Piesza pielgrzymka na Jasną Górę:

24-28 czerwca 2002r.

Wspomnienie.

Dzień 24 czerwca 2002 dla grupy 30 parafian, w większości młodzieży, rozpoczął się Mszą św. o godzinie 7.00 , aby potem o 9.00 wyruszyć pociągiem do Zawiercia i dalej, szlakiem Orlich Gniazd na pieszą pielgrzymkę do Matki Boskiej Częstochowskiej.

Organizatorem i opiekunem grupy był ks. Adam Żemła.

Pierwszy dzień był dla wszystkich przysłowiowym chrztem bojowym. Na pierwszy nocleg do remizy strażackiej w Kotowicach dotarliśmy bardzo zmęczeni, ale szczęśliwi.

Następnego dnia, z nadzieją, że będzie nam już lżej, wstaliśmy pełni zapału i z piosenką religijną na ustach ruszyliśmy w dalszą drogę. Celem drugiego dnia pielgrzymki była szkoła w Janowie. "Po drodze" - czyli zbaczając ze szlaku - zwiedziliśmy Bazylikę w Leśniowie, gdzie mieliśmy Mszę św. oraz godzinną przerwę, podczas której mogliśmy trochę odpocząć i zregenerować swoje siły do dalszego marszu. Na miejsce noclegu dotarliśmy o godzinie 20.00 i wszyscy mieli naprawdę serdecznie dość.

Cóż jednak nie może zrobić szczera modlitwa i wielka chęć spotkania się z Czarną Madonną, aby przedstawić jej swoje prośby i podziękowania. Właśnie ta wiara, że to już za niedługo staniemy przed obrazem na Jasnej Górze pozwoliła wszystkim przeżyć trzeci dzień pielgrzymki, który kończył się noclegiem w Domu Pielgrzyma w Olsztynie.

I wreszcie nadszedł czwarty dzień naszego pielgrzymowania. Po całodniowym marszu, gdy już zobaczyliśmy wieżę kościoła na Jasnej Górze, wszystkich ogarnęło jakieś dziwne uczucie. Nagle nikt nie czuł już ogromnego zmęczenia i wszyscy jak najszybciej chcieliśmy spotkać się z Matką Bożą.

W Częstochowie czekała nas miła niespodzianka, bo kilku rodziców oraz kolegów i koleżanek z parafii przyjechało na naszą Mszę przed obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Było to bardzo wzruszające przeżycie, że mogliśmy stać tak blisko Czarnej Madonny i powierzyć jej swoje troski i kłopoty.

Po Mszy św. uczestniczyliśmy jeszcze w Apelu Jasnogórskim transmitowanym przez Radio Maryja. Ostatnią noc spędziliśmy u sióstr św. rodziny, a następnego dnia uczestniczyliśmy w Drodze Krzyżowej na Wałach.

Do Rudy wróciliśmy piątego dnia naszego pielgrzymowania
(28 czerwca) około godziny 20.30, gdzie w kościele przywitał nas ks. Proboszcz i najbliżsi.

Gosia