.

Anielski chór

MICHIEL COXIE

"Św. Cecylia",
olej na płótnie, 1569 Muzeum Prado, Madryt

Powiększenie Nauczycielka muzyki akompaniuje swoim uczniom? Tak można by interpretować ten obraz, gdyby nie skrzydła widoczne zza pleców jednego z "uczniów". A więc to święta Cecylia, patronka muzyki, przygrywa na klawikordzie chórowi anielskiemu. Muzyka jest rozpisana na głosy. Nad nutami trzymanymi przez anioła w lewym dolnym rogu obrazu artysta zapisał słowo superius, jakim dawniej określano najwyższy głos - sopran. W tekście śpiewanym przez tego anioła artysta umieścił zresztą pochwałę św. Cecylii: Cecilia virgo gloriosa (Cecylia, dziewica chwalebna).

Cecylia żyła na przełomie II i III wieku. Jako chrześcijanka złożyła ślub czystości. Mimo że zmuszono ją do małżeństwa z poganinem, nie tylko nie złamała ślubu, lecz jeszcze go nawróciła. Oboje ponieśli potem śmierć męczeńską. Dlaczego więc stała się patronką muzyki i jest na obrazach przedstawiana zwykle z instrumentami muzycznymi, a nie jako męczennica?

Legenda o tym, że Cecylia umiała grać na organach, powstała pod koniec średniowiecza, zapewne wskutek błędnego tłumaczenia antyfony śpiewanej w jej dniu. Słowa cantantibus organis, Cecilia virgo in corde suo soli Domino decantabat (podczas gdy brzmiały instrumenty muzyczne, dziewica Cecylia śpiewała w swoim sercu jedynemu Bogu) interpretowano w ten sposób, że święta śpiewała, akompaniując sobie na organach. Łacińskie słowo organis utożsamiano wówczas z organami.

Tymczasem najprawdopodobniej antyfona ma zupełnie inne znaczenie. Jej najstarsze zapisy zamiast cantantibus organis przekazują wersję: candentibus organis, czyli "przy płonących instrumentach". A zatem organis to raczej nie instrumenty muzyczne, lecz narzędzia tortur. Antyfona najprawdopodobniej wysławia Cecylię, która w chwili męczeństwa śpiewała Bogu w swoim sercu.

Leszek Śliwa

Tygodnik Katolicki "Gość Niedzielny" Nr 46 - 20 listopada 2011r.

góra

Powiększenie

<< do w ramach
.