Pismo parafii Matki Boskiej Różańcowej
w Rudzie Śląskiej

- do użytku wewnętrznego Kościoła -


Nr 18(971) rok XXII 1. naja 2022 roku.

Trzecia Niedziela Wielkanocna - rok C

Teksty liturgii Mszy św.
I czytanie: Dz 5,27b-32. 40b-41;
Psalm: Ps 30,2. 4-6. 11-13;
II czytanie: Ap 5,11-14;
Aklamacja: Zmartwychwstał Chrystus,
który wszystko stworzył i zlitował się nad ludźmi;
Ewangelia: J 21,1-19;
Pieśni: 701.1; W: 158; Pd: 165, 164; K: 170; U: 307; Z: 173, 384

.

góra

.

góra

.

 
Ewangelia:

On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: To jest Pan!

góra

.

.

Kocha nas tak bardzo, że sam stał się Chlebem Życia. My także musimy kochać; musimy kochać do bólu. Bóg kocha dzisiaj świat przez nas. Nie przestaje kochać świata: posyła nas do świata, byśmy byli Jego miłością, Jego miłosierdziem.

Matka Teresa

Oto Człowiek jak Chleb,
który ma smak Życia.

góra

.

Człowiek pyta:

Czym góruje mędrzec nad głupcem?
Czym biedny, co wie, jak radzić sobie w życiu?
(Koh 6,8)

To, co jest, zostało już dawno nazwane, i postanowiono, czym ma być człowiek: toteż nie może on z tym się prawować, który mocniejszy jest od niego. Bo im więcej przy tym słów, tym większa marność: co człowiekowi z tego przyjdzie? A któż to wie, co w życiu dobre dla człowieka, dopóki liczy marne dni swego życia, które jakby cień przepędza? Bo kto oznajmi człowiekowi, co potem będzie pod słońcem?
(Koh 6,10-12)

* * *

Grzesznik leży, pokutnik dźwiga się na nogi,
A święty stoi prosto, gotowy do drogi.

Adam Mickiewicz

Czytaj więcej w źródle: https://www.katolik.pl/

góra

.

Trzy razy się Go zaparł, zwątpił w Niego, rozczarowany powrócił do codziennych spraw. Miał wszelkie powody, żeby ze wstydu skryć się w jakimś najdalszym zakątku. Ale gdy Co znowu zobaczył, jego radość była tak wielka, że nie mógł się powstrzymać, żeby podejść do Niego. To jest prazaufanie.

góra

.

Refleksja

Szymon Piotr i jego towarzysze poszli łowić ryby. Powróciła codzienność. Jest znowu prawie tak, jak było niegdyś, jakby nic się nie wydarzyło: ani wędrówka z Jezusem, ani straszne przeżycia związane z pojmaniem Jezusa i Jego śmiercią ani Wielka Noc. Po prostu jest znowu zwykły dzień - i to jeszcze dzień kiepski: żadnego połowu, żadnego zarobku.

Jesteśmy już dwa tygodnie po Wielkanocy. Po wszystkich uroczystościach znowu znaleźliśmy się w szarzyźnie dnia. Czy wszyscy mamy podobne odczucie? Nic albo prawie nic nie toczy się tak, jak tego byśmy sobie życzyli!

I właśnie wtedy spotykamy zmartwychwstałego Jezusa. Jego uczniowie spotkania tego początkowo prawie nie zauważyli. Tak bardzo byli znowu zajęci swoimi codziennymi pilnymi sprawami. Ale wtedy zostają obficie obdarowani: wspólnym posiłkiem. Tu przychodzi na myśl coraz gorętsza dyskusja na temat niedzieli. Niedziela jest przecież przerwaniem toku codziennych spraw, aby mogły wydarzyć się ważne spotkania - spotkania, które nas obdarowują i wzmacniają. Możemy się spotykać z innymi; krewnymi, przyjaciółmi, znajomymi - wzajemnie. Możemy skorzystać z zaproszenia na spotkanie z Bogiem: w Jego słowie, w chlebie Jezusa.

Czy chcemy, żeby rzeczywiście odebrano nam takie okazje do spotkań? Dzisiejsza Ewangelia powiada: "Nie! Nie dopuść do tego. Potrzebujemy przecież niedzieli, aby wciąż na nowo przeżywać wielkanocne doświadczenie życia i spotkania, nie tylko kilka razy w roku, w wielkie święta. Nie - każdego tygodnia".

Daniela Schott

Parafianin Nr 16 (292) rok VII 22 kwietnia 2007 rok.

góra

Zmartwychwstały Jezus nie rozlicza Piotra z jego trzykrotnego wyparcia się Go wobec sług arcykapłana. Jedynie trzykrotnie pyta go o miłość. Upadek otworzył Piotrowi oczy na własną kruchość, a zarazem stał się dla niego okazją do poznania bezmiaru miłosierdzia Pana. Dlatego Piotr nie polegał już na sobie samym, lecz pozwalał się prowadzić Duchowi Świętemu, stając się zdolnym do prostego i odważnego świadczenia o Chrystusie, a w końcu do przyjęcia własnej krzyżowej śmierci. Bóg nie chce, abyśmy rozpamiętywali w nieskończoność swoje grzechy. Grzech powierzony Jego miłosierdziu staje się "błogosławioną winą", która unaocznia nam naszą słabość i uczy nas polegania na Bogu.

Ks. Maciej Zachara MIC

góra

.

Słowem

Jakżesz pięknie przedstawił święty Jan w swojej wizji potęgę i chwałę Baranka.

Wiemy, że jest tu mowa o Panu Jezusie, bo to przecież On jest Barankiem zabitym, zmartwychwstałym i siedzącym na wspaniałym tronie.

Święty Jan wspomina o niezliczonej rzeszy wyznawców Chrystusa.

A wspólny śpiew wszystkich stworzeń i w niebie, i na ziemi, i pod ziemią... jest powszechnym oddaniem chwały Chrystusowi: "Siedzącemu na tronie i Barankowi błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków".

Na tym tle nie dziwi nas odwaga Apostołów, którym zabroniono nauczać o Chrystusie. Apostołowie mieli jedną tylko odpowiedź: "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi".

A jednak ten potężny Baranek nad jeziorem Genezaret, po zmartwychwstaniu, wyznacza człowieka na swego zastępcę w Kościele, na ziemi. Słowa z dzisiejszej Ewangelii: "Paś owce moje", przywołują nam na pamięć inne słowa Pana: "Ty jesteś Piotr - Opoka i na tej opoce zbuduję Kościół mój".

Ks. Kazimierz Tomaszewicz SVD

Parafianin Nr 17 (154) rok IV 25 kwietnia 2004 rok.

góra

Jest ktoś taki

Jest ktoś taki, który stoi na brzegu i czeka na nas wracających z połowu z pustymi rękami. Jest ktoś taki, który napełnia nam serca nadzieją i otuchą.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

góra

.

Polecamy nasze parafialne strony internetowe:

Parafialna strona internetowa

Cd Nr 971b

"PARAFIANIN" Niniejsza Gazetka ukazuje się tylko
w wersji cyfrowej z uwagi na panującą pandemię.

.