Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej
w Rudzie Śląskiej

- do użytku wewnętrznego Kościoła -


Nr 48(949) rok XXII 28. listopada 2021 roku.

Pierwsza Niedziela Adwentu - rok C

Teksty liturgii Mszy św.
I czytanie: Jr 33,14-16;
Psalm: Ps 25,4-5. 8-9. 10 i 14;
II czytanie: 1Tes 3,12-4,2;
Aklamacja: Okaż nam, Panie, łaskę swoją,
i daj nam swoje zbawienie (Ps 85,8);
Ewangelia: Łk 21,25-28. 34-36;
Pieśni: 701.1; W: 38, 39; Pd: 29, 35; K: 209, 230; U: 297; Z: 33

.

góra

.

 
Ewangelia:

Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą.

góra

.

KROK ZA KROKIEM

Coraz dalej. W kieracie. Codzienność wiele wymaga. Adwent zachęca, żeby oprócz tych wszystkich potrzebnych kroków zrobić jeszcze jeden - w kierunku Boga.

góra

.

Biblia pyta:

Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo.
Tak być nie może, bracia moi.
Czyż z tej samej szczeliny źródła wytryska woda słodka i gorzka?
Czy może, bracia moi, drzewo figowe rodzić oliwki albo winna latorośl figi?

(Jk 3,10-12)

* * *

Gdybyśmy chcieli wdać się w szczegóły,
zobaczylibyśmy, ilu sposobów potrafią ludzie użyć,
żeby się na spowiedzi przedstawić w lepszym świetle.

św. Jan Maria Vianney,
O zadośćuczynieniu, pokucie i umartwieniu

* * *

Utrzymuj porządek na biurku i w miejscu pracy.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'

Czytaj więcej w źródle: https://www.katolik.pl/

góra

.

Złota Myśl

W kontekście napawających trwogą zapowiedzi końca świata pojawia się wezwanie, by "nabrać ducha i podnieść głowę". Nie ma w tym cienia żartu czy ironii. Wezwanie to wpisuje się w przesłanie Dobrej Nowiny, która w słabości odnajduje moc, w ciemności światło, a w śmierci życie. Zawsze będzie nas dziwić, że właśnie w najtrudniejszych chwilach życia Bóg najpełniej objawia swą tajemnicę. Ale też to przedziwne działanie Boga pozwala nam spojrzeć z odwagą na wszelkie doświadczenia życiowe. Zawsze możemy zachować nadzieję, że to, co trudne, kryje w sobie obietnicę Bożego miłosierdzia.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" grudzień 2006

góra

.

Refleksja

Boimy się włamania i napadu w wąskiej uliczce. Boimy się utraty pracy i zbyt małej emerytury. Boimy się terroryzmu i widma choroby.

Umiemy przewidzieć zbliżający się huragan, ale jesteśmy bezsilni wobec niego. Umiemy dolecieć do księżyca, wysyłać sondy, a nie umiemy uchronić zasiewów od upałów. Potrafimy nauczać innych, a stajemy bezradni wobec problemów własnych dzieci. Umiemy cieszyć się zdrowiem, mieszkaniem, pięknym samochodem, ukochaną pracą i świetlaną przyszłością dzieci, a nie potrafimy zamilknąć, gdy nas obrażają, pogodzić się z wolą Bożą, gdy przyjdzie choroba, kalectwo lub śmierć ukochanych.

W tym wszystkim mamy widzieć znaki opatrzności Bożej, opieki Bożej. I doświadczymy jej, gdy uwolnimy nasze sumienia od ciężarów, gdy będziemy ponad "obżarstwo, pijaństwo i troski doczesne".

Umacniamy siebie i zbliżamy się do Źródła Mocy i Radości podczas Mszy świętej.

Ks. Kazimierz Tomaszewicz SVD

Parafianin Nr 42(133) rok III 30 listopada 2003 rok.

góra

.

Ostrzeżenie to odnosi się nie tylko do kierowców. Radości i smutki dnia codziennego mogą nami tak zawładnąć, że tracimy z oczu cel naszego życia. Pożądana jest czujność. Następny zakręt może oznaczać kres naszej codzienności.

góra

.

Słowem

Każdego roku czytania z Ewangelii, które przeznaczone są na Adwent, roztaczają przed nami apokaliptyczne obrazy. Katastrofy, zagłada naszego świata i unicestwienie całego kosmosu. I to ma być początek zbawienia?

Być może tak musi się stać. Być może muszą przeminąć nasz wszechświat, nasz obraz świata, nasze firmamenty i fundamenty, aby mogło ukazać się to, co istotne. To, do czego się przyzwyczailiśmy, na co się nastawiliśmy, musi zniknąć, abyśmy mogli się przygotować na spotkanie z tym, co niespodziewane, nieprzewidywalne, zaskakujące - z Bogiem, który chce zburzyć naszą codzienną rutynę.

Zapewne już nie raz doświadczyliśmy, że przyzwyczajenia, do których się przywiązujemy, które są nam tak drogie, rozleniwią nas i tak bardzo stajemy się wygodniccy, że poszukiwanie i tęsknota za światem, który naznaczony jest przez Boga i Jego miłość, wydają się nam sprawą nie wartą żadnego zachodu.

Niech Adwent z jego czytaniami będzie dla nas okazją do zakwestionowania wszystkiego, co w ubiegłym roku było powodem naszego wygodnictwa i rozleniwienia, abyśmy znowu zatęsknili i przygotowali się na przyjęcie Boga, który chce przyjść do nas i odmienić nasze życie.

Klaus Metzger-Beck

Parafianin Nr 43 (272) rok VII 3 grudnia 2006 rok.

góra

Przystrójmy nasze domy zwiastunami Bożego Narodzenia, tak jak to wypada w Adwencie.

Przystrójmy nasze dni krótkimi chwilami skupienia i oczekiwania, tak jak to wypada w Adwencie.

Przystrójmy nasze serca światłami zaufania Bogu, tak jak to wypada w Adwencie.

góra

.

Medytacja biblijna
DOSKONAŁOŚĆ CHRZEŚCIJAŃSKA

Zakładki: 1. 2. 3. 4. 5. 6.

... stawajcie się coraz doskonalszymi!

Chrześcijanin nie jest perfekcjonistą. To jest coś jak najbardziej normalnego i naturalnego dla człowieka - stawanie się doskonalszymi. To pragnienie niech nas ożywia. To nie jest skakanie powyżej swoich możliwości. To pragnienie, aby bardziej, mocniej, głębiej i pełniej kochać Boga, drugiego i siebie samego.

Wszak miłość nigdy nie ustaje, a gdyby nie wzrastała w nie ustawaniu wtedy by się kurczyła czyli zmniejszała.

Chrześcijanin nie ustaje w drodze. Nigdy nie powie dość! Zawsze powtarza: więcej, bardziej, mocniej, głębiej, pełniej... czy to zachłanność? Może być, ale w sercu wierzącego chodzi o odkrywanie coraz to nowych przestrzeni bycia w Bogu, z Bogiem i dla Boga. To niesie w sobie wysiłek trud, ale z jaką radością podejmuje trud ten kto kocha?! Nie ma granic. Jest gotowy na wszystko!

Owa doskonałość, której wzorem jest doskonałość Ojca jest przede wszystkim Jego darem. Ojciec chce, by dzieci były podobne do Niego. Czyni wszystko, byśmy tacy byli. To Ojciec potęguje naszą wzajemną miłość dla wszystkich. To Ojciec sprawia, że nasze serca zostaną utwierdzone jako nienaganne w świętości wobec Niego. Doskonałość to nie jest samorealizacja, to nie jest perfekcjonizm. To oddanie się w ręce Ojca, Stworzyciela, który pragnie nas kształtować, to poddanie się Jego miłości.

Módlcie się!

Tak więc podstawowym działaniem chrześcijanina jest bycie-w-Bogu i bycie-z-Bogiem. Serce chrześcijanina jest rozmodlone. Tak, fundamentalną działalnością wierzącego jest modlitwa. Mówi to o zjednoczeniu z Tym, który przychodzi, Tym, który chce zamieszkać z nami.

Słyszeliśmy módlcie się w każdym czasie. Modlitwa sprawia, że możemy uniknąć wpadnięcia w potrzask. To modlitwa sprawia, że uczymy się rozpoznawać, co wokół nas się dzieje, rozpoznajemy pułapki nieprzyjaciela natury ludzkiej. Ciągle wołamy z psalmistą: Daj mi poznać. Twoje drogi, Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami. Prowadź mnie w prawdzie (Ps 25). Istotą bowiem nie jest skupianie się na złu i wydarzeniach zagrażających ziemi. Mamy koncentrować się na tym, co Boże, a jakże inaczej moglibyśmy to osiągnąć, jeśli nie przez trwanie przy Panu i Jego nauce.

Tak więc chrześcijanin jest rozmodlony. I to nie co jakiś czas, ale 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 12 miesięcy w roku. Mówi nam o tym czas Adwentu. Życie na ziemi jest jednym adwentem czyli oczekiwaniem z pewnością wiary, że się spełni obietnica.

Czuwajcie!

Jest i drugi wymiar doskonałości. To jest czujność! Nie nerwowe rozglądanie się za wrogiem, ale ufne i pokorne spojrzenie na świat i jego potrzeby, na ludzi i ich troski. Czujność, która umie pomagać dyskretnie i z pokorą. Psalmista nas uczy: Pan pomaga pokornym czynić dobrze, pokornych uczy dróg swoich (Ps 25). Człowiek rozmodlony staje się pokorny, a to nieodzowny wymiar do pełnienia woli Bożej. Ta z kolei nie jest brzemieniem nie-do-uniesienia. To wymiar miłości, która patrzy i widzi, obserwuje i wciela w życie dobre natchnienia.

Czujność to także ostrożność wobec zła, które chce nas pobrudzić. Robi wszystko, aby nas wystraszyć, aby zasiać w naszych sercach wątpliwości. Wszak znaki, o których mówi Pan Jezus mogą doprowadzić do mdlenia ze strachu. I nie od razu przychodzi przerażenie. Dziś mamy podane konkretne wymiary owej czujności: Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie byty ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych...

Jednak mocniejsze i ważniejsze jest to, by ujrzeć Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. Widząc to nabierzemy ducha i podniesiemy głowy. U źródeł tego będzie duma i radość, bo oto zbliża się nasze odkupienie, bo Bóg jest wierny swojemu słowu. I to jest cel adwentu. Wyjść na spotkanie Przychodzącego i stanąć przed Nim i uradować się w całej pełni.

o. Robert Więcek SJ

Parafianin Nr 41(829) rok XIX 2. grudnia 2018 roku.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

Polecamy nasze parafialne strony internetowe:

Parafialna strona internetowa

Cd Nr 949b

"PARAFIANIN" Niniejsza Gazetka ukazuje się tylko
w wersji cyfrowej z uwagi na panującą pandemię.

.