, bo nadszedł Wielki Dzień Jego gniewu, a któż zdoła się ostać?"

RESPONSORIUM
(Ap 6,9. 10. 11)

W. Ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych. + I głosem donośnym tak zawołały: / Dokądże nie będziesz wymierzał kary za krew naszą? I powiedziano im, * By jeszcze krótki czas odpoczęli, aż pełną liczbę osiągną także ich bracia. / Alleluja.

K. I dano każdemu z nich białą szatę. W. By jeszcze krótki czas odpoczęli, aż pełną liczbę osiągną także ich bracia. / Alleluja.

góra

.

II CZYTANIE

Z pierwszej Apologii chrześcijan św. Justyna, męczennika
(rozdz. 66-67)

Sprawowanie Eucharystii

Zakładki: 1. 2. 3. 4.

Tylko ten może brać udział w Eucharystii, kto wierzy, że prawdą jest, czego uczymy, kto także został zanurzony w wodzie odradzającej i przynoszącej odpuszczenie grzechów, i żyje tak, jak nauczał Chrystus.

Albowiem nie przyjmujemy tego pokarmu jak zwykły chleb albo zwykły napój. Lecz jak za sprawą Słowa Bożego nasz Zbawiciel Jezus Chrystus stał się człowiekiem i przybrał ciało i krew dla naszego zbawienia, tak pokarm, który stał się Eucharystią przez modlitwę zawierającą Jego własne słowa, dzięki przemianie odżywia nasze ciało i krew naszą. Przekazano zaś nam w pouczeniu, że ów pokarm jest właśnie Ciałem i Krwią wcielonego Jezusa.

Apostołowie w napisanych przez siebie pamiętnikach, czyli Ewangeliach, podali nam, że takie przykazanie otrzymali od Jezusa, który wziął chleb, dzięki składał i rzekł: "To czyńcie na moją pamiątkę. To jest Ciało moje". Podobnie też wziął kielich, dzięki składał i rzekł: "To jest Krew moja". I rozdawał tylko im samym. Odtąd więc czynimy to samo na Jego pamiątkę, a zamożniejsi spośród nas wspierają tych wszystkich, którzy cierpią niedostatek, i tak zawsze stanowimy jedno. I przy każdej ofierze wielbimy Stwórcę wszechrzeczy przez Jego Syna, Jezusa Chrystusa, i przez Ducha Świętego.

A w dniu zwanym Dniem Słońca zbieramy się wszyscy razem w jednym miejscu, czy to z miast, czy też ze wsi, i czyta się wtedy pamiętniki apostolskie albo Pisma prorockie tak długo, jak na to czas pozwala.

Gdy zaś lektor skończy czytać, ten, który przewodniczy, upomina nas i zachęca do wprowadzenia w życie tych przepięknych pouczeń.

Następnie powstajemy z naszych miejsc i modlimy się; po czym, jak to już powiedziano, gdy przestajemy się modlić, przynoszą chleb oraz wino i wodę, a ten, który przewodniczy, zanosi modlitwy dziękczynne, ile tylko może, a lud odpowiada "Amen". Wreszcie wszystkim obecnym rozdaje się i rozdziela to, co się stało Eucharystią, nieobecnym zaś rozsyła się ją przez diakonów.

Ci, którym się dobrze powodzi, dają dobrowolnie ze swego, co tylko chcą, a wszystko, co się zbierze, składa się na ręce przewodniczącego. On zaś przychodzi z pomocą sierotom, wdowom i chorym, i tym wszystkim, którzy dla jakiejkolwiek przyczyny cierpią niedostatek, a także więźniom i przybyszom z dalekich stron; jednym słowem, śpieszy on z pomocą wszystkim potrzebującym.

Dlatego zaś zbieramy się w Dniu Słońca, bo w tym pierwszym dniu Bóg przemienił ciemności i materię i stworzył świat. W tym też dniu zmartwychwstał nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus. W przeddzień bowiem dnia Saturna, został On ukrzyżowany, a nazajutrz po owym dniu, czyli właśnie w Dniu Słońca, objawił się Apostołom i uczniom oraz pouczył ich o tym wszystkim, co właśnie przedstawiliśmy Wam tutaj do rozważenia.

RESPONSORIUM

W. Jezus + mając odejść z tego świata do Ojca, / na pamiątkę swojej śmierci * Ustanowił sakrament Ciała i Krwi swojej. / Alleluja.

K. Rozdając Ciało na pokarm, a Krew jako napój, powiedział: To czyńcie na moją pamiątkę. W. Ustanowił sakrament Ciała i Krwi swojej. / Alleluja.

Módlmy się. Boże, Ty przywróciłeś młodość ducha swoim wiernym, + zachowaj ich w radości i spraw, aby ciesząc się z odzyskanej godności przybranych dzieci Bożych, * z ufnością oczekiwali chwalebnego dnia zmartwychwstania. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, + który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Źródło: https://brewiarz.pl/

góra

.

25 kwietnia
ŚW. MAREK Ewangelista

W księgach Nowego Testamentu występuje pod imieniem Jan, Dzieje Apostolskie (Dz 12,12) wspominają go jako "Jana zwanego Markiem", syn Marii, która prawdopodobnie była właścicielką domu, w którym odbyła się Ostatnia Wieczerza.

Był Palestyńczykiem. Imienia jego ojca nie znamy. Zapewne, w czasach publicznej działalności Pana Jezusa matka jego, Maria, była wdową; pochodziła z Cypru.

Jest bardzo prawdopodobne, że matka jego była właścicielką Wieczernika, gdzie Chrystus spożył z Apostołami ostatnią wieczerzę. Jest bardzo również możliwe, że matka św. Marka była również właścicielką ogrodu Getsemani na Górze Oliwnej. Św. Marek bowiem w swojej Ewangelii podaje ciekawy szczegół, o którym żaden z Ewangelistów nie wspomina, że w czasie modlitwy Pana Jezusa w Ogrójcu znalazł się w nim (zapewne w budce czy też w małym domku, jaki się tam znajdował) pewien młodzieniec. Kiedy usłyszał krzyki zgrai żydowskiej, obudził się i owinięty jedynie prześcieradłem wybiegł na zewnątrz. Kiedy zobaczył, że Pana Jezusa zabierają oprawcy, zaczął krzyczeć. Wtedy ktoś ze służby świątyni podbiegł do niego, aby go pochwycić, ale on uciekł, zostawiając prześcieradło w rękach pachołka

Marek był uczniem św. Piotra. Prawdopodobnie zaraz po zesłaniu Ducha Świętego św. Piotr udzielił św. Markowi Chrztu świętego. Dlatego nazywa go swoim synem (1P 5,13). Wieczernik służył Apostołom za dom schronienia po śmierci Chrystusa Pana. Tam właśnie udał się książę Apostołów zaraz po swoim cudownym uwolnieniu przez anioła z więzienia (Dz 12,11-17).

W Liście do Tymoteusza, który pisze z więzienia. Paweł prosi, aby przybył do niego także Marek, "jest mi bowiem przydatny do posługiwania" (2Tm 4,l).

Na tym urywają się wszelkie historyczne wiadomości o św. Marku. Nie wiemy nic pewnego o dalszych losach jego życia. Według tradycji miał być założycielem gminy chrześcijańskiej w Aleksandrii i jej pierwszym biskupem. Tam również miał ponieść śmierć męczeńską za panowania cesarza Nerona. Inni przesuwają słusznie datę jego śmierci do czasów cesarza Trajana (98-117). Odnośnie męczeństwa św. Marka nie mamy żadnych danych. Zastanawia, że o śmierci męczeńskiej św. Marka nic nie wie św. Hieronim. Tym większe zastrzeżenie budzi legenda, wg której Marek miał głosić Ewangelię w Akwilei, a nawet w Lorch (Austria).

Największą zasługą św. Marka jest to, że zostawił nam napisany zwięzły opis życia i nauki Pana Jezusa. Jego Ewangelia miała być wiernym echem katechezy św. Piotra. Napisał ją św. Marek przed rokiem 62, w którym ukazała się Ewangelia św. Łukasza. Mogła więc powstać w latach 50-60. Zaczyna on swoją Ewangelię od Chrztu Pana Jezusa i od powołania św. Piotra na Apostoła. Podaje on jako szczegół charakterystyczny: pobyt Pana Jezusa w domu św. Piotra i uzdrowienie jego teściowej (Mk 1,29-31).

Święty Marek znał doskonale język aramajski i grecki. Ewangelię swoją pisał nie dla Żydów, gdyż często tłumaczy słowa aramajskie na język grecki (Mk 5,4; 14,36; 15,22). Tłumaczy również zwyczaje żydowskie (Mk 7,1-23; 14,12). Ewangelię swoją pisał zapewne w Rzymie, gdyż przypomina znanych w Rzymie gminie chrześcijańskiej: Aleksandra i Rufusa (Mk 15,21) jako świadków pośrednich męki Pańskiej.

Święty Marek jest patronem pisarzy, notariuszy, murarzy, koszykarzy i szklarzy oraz miast: Bergamo, Wenecji, a także Albanii. Przyzywany podczas siewów wiosennych oraz w sprawach pogody.

W ikonografii św. Marek ukazywany jest w stroju arcybiskupa, w paliuszu albo jako biskup wschodniego rytu. Trzyma w dłoni zamkniętą lub otwartą księgę. Symbolizuje go m.in. lew ze skrzydłami - jeden z ewangelicznych zwierząt, lew u stóp, drzewo figowe, zwój.

Nr 16 (523) rok XII 22 kwietnia 2012 roku.

źródło: www.brewiarz.pl

góra

.

Rozważania do Ewangelii - o. Robert
ZWYCZAJNOŚĆ PANA

Zwyczajność...

Słuchając tej ewangelii widzimy zwyczajność w podejściu Boga do człowieka. Bóg nie wydziwia! Świat nakręca sprężynę niezwykłości, którą lepiej nazwać sprężyną sensacyjności. To taki narkotyk produkowany non stop przez media i "na ucho" w plotkarskim świecie.

W rzeczywistości bowiem nie umiemy patrzeć na zwyczajność, na codzienność. Traktujemy ją jak zło konieczne czy jarzmo, które nam ktoś założył na kark. A więc szukamy niezwykłości, a dokładniej biegamy za sensacjami. Potrzebujemy coraz to nowych źródeł adrenaliny. I gubimy się i tracimy orientację. Nasz świat zamiast ucieszyć się tu i teraz to woła pij, jedz, bierz (w domyśle środki odurzające). By nie było skrupułów czy wyrzutów sumienia to świat krzyczy o wolności, o tolerancji, o tym, że wszystko mi wolno!

Zabijanie zwyczajności jest niszczeniem życia! Jeśli bowiem nie potrafimy dostrzec Bożego działania w codzienności, to nie widzimy Go w tak szczególnych chwilach jak tajemnica Jego paschy, Jego śmierci i zmartwychwstania. Czemuż to? Bo nie jest to sensacyjne! Czemuż to nie podnosi się nam ciśnienie na myśl o tym, że Pan Jezus przychodzi do nas?

Rozmawiamy o...

W Wieczerniku spotykają się ci, którzy szli za Jezusem i opowiadają o spotkaniu z Nim. Dzielą się Zmartwychwstałym! W tymże momencie On sam stanął pośród nich. Za każdym razem kiedy zapraszamy Jezusa do swego serca, do naszych rozmów, do naszych decyzji i czynów, do naszych relacji On przychodzi! Im mniej rozmów o Nim, o doświadczeniu Boga tym gorzej widzimy, tym bardziej się kurczymy w sobie.

Co się dzieje? Jesteśmy zatrwożeni i wylękli. Jesteśmy zmieszani i wątpliwości budzą się w naszych sercach. Konsekwencją tego jest oddalenie. Ciekawe, że tak łatwo i szybko podważamy prawdy wiary, a z taką samą szybkością i łatwością wierzymy w to, co piszą bulwarówki czy mówimy w sąsiedzkim plotkowaniu. Zauważmy, że w obu przypadkach mówimy o wierze.

Odpowiedzią na tę walkę w nas jest proste pozdrowienie Pana: Pokój wam! Człowiek goniący za sensacją nigdy nie będzie miał pokoju w sercu. Ciągle będzie mu mało. Zachowuje się jak na głodzie narkotycznym czy alkoholowym. Nasłuchuje nienasyconym uchem i słyszy piąte przez dziesiąte, a wydaje mu się, że już wie wszystko. Przyjmijmy dar pokoju Bożego! Sensacja jest jak rosa o poranku - szybko znika, a w sercu pozostawia pustkę i gorycz. Nie dajmy się wciągnąć w wir plotek, a zajmijmy się głoszeniem Zmartwychwstałego.

Kawałek pieczonej ryby

Co przekonuje uczniów, bo z radości jeszcze nie wierzyli i byli pełni zdumienia? Zwyczajność! Bóg nie używa spektakularnych widowisk. Bierze posiłek i spożywa razem z nimi. Czemuż to właśnie kawałek pieczonej ryby ich "oświecił"? Czyż nie jest to fakt codzienności, kawałka chleba, który spożywamy i który daje nam życie? To właśnie tu i teraz, każdego dnia Pan Jezus pokazuje nam ręce i nogi i zaprasza byśmy dotknęli się Go i... przekonali, że to jest On! Jadł wobec nich na świadectwo, że jest i żyje. Co przekonuje ciebie, że On żyje?

Słyszę często: nic nie rozumiem! To posłuchaj "wyjaśnień" Zmartwychwstałego. Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach. Bóg nie działa chaotycznie. Jest przygotowanie - złożenie obietnicy i jej wypełnienie. Zawsze! Pozwolisz by Pan oświecił twój umysł? Byś dzięki temu rozumiał Pisma? Byś pojął i przyjął fakt, że Mesjasz cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstał i że w imię Jego głoszone jest nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom?

Dziś zadajmy sobie pytanie: Czego jesteśmy świadkami? O czym świadczymy w naszej zwyczajności? O kim rozmawiamy w naszych rozmowach? Za chwilę większość z nas przyjmie kawałek chleba - chleba, który stanie się Ciałem Pańskim. Czy to nas przekona?

o. Robert

Parafianin Nr 15(803) rok XVIII 15. kwietnia 2018 roku.

góra

.

OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE
Na Trzecią Niedzielę Wielkanocną

18.04.2021r.

Jak uczniowie idący do Emaus, nie zawsze rozpoznajemy Jezusa na drogach naszego życia. Kiedy jednak widzimy Go łamiącego chleb, nasze oczy zaczynają widzieć. Jezus przychodzi w Słowie Bożym. Dziś rozpoczynamy Ogólnopolski Tydzień Biblijny. Zachęcamy do indywidualnej lektury Pisma Świętego.

Kolekta na potrzeby naszej parafii - szczere Bóg zapłać.

Nieszpory niedzielne o godz. 16.00 - zapraszamy.

We wtorek zapraszamy na Nowennę do Matki Bożej Nieustającej Pomocy po Mszy wieczornej.
O godz. 19.00 w kościele spotkanie pierwszej grupy dzieci przygotowujących się do I Komunii św. (klasa 3A i z innych szkół) wraz z rodzicami.

W czwartek i sobotę Adoracja Najświętszego Sakramentu i okazja do spowiedzi.

W piątek przypada Uroczystość św. Wojciecha bpa i męczennika - głównego patrona polski.
O godz. 16.45 msza św. szkolna

W przyszłą niedzielę przypada Niedziela Dobrego Pasterza.

góra

Polecamy nasze parafialne strony internetowe:

Parafialna strona internetowa

następny Nr 918

"PARAFIANIN" Niniejsza Gazetka ukazuje się tylko
w wersji cyfrowej z uwagi na panującą pandemię.

.