Wracamy do Średniowiecza .

kultura i sztuka

Średniowieczny zamek i katedra w Arundel, West Sussex, Anglia

  1. Architektura światła
  2. Bohaterowie do dziś niezmęczeni
  3. Co nam zostało z tych wieków?
  4. Harmonia świata
  5. Gaudeamus i żłóbek

.

Architektura światła

Wiele osób dziś twierdzi, że woli się modlić w kościele gotyckim niż we współczesnym. - W tych świątyniach panuje atmosfera sprzyjająca modlitwie - mówią.

To nie przypadek. U źródeł stylu gotyckiego leży bowiem teologia. Wszystko zaczęło się około 1135 roku w opactwie Saint Denis (św. Dionizego) pod Paryżem. Opat Suger dobudowywał przedsionek i absydę do istniejącego już kościoła. W swych planach oparł się na myśli teologicznej Pseudo-Dionizego Areopagity, że Bóg jest światłością, a więź między Stwórcą a człowiekiem podtrzymuje promień światła.

Opat skupił się więc na tym, by wpuścić do świątyni jak najwięcej światła. By tego dokonać, wykorzystał najnowsze osiągnięcia nauki, dowodzące, że łuk ostry jest znacznie wytrzymalszy od pełnego. Kazał wybić w ścianach wielkie okna o ostrych łukach, przypominających złożone do modlitwy ręce, a ciężar sklepienia przerzucił z murów na filary i przypory. Wkrótce znalazł całe rzesze naśladowców. Kolejne miasta pragnęły zbudować gotyckie katedry. Po Europie krążyły wyspecjalizowane "brygady" budowniczych katedr, stawiających budowle strzeliste, wznoszące się do nieba, rozświetlone kolorowym światłem płynącym przez witraże.

Gotyk był wielkim przełomem w historii architektury. Po raz pierwszy stworzono wówczas kamienne budowle szkieletowe, eliminujące masywne mury. Dzisiejsza architektura stali i szkła jest więc w pewnym sensie spadkobierczynią gotyku. A słowa "Bóg jest światłością" wciąż do nas przemawiają. Pewnie dlatego tak lubimy się modlić w gotyckich kościołach ...

Zastosowanie ostrych łuków i przypór pozwoliło na stawianie budowli strzelistych, jak kościół w Batalha (Portugalia)

.

.

Bohaterowie do dziś niezmęczeni

Tylko pozornie ideały osobowe średniowiecza wydają się nam odległe. - Do dziś możemy się wzorować na ludziach tamtej epoki - powtarzała uczniom prof. Wanda Micińska z Dąbrowy Górniczej, przez 35 lat ucząca języka polskiego w liceum. Nigdy nie korzystała z podręczników szkolnych, sięgała do źródeł dodatkowych.

- Asceta to nie tylko egocentryk skupiony na własnym doskonaleniu i osiągnięciu świętości. To ktoś podejmujący wysiłek w samodoskonaleniu, nie dający się ponieść prądowi codziennego życia, rezygnujący z kultury czystej przyjemności, uparcie dążący do celu, zdolny do poświęceń - mówiła prof. Micińska. - Asceza franciszkańska jest źródłem radosnej wiary. Jak mówił św. Franciszek: "Bóg jest radością, dlatego wystawił słońce przed swój dom". Do dziś nie tylko młodzi, zachowujący czystość przed ślubem, praktykują różne formy ascezy. Średniowieczny wzorzec rycerza doskonałego - dbającego o honor, przyjaźń, wiernego ojczyźnie, przestrzegającego zasad walki fair play - może być przykładem nie tylko dla współczesnych żołnierzy. Do XXI wieku nie zmieniły się nasze tęsknoty za władcą idealnym prezentowanym w średniowiecznych kronikach.

- Przetrwało w nas marzenie o idealnym władcy - patriocie, miłującym lud, walecznym, takim jak Bolesław Chrobry, król Karol czy Artur - mówi pani profesor.

.

Co nam zostało z tych wieków?

Janusz Minkiewicz dowcipnie napisał: "Średniowiecze to przesądy, mity, brednie. Zgoda, ale nasze wieki też są średnie". Choć nie zawsze sobie to uświadamiamy, z epoki średniowiecza czerpiemy do dziś.

Średniowiecze to początki piśmiennictwa. Dziś woluminy "Bogurodzicy", "Kazań świętokrzyskich" mają wartość bezcenną także w sensie materialnym. To początek nowoczesnej, inspirującej do dziś literatury i filozofii. W XV-wiecznym "Lamencie świętokrzyskim" Matka Boża cierpi prawdziwy ludzki ból, w "Wyznaniach" św. Augustyn opowiada o swojej przemianie wewnętrznej i nie kreuje się na świętego. Stają się przez to bliscy czytelnikowi. Filozofia św. Franciszka, św. Augustyna, św. Tomasza kształtuje współczesne myślenie o człowieku. Dualizm natury ludzkiej, w której do głosu dochodzi raz dobro, raz zło, to też "odkrycie" średniowiecza.

.

Harmonia świata

Gdyby mury polskich świątyń mogły przemówić, wysłuchalibyśmy niejednego koncertu. W epoce sprzed elektryfikacji konchy kamiennych sklepień służyły naturalnym nagłośnieniem i nigdzie głos ludzki nie brzmiał tak potężnie jak w nawach katedr i kolegiat - pisze o muzyce średniowiecza jej znawca Jacek Kowalski.

Muzyka średniowiecza zakotwiczona była w religii. Przeważały jednogłosowe śpiewy a cappella, pełne harmonii i ascetyzmu. Większość poetyckich utworów religijnych przeznaczona była do śpiewu. Msze, obrzędy i uroczystości religijne wypełniała muzyka.

Prawdziwy renesans przeżywa dziś chorał gregoriański - śpiew swą nazwę zawdzięczający papieżowi Grzegorzowi I Wielkiemu (VI w.), który skodyfikował zebrane teksty pieśni. Płyty specjalizujących się w liturgicznej muzyce średniowiecza chórów "Organum" czy "Sequentia" sprzedają się jak świeże bułeczki. - Średniowieczni mnisi znali wszystkie psalmy i hymny na pamięć - pisze Kowalski. - Dwa rzędy zakonników, śpiewając na przemian, rozmawiały ze sobą jak dwa płuca żywego organizmu. Do dziś zachowało się sporo średniowiecznych muzycznych perełek: utworów ludowych, dworskich - w tym pieśni słynnych trubadurów (rycerzy pochodzenia arystokratycznego, którzy wędrowali od zamku do zamku, prezentując swe utwory).

.

.

GAUDEAMUS I ŻŁÓBEK

prof. dr hab. Dariusz Rott, zastępca dyrektora instytutu Nauk o Literaturze Polskiej Uniwersytetu Śląskiego, pracownik Zakładu Historii Literatury Średniowiecza i Renesansu:

- Podpisuję się pod opinią prof. Jana Kotta: "Zawsze na początku }}Bogurodzica{{. To nie tylko jeden z najdawniejszych zabytków, to sam początek mowy polskiej, to sam początek literatury, to słowa, które mamy w uchu, które utkwiły w nas głęboko".

Średniowiecze to okres kształtowania się języka polskiego (w XII wieku zapisano pierwsze polskie wyrazy, później pierwsze zdanie po polsku), rozwoju kultury pisma i książki rękopiśmiennej. To wówczas w klasztornych skryptoriach rodzi się kult książki i szacunek dla niej.

To również czas powstawania w Europie uniwersytetów i rodzenia się elit intelektualnych. Gdy dzisiaj, w uroczystych momentach życia akademickiego, senat uczelni pojawia się w togach i biretach, a rektor kroczy z berłem i w gronostajach w towarzystwie strażników, zwanych pedlami, gdy brzmi Gaudeamus, a także kiedy studenci słuchają wykładów, czy pod okiem nauczyciela akademickiego czytają na przykład teksty literackie, i to chyba brakuje im czasu na refleksję, że podobnie czyniono już w powstałej w 1364r. Akademii Krakowskiej.

Na pytanie, czy średniowiecze nas interesuje, można odpowiedzieć, podając zaledwie jeden przykład - księgarni, gdzie bez problemu znaleźć można choćby "Imię róży" Umberta Eco, książki Andrzeja Sapkowskiego, powieści oparte na wątkach poszukiwania św. Graala, książki o tajemnicach templariuszy, wyprawach krzyżowych.

W każde święta Bożego Narodzenia odbywamy podróż w czasie do połowy XIII stulecia, kiedy to przybyli do Polski franciszkanie i zaszczepili adorację żłóbka, której towarzyszyły pieśni bożonarodzeniowe. Teksty pierwszych polskich kolęd pochodzą z wieku XV w., tak jak ten, zapisany w 1435r.:

Teraz wszyscy śpiewajmy,
a Panu Chrystusowi dziękujmy,
bo Mu przysłusza śpiewać z anioły w radości:
Chwała Tobie na wysokości.

góra

Następna strona

Powrót