11 października

Żywot świętych
Probusa, Taraka i Andronika, Męczenników

(Żyli około roku Pańskiego 300)

Wspomniani wyżej mężowie różnili się narodowością, ale byli wiernymi zwolennikami Chrystusa Pana. W czasie ostatniego prześladowania za czasów Dioklecjana i Maksymiana kazał ich wielkorządca Cylicji Maksym uwięzić i przywieść do siebie. Zasiadłszy na sąd, rozpoczął śledztwo od Taraka.

Maksym: Jak ci na imię?

Tarakus: Jestem chrześcijaninem.

Maksym: Milcz i odpowiadaj wprost na pytanie. Jak się nazywasz?

Tarakus: Jestem chrześcijaninem. Jeśli jednak pragniesz wiedzieć, jakie imię nadali mi rodzice, to ci powiem, że nazywali mnie Tarakiem. Gdym służył wojskowo, nazywano mnie Wiktorem.

Maksym: Skąd pochodzisz?

Tarakus: Jestem żołnierzem i Rzymianinem, ale jako chrześcijanin wystąpiłem z wojska.

Maksym: Nie zasługiwałeś na to, bezecny, abyś nosił oręż! Ale powiedz, dlaczego podziękowałeś za służbę?

Tarakus: Prosiłem swego setnika Publiusza o zwolnienie, i dał mi je.

Maksym: Ze względu na swe siwe włosy oddaj hołd bogom, którzy doznają czci na całej ziemi.

Tarakus: Kto to czyni, tego złudził szatan!

Maksym: Uderzcie go w twarz za to zuchwalstwo!

Tarakus: Powiedziałem, że człowiek może błądzić.

Maksym: Pokłoń się bogom i bądź rozsądny.

Tarakus: Ja służę swemu Bogu nie krwawymi ofiarami, lecz czystym sercem.

Maksym: Mam wzgląd na twój wiek sędziwy, więc wzywam cię jeszcze raz, abyś złożył ofiarę bogom!

Tarakus: Nigdy nie wykroczę przeciw przykazaniu Boskiemu.

Maksym: Obnażcie go i osmagajcie rózgami!

Po tej katuszy odezwał się Tarakus: Dodałeś mi tym sił. Wiedz, że najgorętszym mym życzeniem jest zasłużyć sobie na zaufanie Boga i Jego Pomazańca.

Rozwścieczony Maksym zawołał: "Jak to, przeklęty? Służysz dwóm bogom, a przeczysz wielobóstwu? - po czym kazał go wrzucić do więzienia, a potem przyprowadzić Probusa, do którego rzekł: Uczcij naszych bogów, aby cię cesarz uszanował i abyś był moim przyjacielem.

Probus odrzekł: Nie żądam szacunku cesarza, ani twej przyjaźni. Porzuciłem znaczną majętność, aby służyć Bogu.

Na te słowa Maksym kazał go osmagać i wziąć na tortury, po czym kazał przyprowadzić Andronika. Gdy i on mężnie wyznał wiarę w Chrystusa, został skazany na okrutne katusze, po czym i jego w ślad za Tarakiem i Probusem odprowadzono do więzienia.

Po trzech dniach zaprowadzono ich znowu przed Maksyma, a gdy i teraz odrzucili wszelkie jego namowy, zostali oddani na najstraszniejsze męczarnie, po czym zawleczono ich na arenę, gdzie się właśnie odbywały publiczne igrzyska, i rzucono ich olbrzymiemu niedźwiedziowi, który pożarł już trzech ludzi, ale ten, zbliżywszy się do Świętych, zaczął lizać ich stopy. Rozgniewany tyran kazał go zabić i wypuścić srogą lwicę, a gdy i ona położyła się spokojnie u stóp Świętych, kazał ich ściąć.

Nauka moralna

Dlaczego Jezusa nazywamy Chrystusem, tj. Pomazańcem? Dlatego, że jest naszym najwyższym prorokiem, kapłanem i królem. Święconym olejem namaszczano w Starym Zakonie mężów, którzy mieli piastować wysoką godność proroka, arcykapłana lub króla. Jezus jest najwyższym prorokiem, dla nauki, którą głosił, dla cudów, które zdziałał, z powodu daru wieszczego, obietnic i przestróg, które się ziściły i ziszczą. On jest naszym najwyższym kapłanem. Sam bez grzechu, nie potrzebuje ofiary za siebie, Jego ofiara jest bez ceny, jego kapłaństwo wiekuiste. On jest naszym królem najwyższym. Królestwo Jego nie jest z tego świata, jest czysto duchowe, jest Kościołem, który poczyna się na ziemi, a kończy się w niebie. Wszyscy królowie, wszystkie ludy winny Go uznać swym panem i władcą. Nie był wprawdzie Pan Jezus namaszczony na ciele, ale za to był namaszczony na duszy krzyżmem Ducha św. Pismo święte mówi: "Bóg namaścił Jezusa Nazareńskiego Duchem św. i mocą" (Dzieje Apostolskie. 10,38). Zewnętrzne namaszczenie olejem w Starym Zakonie jest tylko symbolem, czyli obrazem uświęcenia duszy, ale w Chrystusie ten symbol został ziszczony. Chrystus sam mówi u Łukasza (4,18): "Duch Pana nade mną; dlatego Mnie pomazał, abym opowiadał Ewangelię ubogim i uzdrowił skruszonych na sercu". Święty Bernard pisze: "Pragniesz zbawienia, tj. uświęcenia duszy, znasz chorobę i drażliwość swoją, i dlatego obawiasz się przykrości leczenia. Niej lękaj się niczego, gdyż Jezus jest i Chrystusem, tj. Pomazańcem pełnym miłości, łagodnymi i litościwym, namaszczonym dla tych, którzy sami nie doznają w pełni namaszczenia, ale są uczestnikami namaszczenia Chrystusowego. Wiernie się więc Jego trzymajmy, a łaski Jego hojnie na nas spłyną:.

Modlitwa

W imię zasług trzech krwawych świadków,! św. Probusa, Taraka i Andronika, którzy najstraszniejszymi mękami nie dali się nakłonić do odstępstwa, prosimy Cię, Boże, abyś raczył natchnąć nas tym samym duchem stałości i wytrwałości, ilekroć tylko szatan pokuszeniami będzie chciał nas uwikłać w swe sidła. Przez tegoż Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który z Bogiem Ojcem i Duchem świętym w niebie żyje i króluje po wszystkie wieki. Amen.

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku - Katowice/Mikołów 1937r.

<< wywołanie menu święci i błogosławieni

.