Wracamy do Średniowiecza .

Nauka

  1. Cały świat w jednym miejscu
  2. Dysputa
  3. Arystoteles a Arabowie
  4. Scholastyka, czyli sposób nauczania
  5. Kaganek

.

Cały świat w jednym miejscu

Idea uniwersytetu narodziła się - jak pisze amerykański historyk Lowrie Dały - "w jedynej instytucji w Europie zainteresowanej kultywowaniem i pielęgnowaniem wiedzy". Tą instytucją był Kościół.

Stroje członków władz uniwersyteckich, noszone w czasie inauguracji roku akademickiego, przypominają o korzeniach współczesnych uczelni

Uniwersytety dały mieszkańcom Europy poczucie prawdziwej jedności. W centrach akademickich spotykała się młodzież z odległych stron. Spory i wojny toczyli władcy, a prości ludzie szukali porozumienia. Praktykowali je na uczelniach. Jedność tę zburzyły dopiero wojny religijne w okresie reformacji.

Jak powstał uniwersytet

Pierwsze uniwersytety powstały z cieszących się wysokim prestiżem szkół przykatedralnych w Paryżu i Bolonii. Co odróżniało uniwersytet od szkoły pałacowej czy katedralnej?

Najpierw określono kanon, dziś powiedzielibyśmy "minimum programowe". W XII wieku kanon wyznaczały teksty obowiązkowe do omówienia podczas spotkań ze studentami. Drugim krokiem było znalezienie mężów odpowiednio uczonych, czyli wyróżniających się nauczycieli. Szybko powstała nowa korporacja profesorów. Ostatnim elementem odróżniającym było powstanie wydziałów, które zajmując się osobnymi dyscyplinami, na jednej uczelni miały gromadzić wszelaką wiedzę o świecie. Pierwszymi naukami uniwersyteckimi były teologia, prawo i filozofia, a w jej ramach - medycyna.

Niezależność i swoboda

Błyskawicznie społeczność akademicka uzyskała niezależność oraz ochronę papieską, cesarską i królewską. Uczeni cieszyli się swobodą w formułowaniu sądów, a oceniani mogli być jedynie przez swoich kolegów. Nie oznacza to, że średniowieczne uczelnie wolne były od kontrowersji. Do najsłynniejszych "procesów" akademickich, podczas których spierano się o wymowę dzieł, należą te, które dotyczyły Piotra Abelarda i św. Tomasza z Akwinu.

Uwielbiany przez studentów Abelard był czołowym scholastykiem średniowiecznym. Stosował logikę z zimną precyzją. Ogłosił pracę "Sic et non" ("Tak i nie"), w której przedstawił sprzeczności np. w pismach Ojców Kościoła. Był przy tym przekonany, że rozum jest największym darem, jakim Bóg obdarował człowieka. Dlatego wszystko poddawał racjonalnemu osądowi. A równocześnie mówił: "Nie chciałbym być filozofem, gdyby to oznaczało buntowanie się przeciw Pawłowi, ani Arystotelesem, gdyby oznaczało to odcięcie się od Chrystusa". Pod jego wpływem Piotr Lombard napisał "Sentencje", klasyczny podręcznik teologii, obowiązujący aż do Soboru Trydenckiego.

Św. Tomasz z Akwinu z kolei uosabia scholastyczną dokładność, prostotę wywodu z błyskotliwą argumentacją i umiejętność formułowania jednoznacznych wniosków. Szerokie horyzonty i erudycja były na średniowiecznych uniwersytetach niemal obowiązkowe. Nikt jednak nie potrafił dorównać niezwykłemu dominikaninowi. "Precyzuj i rozróżniaj" - to hasło Tomaszowe powinno i dzisiaj wisieć nad biurkiem każdego naukowca.

* * *

.

Dysputa

Dysputy są symbolicznym sercem idei średniowiecznego uniwersytetu. Były swego rodzaju słownym pojedynkiem na argumenty. Kwestie dyskutowane (Quaestiones disputatae) były zwykle zagadnieniami żywo zajmującymi środowisko uniwersyteckie. W ciągu roku każdy mistrz zobowiązany był wielokrotnie przeprowadzać tego typu "konfrontację". Dysputa mogła trwać nawet dwa dni. Stosowano metodę scholastyczną, tyle że rozpisaną na głosy. Pierwszy dzień należał do bakałarza (bacaloureus respondens). To on przyjmował zarzuty od wszystkich zgromadzonych (w tym od wyznaczonego bakałarza-przeciwnika (bacalaureus opponens) i on je odpierał. Mistrz nie angażował się w przebieg dysputy w pierwszym dniu jej trwania. Sekretarz miał natomiast za zadanie spisywać cały jej przebieg. Drugiego dnia, po uprzednim przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw spisanych w toku dyskusji, mistrz przedstawiał definitywne rozwiązanie całej kwestii.

Uniwersytet, jako autonomiczna wspólnota profesorów i studentów, powstał w średniowieczu

* * *

.

Arystoteles a Arabowie

Momentem zwrotnym w dziejach nauki okazały się ... wyprawy krzyżowe. Po zwycięskim odparciu Saracenów pod Poitiers w 732 roku muzułmanie zniknęli ze świadomości Europejczyków. Oddzielały ich Pireneje oraz Bizancjum. W XI wieku chrześcijaństwo stanęło oko w oko z wyższą, obcą mu kulturą islamską. Rycerstwo, a zaraz potem mieszczanie szybko przejmowali niektóre wzory ze świata arabskiego. Prowadziło to, zwłaszcza we wzbogacających się na wojnach krzyżowych miastach, do nieznanego do tej pory wzrostu zbytkowności życia, do gromadzenia bogactw, a nawet do wyraźnego rozluźnienia obyczajów - stwierdza wybitny mediewista Stefan Swieżawski.

Do niedawna panowało przekonanie, że zagubione przed wiekami najcenniejsze teksty starożytności - pisma Arystotelesa, Euklidesa czy Ptolemeusza - powróciły do uczonych europejskich dzięki Arabom. Triumfalny powrót Filozofa (jak zwykli Arystotelesa ze czcią nazywać uczeni średniowieczni) przyspieszyło przetłumaczenie jego dzieł z języka arabskiego. Słynnej grupie tłumaczów pod wodzą opata Piotra z Cluny zawdzięczamy pierwszy przekład na łacinę Koranu. Ostatnie badania wykazują jednak, że "Etyka nikomachejska" czy "Metafizyka" Stagiryty tłumaczone były najpierw z greckiego, a dopiero później z arabskiego. Wytłumaczenie takiej kolejności może być bardzo proste: krzyżowcy w drodze do Ziemi Świętej musieli przejść przez Bizancjum. A tam grecka filozofia z pewnością była znana i nauczana. Kiedy okazało się, że nawet Saraceni ulegli urokowi jasnych wywodów Arystotelesa, stało się jasne, że człowiek światły musi je znać.

Średniowieczni uczeni znali dokonania starożytnych i kontynuowali ich badania

* * *

.

Scholastyka, czyli sposób nauczania

Scholastykom nie chodziło wcale o liczenie diabłów na główce szpilki, jak pisano w starych podręcznikach szkolnych. Owszem, rozważali niekiedy to zagadnienie, ale wyłącznie jako ćwiczenie logicznego myślenia. Metoda scholastyczna, czyli szkolna, polegała faktycznie na precyzyjnym i przejrzystym prowadzeniu wykładu.

Racjonalne badanie argumentów za i przeciw sprzyjało tworzeniu zbiorów i kompilacji. Wykłady nadawały się niemal do natychmiastowego spisania. Tak powstawały słynne summy. Ich liczba szła w dziesiątki - różnych rozmiarów. Dotyczyły wielu zagadnień, od filozofii, przez nauki przyrodnicze po teologię. Dziś mogą bawić albo co najmniej dziwić rozważania o jednorożcach czy pelikanach karmiących młode własną krwią. Odzwierciedlają one jednak ówczesny stan wiedzy. W czasach gdy podróżowanie było bardzo trudne, obraz świata był taki jak opowieści ludzi, którzy twierdzili, że widzieli różne zjawiska. Poddawano je osądowi racjonalnemu, ale złote czasy metody empirycznej, opartej na doświadczeniu, dopiero miały nadejść. Choć pierwszy stanowczo domagał się jej już Roger Bacon.

Roger Bacon, rzeźba w Oxford University Museutn of Natural History

* * *

.

Kaganek

Wojenny zamęt po upadku Cesarstwa Rzymskiego nie sprzyjał nauce i uczonym. Zauważył to już Kasjodor, filozof pełniący w VI wieku ważne funkcje administracyjne na dworze zwycięskiego króla Ostrogotów Teodoryka Wielkiego. Jako pierwszy zaczął on gromadzić coraz bardziej rozproszone dziedzictwo intelektualne Rzymu. Jego duchowi spadkobiercy kontynuowali to dzieło, dzięki czemu spora liczba pism starożytnych zachowała się do lepszych czasów. Z czasem najważniejszym miejscem kultywowania intelektualnych tradycji rzymskich stały się klasztorne biblioteki. Ale przecież nie tylko. Kasjodor antyczne "siedem sztuk wyzwolonych" dostosował do potrzeb społeczeństwa chrześcijańskiego. Nieco później biegłość w trivium i quadrivium było podstawą do dalszych studiów uniwersyteckich z prawa, medycyny i teologii.

Ze wschodu jeszcze przez prawie trzysta lat promieniowało Bizancjum - centrum polityczne i kulturalne ówczesnego świata. Na zachodnich krańcach Karol Wielki w 800 roku podjął próbę odtworzenia cesarstwa (formalnie dokonali tego dopiero Ottonowie, powołując Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego), opierając się między innymi na nowej formule szkolnictwa. Utworzona przez Alkuina, uczonego mnicha, szkoła pałacowa stała się początkiem nowego typu kształcenia młodzieży szlacheckiej.

góra

Następna strona

Powrót