Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej
w Rudzie Śląskiej

- do użytku wewnętrznego Kościoła -


Nr 50(951) rok XXII 12. grudnia 2021 roku.

Trzecia Niedziela Adwentu - rok C

Teksty liturgii Mszy św.
I czytanie: So 3,14-17;
Psalm: Iz 12,2. 3 i 4bcd. 5-6;
II czytanie: Flp 4,4-7;
Aklamacja: Duch Pana Boga nade mną, posłał mnie,
abym głosić dobrą nowinę ubogim (Iz 61,1);
Ewangelia: Łk 3,10-18;
Pieśni: 701.1; W: 37, 619; Pd: 31; K: 608. 255; U: 298; Z: 32, 33

.

góra

.

 
Ewangelia:

W owym czasie pytały tłumy Jana: Cóż więc mamy czynić? On im odpowiadał: Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni.

góra

.

Co mamy czynić?

Co mamy czynić?
Pytanie to trzy razy zadano
Janowi Chrzcicielowi.
Co mamy czynić?

Sądu, który Jan zapowiada,
nie możemy uniknąć.
Ale nie jesteśmy na niego skazani.

Możemy się zdecydować.

góra

.

Biblia pyta:

Czyż miałbym zataić przed Abrahamem to,
co zamierzam uczynić?

(Rdz 18,17)

* * *

Podczas spowiedzi należy się z grzechów oskarżać dokładnie, a pełnej pychy naturze ludzkiej przychodzi to z trudnością. Tu bardzo oszukuje penitenta zły duch, który albo każe mu szukać łagodnego spowiednika, albo go namawia do zatajania grzechów i łudzi biedaka nadzieją, że później wyspowiada się lepiej. W tę pułapkę diabeł złapał już wiele dusz, gubiąc je na wieki.

św. Jan Maria Vianney,
O zadośćuczynieniu, pokucie i umartwieniu

* * *

BŁOGOSŁAWIENI CISI

O kawał ziemi ludzkie dobija się plemię;
Zostań cichym, a możesz posiąść całą ziemię.

Adam Mickiewicz

* * *

Szanuj prawo swoich dzieci do prywatności.
Pukaj, zanim wejdziesz do ich pokoju.

H. Jackson Brown, Jr.
'Mały poradnik życia'

Czytaj więcej w źródle: https://www.katolik.pl/

góra

.

Złota Myśl

Uporczywe wołanie Jana Chrzciciela, obrazy, którymi się posługuje, i radykalizm Jego Świadectwa mogą stworzyć wrażenie, że nawrócenie jest czymś trudnym czy wręcz niewykonalnym. Tymczasem gdy ludzie pytają go, na czym konkretnie ma polegać przemiana życia, Jan Chrzciciel udziela prostych odpowiedzi. Jego polecenia są zdroworozsądkowe i nieprzekraczające ludzkich możliwości. Nawrócenie nie jest dokonywaniem rzeczy niemożliwych, lecz odkrywaniem prostoty codziennego życia z Bogiem.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" grudzień 2006

góra

.

Refleksja

"Cóż mamy czynić?" - pytali w napięciu ludzie Jana Chrzciciela. Jego odpowiedź była krótka i jasna: "Dzielcie się z innymi tym, co macie, i rozumnie wypełniajcie swoje obowiązki!"

Czy pytający byli zadowoleni z takiej odpowiedzi? A może po cichu mruczeli: "Czy naprawdę celnicy mają być dalej celnikami, a żołnierze - żołnierzami? Czy wtedy nie pozostanie wszystko po staremu?"

Właśnie nie! Jan domaga się konsekwencji: celnicy nie mają żądać więcej, niż jest ustalone, a żołnierze nie mają nadużywać swej siły. Jan jest przekonany, że każdy człowiek może służyć Bogu na tym miejscu, na którym Bóg go postawił. Musi tylko wypełnienie swoich zadań przepełnić zasadami chrześcijańskimi. Znaczy to, że musi swój zawód traktować jako powołanie, jako służbę dla Boga, jako "służbę Bożą".

Celnicy wykonując swój zawód, mogą służyć Bogu, gdy wykonują go uczciwie. Żołnierz służy Bogu, gdy unika przemocy i staje po stronie pokoju. "Cóż mamy czynić?" - Pytanie to powinno być też naszym pytaniem: w rodzinach, w wykonywaniu zawodu, w parafii, a także w polityce. Pytanie to można też sformułować inaczej: Jak mamy żyć, byśmy dobrze służyli Bogu, a także naszym bliźnim?

Peter Schott

Parafianin Nr 45 (274) rok VII 17 grudnia 2006 rok.

góra

.

Tak byłoby prosto - zanurzając się w wodzie, przybrać taką postawę, która powodowałaby najmniejszy opór, i popłynąć z prądem. Orędzie Jana Chrzciciela jest jednak inne: Kto chce naśladować Chrystusa, musi być gotowy popłynąć także pod prąd. Co mamy czynić? - Tam, gdzie mieszkamy, żyjemy, zaangażować się, by było więcej sprawiedliwości, pokoju, nadziei i godności - z odwagą i konsekwentnie, nawet przeciw duchowi czasu.

góra

.

Słowem

Prorok Sofoniasz swymi mowami upominał i nawoływał do zmiany życia. Groził ogólną zagładą. Sądem nad Judeą, Jerozolimą, Filistynami, nad Moabitami i Ammonitami, nad Egiptem i Asyrią.

A po tym wszystkim zapowiedział radosny czas mesjański: "Wyśpiewuj, Córo Syjońska! Podnieś radosny okrzyk, Izraelu! Ciesz się i wesel z całego serca, Córo Jeruzalem! Oddalił Pan wyroki na ciebie, usunął twego nieprzyjaciela: król Izraela, Pan, jest pośród ciebie, nie będziesz już bała się złego".

Jan Chrzciciel głosił, że czasy mesjańskie już się zaczęły. Mesjasz już przyszedł, choć on nie jest godzien rozwiązać rzemyków u Jego sandałów.

Sofoniasz nawoływał do zmiany życia na lepsze, a Jan Chrzciciel ukazywał prostą drogę prowadzącą do Mesjasza: dzielenie się kawałkiem chleba, sprawiedliwość w pracy, delikatność w odnoszeniu się do innych.

Postawa taka znajduje pełny wyraz w radosnym okrzyku Pawła Apostoła: "Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko!"

Ks. Kazimierz Tomaszewicz SVD

Parafianin Nr 44 (135) rok III 14 grudnia 2003 rok.

góra

"Pan jest blisko" nie tylko dlatego, że na horyzoncie widać już Boże Narodzenie. Pan jest blisko każdego dnia. Jest blisko, ponieważ uczestniczymy w Eucharystii. Jest blisko, bo obok nas jest bliźni. A więc "co mamy czynić?" - z takim pytaniem zwracamy się do Jana Chrzciciela. A on odpowiada niezwykle prosto i daje nam do zrozumienia, że mamy być tam, gdzie jesteśmy. Mamy wykonywać uczciwie wszystkie obowiązki, porzucić to, co w naszym życiu złe, i ufać Bogu. On sam nas znajdzie. Spotkamy Go naszej codzienności.

O. Jakub Kruczek OP, "Oremus" grudzień 2003

góra

.

Medytacja biblijna
NAWRÓCONE SERCE

Zakładki: 1. 2. 3. 4. 5. 6.

Od nawrócenia się zaczyna

.
Nic nie uczynimy jeśli wcześniej się nie nawrócimy. Wszak od tego zaczął Jan Chrzciciel. Ogłaszał konieczność nawrócenia. Nie rzucajmy się od razu na działanie. U początków drogi potrzeba zwrócenia się i przylgnięcia.

Działanie ma być owocem rozmiłowania. Tak, czyny wyrażają miłość lub jej brak, jak to napisał św. Ignacy Loyola: Miłość winno się zakładać więcej na czynach niż na słowach. Jeśli nie zaczerpnę ze źródła to będę pragnął. Jeśli nie włożę wtyczki do kontaktu to lampa nie będzie święcić.

Żyjemy w czasach, w których działanie stało się bożkiem. Stąd tyle pracoholizmu, bo praca ponoć wyznacza standardy. Czy można mierzyć człowieka miarą działania? Wedle jakich norm mielibyśmy obliczać, że ten dobrze działa? Niech zabrzmią słowa św. Pawła (1Kor 13), które są refrenem: ... lecz jeśli miłości w tym nie ma na nic się zda.

Nie słabnie serce - nie słabną ręce

Dopiero, gdy zaprosimy miłość do serca i do woli naszej wtedy w rzetelny sposób pytać możemy: Cóż więc mamy czynić? Bez nawrócenia będzie to pytanie na dzień, może na tydzień. Nawrócenie nie oznacza więcej... więcej praktyk, więcej postów, bo słomiany zapał jest krótki. Zmęczenie przyjdzie szybko.

Nawrócenie znaczy zwrócenie się we właściwym kierunku! I każdy ma swą drogę dotarcia do celu. Wtedy mamy przed sobą perspektywę patrzenia, decydowania i działania. Jeśliby kompas nie wskazywał kierunku byłby niczemu i nikomu niepotrzebnym narzędziem.

W prawdziwym nawracaniu się (wszak jest o proces dotyczący całego życia) nie słabnie serce (ustawanie tętna sygnalizuje niebezpieczne granice). Nie słabną też ręce (So 3) wierzącego. Nie zniechęca się. Nie rezygnuje. Wiemy, że ręce oznaczają to, co czynimy, co działamy, w co się angażujemy. Zwróceni ku Bogu z radością będziemy podejmować działanie. I wcale nie idzie o przenoszenie gór.

Chrześcijanin czyni miłosierdzie

Albowiem fundamentalnym wymiarem działania jest dzielenie się. W wymiarze posiadania dzieli się tym, co ma: Kto ma dwie suknie, niech [jedną] da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni. Jest też wymiar pracy - profesji: Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono. Dołóżmy każdy wymiar władzy: Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie.

Życie Boże powoduje napięcie i snucie domysłów w sercach. To jest świadectwo, które chrześcijanin daje światu. Niech snuje świat domysły co do każdego z nas! A my, w pokorze serca, róbmy to, co Jan Chrzciciel: Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. To, co ja robię, jak żyję, co mówię jest owocem Bożego działania. Nie zwracajcie się do mnie, ale zwróć się ku Bogu, bo On jest Dawcą wszystkiego.

Dajmy świadectwo chrztu świętego, który to każdy z nas otrzymał. Zostaliśmy naznaczeni Duchem Świętym. Niech Jego znamię będzie widoczne w codziennym życiu. Zwróceni ku Bogu dokonujemy omłotu. Każdy z nas ma wiejadło w ręku, by pszenicę zbierać do spichlerza, a plewy palić w ogniu nieugaszonym. Nie ma rozdarcia między napomnieniami i głoszeniem dobrej nowiny.

o. Robert Więcek SJ

Nr 43(831) rok XIX 16. grudnia 2018 roku.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

Polecamy nasze parafialne strony internetowe:

Parafialna strona internetowa

Cd Nr 951b

"PARAFIANIN" Niniejsza Gazetka ukazuje się tylko
w wersji cyfrowej z uwagi na panującą pandemię.

.