Rok kościelny

Słowo wstępne

Kościół nasz święty posiada swój własny rok, który nie biegnie równolegle z rokiem świeckim, bo przed nim się rozpoczyna i przed nim się kończy. Ów rok kościelny otacza całe życie swymi świętami, jakby wspaniałym wieńcem, i napomina wiernych, by żywot swój kształtowali na przykładzie Chrystusa Pana. Nie jest to tylko czczy okres czasu, lecz posiada głębsze, poważniejsze znaczenie; zawiera bowiem ścisły związek z ty, co nieskończone i wieczne, i wzywa nas równocześnie, byśmy myśli i uczucia ku tym rzeczom wznieść zechcieli. To też w istocie złoty rok kościelny nie jest niczym innym, jak stałem napominaniem ludzi, by celem ich dążeń i zabiegów było życie wieczne, nadprzyrodzone. A tym życiem wiecznym może być tylko życie z Chrystusem Panem, którego najświętszy żywot przesuwa się przed naszymi oczyma w ciągu roku kościelnego.

Najsławniejszy kaznodzieja francuski, Bossuet, (urn. 12 kwietnia 1704 r.) w mowie żałobnej, wygłoszonej przy trumnie królowej Marii Teresy (f 1683), wyraża się o tym świętym czasie w następujących słowach: "Kościół Chrystusowy, oświecony przez samego Boga, a pouczany przez apostołów świętych, tak podzielił swój rok, że znajdujemy w nim obok życia i nauki Pana Jezusa także rzeczywisty owoc tejże nauki, objawiający się w przedziwnych cnotach Jego sług i w przykładach Jego świętych, a dalej znajdujemy jakby tajemniczy szkic Starego i Nowego Testamentu i całej historii Kościoła. Przeto wszystkie czasy przynoszą łaski chrześcijaninowi, są niejako przepełnione Jezusem Chrystusem, który, jak mówi prorok, zawsze jest wspaniały, i to nie tylko sam w Sobie, lecz także dla Swoich świętych. W tej różnorodności znajdują dusze pobożne obok niebiańskich radości także prawdziwe pokrzepienie, a gorliwość ich ustawicznie się odnawia. Post tak jest celowo włączony, ażeby mógł wzmocnić, względnie oczyścić duszę, narażoną na pokusy i grzechy. Wszystkie te pobożne ćwiczenia sprawiły, że królowa Maria Teresa w każdym poście święciła swoje odrodzenie, błogosławiony skutek, którego sam Kościół się domaga". "Jezus Chrystus wczoraj, dziś i po wszystkie wieki" - mówi św. Paweł. Jezus Chrystus wypełnia wszystkie czasy. Był wczoraj, jest dziś i będzie wiecznie: Jego zwiastunami byli wszyscy patriarchowie i prorocy, wszyscy wielcy mężowie Starego Zakonu; Jego naśladowcami wszyscy apostołowie, męczennicy i wyznawcy. Jego narodzenie, życie, śmierć, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie, Jego naukę i cuda, Betlejem, Kalwarię, Wieczernik, Tabor, górę Oliwną; Stary i Nowy Zakon, górę Synai i Zielone Świątki, wszystkie wspaniałe dzieła Boże, wszystkie sławne miejscowości ziemi, wszystkie łaski i dobrodziejstwa Odkupienia: wszystko to obchodzi, przedstawia, przypomina rok kościelny. Przeto tak potężny wpływ wywiera na dusze.

Ozdobą owych sławnych pamiątek są liczne i przepiękne obrzędy. Wierni widzą niejako i słyszą wszystkie owe wypadki. Duszą wszystkich obrzędów są słowa, wypowiedziane przy ich sprawowaniu. Do tego pieśń religijna porywa serca, wprawia je w zachwyt, i rozbudza najpiękniejszy zapał! Trzy zwłaszcza święta: Boże Narodzenie, Wielkanoc i Zielone Świątki oznaczają trzy wielkie okresy roku chrześcijańskiego i rozniecają najżywsze uczucia. Obok nich grupują się następnie wszystkie inne święta.

Zaprawdę nader wielkie znaczenie dla umysłu i serca posiadają katolickie święta roku kościelnego. Ten przez Bossueta tak sławiony podział świąt i ich różnorodność jest dla wierzącego chrześcijanina źródłem prawdziwej radości; święta są też dlań potężną pomocą, by pójść stromą i ciernistą ścieżką cnoty, są podczas całego roku skutecznym bodźcem, by nie tylko na tej obranej drodze wytrwać, lecz jeszcze piąć się wyżej i wyżej - aż do szczytów doskonałości.

Święta a z nimi przede wszystkim niedziele są, że tak powiem, duszą i źródłem żywej i rzetelnej pobożności. Bo też w nich używa Kościół najlepszych, najodpowiedniejszych środków, jakimi rozporządza, aby dusze kształtować, uszlachetniać, uświęcać: sakramenty święte Pokuty i Ołtarza czyli szczere wyznanie swych ułomności i upadków i całkowite oddanie się Bogu swemu w komunii świętej, słowo Boże, prześliczny śpiew kościelny, wspólna modlitwa, najpiękniejsze ceremonie - wszystko to mieści się w tych uroczystościach; i to właśnie, obok bezpośrednich wpływów na duszę, powoduje wyrobienie serca i sumienia, woli i charakteru, krótko mówiąc: wychowuje całego człowieka. Ale także umysłowi naszemu przybywa światła, podniety i przedziwnej siły; objawia się tutaj jednym słowem cała moc, niespożyta siła chrześcijaństwa, która człowieka powstrzymuje od zła i kieruje do dobrego, tłumi namiętności i razem z prawdziwą mądrością zaszczepia weń czystość obyczajów i, jak mówi Bousset, nieustannie ożywia zapał chrześcijanina.

Skąd pochodzi ona władza świątecznych dni Roku Bożego nad duszami?

Święta wraz z niedzielami są rocznym, względnie tygodniowym uczczeniem największych dni, jakie świat kiedykolwiek przeżywał, są pamiątką największych religijnych wydarzeń, które od wieków Opatrzność Boża dla zbawienia ludzkości postanowiła, i które się na ziemi spełniły, t. j. wszystkich tajemnic i wszystkich czynów Bożych, które objawia Stary i Nowy Testament, a zatem całej religii. A w tych przedziwnych wydarzeniach wszystko odnosi się do wielkiego zjawiska przyjścia na świat Syna Bożego i odzwierciedla się jasnym blaskiem w osobie Jezusa Chrystusa "ostatecznego twórcy naszej wiary".

Żłóbek, Krzyż i Tabernakulum, oto trzy istotnie wielkie i Boskie prawdy, które przenikają całe chrześcijaństwo. Żłóbek rozpoczyna odkupienie, Krzyż je uskutecznia, a Eucharystia nieustannie dzieło Boże odtwarza. Zesłanie Ducha świętego, które po Wielkanocy następuje, i triumf Krzyża dopełniają wszystkiego wylewem ducha miłości.

W jakim jednak stopniu płynąca z wiary radość Bożego Narodzenia, Alleluja Zmartwychwstania i niewypowiedziana chwała Najświętszego Sakramentu w święto Bożego Ciała mogą przemówić do serca chrześcijanina; napełnić duszę weselem i zapałem, - tego słowami wypowiedzieć nie można.

Słowo wstępne do książki "Rok Boży w liturgii i tradycji Kościoła świętego"
Wydawnictwo Św. Stanisława Sp. Z o. Odp., Katowice 1931 rok

następna strona

Powrót