Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej
w Rudzie Śląskiej

- do użytku wewnętrznego Kościoła -


Nr 37(938) rok XXI 12. września 2021 roku.

Dwudziesta Czwarta Niedziela Zwykła - rok B

Teksty liturgii Mszy św.
I czytanie: Iz 50,5-9a;
Psalm: Ps 116A,1-6. 8-9;
II czytanie: Jk 2,14-18;
Aklamacja: Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego,
jak tylko z Krzyża Chrystusa, dzięki któremu świat stał się
ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata. (Ga 6,14)
Ewangelia: Mk 8,27-35
Pieśni: 701.1; W: 402; Pd: 386, 365; K: 444, 290; U: 751.10c; Z: 406, 826

.

góra

.

 
Ewangelia:

Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie.

góra

.

Człowiek pyta:

Panie, nie wiemy, dokąd idziesz.
Jak więc możemy znać drogę?

(J 14,5)

* * *

Nie załatwiaj niczego w gniewie.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'

Czytaj więcej w źródle: https://www.katolik.pl/

góra

.

Złota Myśl

To nie złe duchy ukrzyżowały Go, lecz to ty wraz z nimi Go ukrzyżowałeś i krzyżujesz nadal przez upodobanie w wadach i grzechach.

Franciszek z Asyżu

Parafianin Nr 32 (261) rok VI 17 września 2006 rok.

góra

.

Rozważania do Ewangelii - o. Robert
TYLE NA MARNE?

Zakładki: 1. 2. 3. 4. 5.

Słowa - czyny

Konkret naśladowania to nie są tylko słowne deklaracje czy podpisane papiery, to wcielenie w życie czyli czyny potwierdzające deklaracje. Jeśli mówię, że jestem katolikiem to jaki to ma wpływ na me codzienne życie? Jeśli deklaruję, że jestem chrystusowy to jakie jest miejsce i rola Jezusa Chrystusa w moich codziennych decyzjach i czynach? Czy jestem gotowy, by w dowodzie osobistym czy paszporcie była rubryka wyznanie i... gotowość do ponoszenia wszelkich konsekwencji umieszczenia tam Chrystusa?

Myślę, że wielu z nas umie odpowiedzieć na pierwsze z postawionych dzisiaj przez Jezusa pytań, a mianowicie za kogo uważają Mnie ludzie? Słuchamy i mniej czy bardziej wiernie powtarzamy. Niekiedy są to brednie i o nich też wiemy. Był taki moment, że niektórzy wierzący więcej czytali Kod da Vinci niż Pismo św. i... używali argumentów w rozmowach właśnie z powieści.

Coraz więcej synkretyzmu - wymieszania pojęć. Bierzemy tylko to, co pasuje i tyle, na ile jest wygodne i przyjemne, a resztę do kosza na śmieci wyrzucamy. Trochę to wygląda jakbyśmy mieli lalkę i ubierali ją każdego dnia inaczej zależnie od koniunktury, trendów, stopnia wystraszenia się tego co to powiedzą inni. Znamy ich opinie, zdanie, kiwamy głowami.

Wiara i rozum

Tak więc w tej chwili warto sobie zadać drugie z postawionych pytań: A wy (ty) za kogo mnie uważacie (uważasz)? Kim jestem dla ciebie? Czy coś dla ciebie znaczę? Zarzekamy się, że wierzymy. No właśnie czy to nie są jakieś czary z naszej strony, zaklinanie rzeczywistości? Zarzekanie się? W ewangelii Łukasza w 6 rozdziale padają takie słowa Pana Jezusa: Czemu to wzywacie Mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię? Oto konkret, bez którego nie ma życia! Jeśli mówię, a nie czynię to jestem kłamcą i obłudnikiem.

Piotr złożył wyznanie - jakże żarliwe - i ciągle się uczył wprowadzania w czyn owego Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Łącznie z tym, że zaparł się Pana Jezusa w jakże trudnym dla Mistrza i jego samego momencie. Myślę, że albo nie przejmujemy się albo nie dociera do nas pouczenie, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity. Zachowujemy się jak Piotr. Bierzemy Pana Jezusa na bok (przecież nie wypada otwarcie krytykować) i zaczynamy Go upominać. Umyka naszej uwadze zakończenie, a mianowicie po trzech dniach zmartwychwstanie.

Gdzie wiara w zmartwychwstanie Pańskie? Jakże staliśmy się rozumowi - jakby rozum stał się naszym "bogiem". I co? Wszystko jesteśmy sobie w stanie wytłumaczyć? Akcentuję wszystko. Czy to jest rozumowe? Zgoda na zabijanie jest rozumowa? Przyzwolenie na oszustwa, nieuczciwość, bo wszyscy tak robią jest rozumowe? Wierzę w Jezusa Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał? Sprawdzam! Myślisz o tym, co Boże czy o tym, co ludzkie?

Stracisz - zachowasz

Uważasz siebie za ucznia Chrystusa? W takim razie powtórzmy sobie słowa Pana: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je.

Po raz kolejny warto wsłuchać się w każde słowo przekazu ewangelicznego. Na końcu pada jedno z najważniejszych dla naszych oczekiwań i aspiracji. Zachowa życie. Nie myślmy, że mowa o zaparciu się siebie, o krzyżu i stracie jest mową o śmierci. Ona została pokonana, a my, chrześcijanie, żyjemy jakby była boginią.

Chcesz zachować życie? Tu na ziemi to niemożliwe, wszak wszyscy umrzemy, ale śmierć ziemska nie musi być śmiercią wieczną. Zachowasz życie tylko i wyłącznie będąc w Bogu i z Bogiem. Nie na kilkadziesiąt lat, ale na wieczność. Po to właśnie wiele wycierpiał, został odrzucony i zabity. Po to właśnie zmartwychwstał? Czy to wszystko miałoby pójść na marne?

o. Robert

Parafianin Nr 30(818) rok XVIII 16. września 2018 roku.

góra

Stanowczość, z jaką Jezus obstaje przy swoim krzyżu, miała być upomnieniem dla Piotra-chociaż zapewne nie tylko dla niego, ale i nas. Następnie każe nam skierować wzrok na krzyże, jakimi obarczeni są ludzie. Niektóre wydają się zupełnie naturalne. Inne nawet dają oparcie. Ale są też krzyże, pod którymi ludzie się załamują. Krzyże należą do życia. Nie da się ich zupełnie ominąć. Jezus ufa, że każdy może wziąć na ramiona krzyż przygotowany na jego miarę i go dźwigać.

góra

.

Słowem

Słowa z dzisiejszej Ewangelii, te o zachowaniu swego życia i jego utracie, tylko z pozoru wydają się proste i oczywiste. Przecież Jezusowi nie może chodzić o to, żeby nie dbać o swoje życie, żeby ze stoickim spokojem przypatrywać się, jak inni nie dbają o zachowanie swego życia. Rozróżnienia wydają się konieczne: życie ziemskie, życie wieczne; życie cielesne, życie duchowe. Ale to jeszcze zapewne nie wszystko.

Tak wielu bardzo mało ceni sobie życie ziemskie czy cielesne dla jakiejś, dyskusyjnej, innej jego jakości. Powiedzmy narkomanii. Oczywiście, Jezus wskazuje też kryteria utraty życia, by je zyskać: z powodu Mnie, z powodu Ewangelii. Nie są one jednak przekonujące dopóty, dopóki nie potrafimy, zupełnie szczerze i z głębi serca, powtórzyć za Piotrem: Ty jesteś Mesjaszem. Ale nawet to nie wystarczy. Musimy nadto oprzeć się pokusie przekonywania Pana o możliwości innej drogi dochodzenia do tego, co Boże, i puszczenia mimo uszu Jego zapowiedzi o zmartwychwstaniu. Pan jednak jest niewzruszony: kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Tylko ten, kto tak czyni, zyska życie. I to są Jezusowe słowa życia wiecznego.

Parafianin Nr 32 (261) rok VI 17 września 2006 rok.

góra

.

Dobre słowo

"Za kogo uważają Mnie ludzie? - A wy za kogo Mnie uważacie?" Bibliści są przekonani, że w Ewangelii Marka to pytanie jest centralne. Czytelnicy Marka oczekiwali jasnej odpowiedzi na pytanie, kim właściwie jest ów Jezus z Nazaretu, miasteczka mającego złą sławę. Zamiar udzielenia odpowiedzi na to główne pytanie wyjawia ewangelista Marek zaraz w pierwszym zdaniu swej Ewangelii: "Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym", a dokładnie w połowie całego jej tekstu Piotr wyznaje: "Ty jesteś Mesjasz".

Dla nas, którzy każdej niedzieli wyznajemy w Credo, że Jezus jest Mesjaszem i prawdziwym Synem Bożym, wyznanie Piotra nie ma już charakteru ani sensacji, ani szczególnego objawienia. Wydaje się oczywiste. Ale pozostaje pytanie, czy wyznanie to - Piętrowe i nasze - ma jakieś konsekwencje dla nas? Jakie? Co zmienia w naszym życiu oddawanie czci Wzgardzonemu i Ukrzyżowanemu, którego przecież uważamy za naszego Zbawcę? Co robimy, a czego nie, wiedząc, że wzywa nas do naśladowania siebie? Wyznawanie wiary w Niego jako Mesjasza, Syna Bożego, tylko wargami nie wystarcza. Jezus od razu daje to do zrozumienia Piotrowi, gdy kilka wierszy dalej gromi go słowami: Odejdź ode Mnie, bo nie chcesz tego, co Bóg chce. Jezus chce byśmy się zdali na Jego orędzie i Jego przykład. Ze wszystkimi konsekwencjami.

Christina Bramkamp

Parafianin Nr 31 (538) rok XII 16 września 2012 roku.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.


18.09.2021r. św. Stanisława Kostki

Stanisław urodził się w Rostkowie na Mazowszu w końcu grudnia 1550 roku. Wychowany w atmosferze religijnej, odznaczał się głęboką pobożnością. Razem z bratem został wysłany do szkół jezuickich w Wiedniu. Cudownie uzdrowiony z ciężkiej choroby przez Matkę Najświętszą, postanowił wstąpić do Towarzystwa Jezusowego. Opuścił więc potajemnie Wiedeń w roku 1567 roku i przez Dylingę udał się do Rzymu, gdzie został przyjęty do nowicjatu przez św. Franciszka Borgiasza. Zmarł w Rzymie w nocy z 14 na 15 sierpnia 1568 roku w opinii świętości. Został zaliczony w poczet świętych przez papieża Benedykta XIII w roku 1726.

góra

.

góra

.

Polecamy nasze parafialne strony internetowe:

Parafialna strona internetowa

Cd Nr 938aa

"PARAFIANIN" Niniejsza Gazetka ukazuje się tylko
w wersji cyfrowej z uwagi na panującą pandemię.

.