.

20 . Boże wieczny, Boże żywy,
Odkupicielu prawdziwy,
Wysłuchaj nasz głos płaczliwy.

Któryś jest na wysokości,
Schyl nieba, użycz litości,
Spuść się w nasze głębokości.

O, niebieskie góry srogie,
Spuśćcie rosę na ubogie,
Dajcie nam zbawienie drogie.

* * *

21 . Chrystus Król do nas przychodzi.
Pójdźmy wszyscy z pokłonem
.
Ożywczą rosą zstąp na ziemię.
Oczekujemy Cię, Panie.

Chrystus Król do nas przychodzi.
Pójdźmy wszyscy z pokłonem.
Miłością rozgrzej zimne serca
I weź je w swoje władanie.

Chrystus Król do nas przychodzi.
Pójdźmy wszyscy z pokłonem.
Odrzućmy smutek, ból i troski,
Pan niesie światu zbawienie.

Chrystus Król do nas przychodzi.
Pójdźmy wszyscy z pokłonem.
Zwycięzca śmierci zakróluje,
Cieszy się wszelkie stworzenie.

Chrystus Król do nas przychodzi.
Pójdźmy wszyscy z pokłonem
.

* * *

22 . Czekam na Ciebie, Jezu mój mały,
Ciche błagania ku niebu ślę.
Twojego przyjścia czeka świat cały,
Sercem gorącym przyzywa Cię.
Spójrz, tęskniony na tej ziemi,
Przybądź, Jezu, pociesz nas.
Szczerze kochać Cię będziemy.
Przyjdź, o, Jezu, bo już czas.

Usłysz, Maryjo, głos Twoich dzieci,
Tyś naszą Matką na każdy dzień.
O, daj nam słońce, które rozświeci
Grzechu i błędu straszliwy cień.
Spójrz, tęskniony na tej ziemi,
Daj nam Zbawcę, Dziecię Twe.
My dla Niego żyć pragniemy.
Jemu damy serca swe.

* * *

23 . Głos wdzięczny z nieba wychodzi,
Gwiazdę nam nową wywodzi,
Która rozświeca ciemności
I odkrywa nasze złości.

Z różdżki Jesse kwiat zakwita,
Który zbawieniem świat wita.
Pan Bóg zesłał Syna swego,
Przed wieki narodzonego.

Ojcowie tego czekali,
Prorocy przepowiadali,
Że się Bóg światu miał zjawić,
Od śmierci człeka wybawić.

Wnet anioł Pannie zwiastował,
O czym prorok prorokował:
Iż miał powstać Syn zacnego
Plemienia Dawidowego.

Weselcie się, ziemskie strony.
Opuściwszy niebios trony,
Bóg idzie na te niskości,
Z niewymownej swej litości.

Weselcie się, wszyscy święci,
I wy, ludzie smutkiem zdjęci.
Idzie na świat Odkupiciel,
Strapionych wszystkich Zbawiciel.

* * *

24 . Grzechem Adama ludzie uwikłani,
Wygnani z raju, wołali z otchłani:
"Spuśćcie, niebiosa, deszcz na ziemskie niwy
I niech z obłoków zstąpi Sprawiedliwy".

Błąkał się człowiek wśród okropnej nocy.
Bolał i nikt go nie wspomógł w niemocy,
Póki nie przyszła wiekami żądana
Z judzkiej krainy Dziewica wybrana.

* * *

25 . Hejnał wszyscy zaśpiewajmy,
Cześć i chwałę Panu dajmy.
Nabożnie k'Niemu wołajmy.

Mocny Boże z wysokości,
Ty światłem swej wszechmocności
Rozpędź piekielne ciemności.

Jużci ona noc minęła,
Co wszystek świat ucisnęła,
A początek z grzechu wzięła.

Na to Boży Syn jedyny,
By ciemności zniósł i winy,
W żywot zstąpił świętej Panny.

* * *

26 . Antyfona:
Marana tha! Przybądź, Panie Jezu.

Jam jest odrośl i potomstwo Dawida,
Gwiazda Świecąca, poranna.

Duch i Oblubienica mówią: "Przyjdź!"
A kto słyszy, niech powie: "Przyjdź!"

Kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie,
Kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie.

Zaiste, przyjdę niebawem.
Amen. Przybądź, Panie Jezu.

* * *

27 . Matko Odkupiciela, z niewiast najsławniejsza.
Gwiazdo morska, do nieba ścieżko najprościejsza,
Tyś jest przechodnią bramą do raju wiecznego.
Tyś jedyną nadzieją człowieka grzesznego.

Racz podźwignąć, prosimy, lud upadający,
W grzechach swych uwikłany, powstać z nich pragnący.
Tyś cudownie zrodziła światu Zbawiciela.
Tyś sama wykarmiła swego Stworzyciela.

Panno, przedtem i potem, z świata podziwieniem
Uczczona Gabriela wdzięcznym pozdrowieniem,
Racz się wstawić, o Panno, za nami grzesznymi.
Ratuj nas, opiekuj się sługami Twoimi.

* * *

Antyfony większe od 17 do 23 grudnia.

28 . Mądrości, która z ust Bożych wypływasz,
Wszystko urządzasz, zewsząd cel dobywasz,
Przybądź i naucz nas dróg roztropności,
Wieczna Mądrości.

O, Adonai, Wodzu Izraela,
Coś go wybawił z rąk nieprzyjaciela,
Przybądź upadłym pod ciężkim brzemieniem
Z silnym ramieniem.

Korzeniu Jesse, Tyś chorągwią ludów.
Zamilkną króle na widok twych cudów.
Przybądź i pociesz, użal się złej doli,
Wybaw z niewoli.

Kluczu Dawidów, Izraela Boże,
Co Ty otworzysz, nikt zamknąć nie może.
Przybądź, a wywiedź mocą Twej prawicy
Więźniów z ciemnicy.

O, Wschodzie ranny, Światło wiekuiste,
Sprawiedliwości Słońce promieniste,
Przybądź i oświeć w ciemności siedzące
Nędznych tysiące.

Królu narodów, Tyś ich upragnieniem,
Tyś jest węgielnym jedności kamieniem.
Przybądź, niech człowiek przez Ciebie stworzony
Będzie zbawiony.

Emanuelu, Królu Prawodawco,
Oczekiwanie narodów i Zbawco,
Przybądź i nasze wysłuchaj wołanie,
Boże, nasz Panie.

* * *

29 . Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry.
Sprawiedliwego wylejcie, chmury.
O, wstrzymaj, wstrzymaj Twoje zagniewanie
I grzechów naszych zapomnij już, Panie.

Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry.
Sprawiedliwego wylejcie, chmury.
Grzech nas oszpecił i w nędznej postaci
Stoim przed Tobą, jakby trędowaci.

Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry.
Sprawiedliwego wylejcie, chmury.
O, spojrzyj, spojrzyj na lud Twój znękany
I ześlij Tego, co ma być zesłany.

* * *

Dalej

<< menu - Skarbiec pieśni kościelnych

..